No właśnie, byliśmy któregoś dnia na obiedzie, obok nas były zajęte jeszcze 2 stoliki 5 i 6 osobowe. Od zamówienia do podania pierwszego dania minęło ok 50 minut, pierwszy gość zjadł ale szósty, długo na swoje danie musiał poczekać. Cała obsługa stołu trwała chyba 1,5 godziny. Było to dość komiczne. Potem kelner i kelnerka 40 minut sprzątali stolik obok; biegając obok nas denerwująco. Całość wygląda tak, jakby między kelnerami był konflikt lub rywalizacja , a w kuchni był tylko jeden palnik. Jedzenie poprawne, komedia w wykonaniu kelnerów - bezcenna , do dziś słyszymy tupanie