Widok
masz rację , praca na poczcie to totalny wyzysk.najbardziej mnie śmieszą pocztowe wymagania, płacą mniej niż nap. w biedronce, a wymagaja jakbym dostawała pensję 3000 tys netto. po 30 latach na poczcie stwierdzam, że moja pensja jest niższa niż ci co dopiero przychodza do pracy w biedronce. wiem o takich mobingach, za które kierownictwo i naczelnik z pierdla BY nie wyszli, a wszystko jest wyciszane w dyrekcji BO TE MOBINNGI TO JEST OCZYWIŚCIE WYTYCZNE DYREKCJI W GDAŃSKU , związki nic nie robią, bo powinny być niezależne, a nie d*pkami trzęsą o swoje marne posadki. POCZTA TO ZMORA, WSTYD I HAŃBA POLSKI...
co za bzdury, poczta si e sadzi jakby płaciła krocie ludziom, a płaci tak nędznie, że nie warto zawracać sobie głowy, w biedronce na start masz więcej i mniejsza odpowiedzialność.Poczta to obciach i tyle , zarobki, ich wysokie mniemanie o sobie, powszechny mobinng za aprobatą dyrekcji--- to są ich wytyczne--- wstyd ,że poczta istnieje i tak się zachowuje.....
I po co piszesz takie bzdury!!! Nikt na poczcie nie widział na swoim koncie takich pieniędzy. Bynajmniej asystent czy listonosz. Ja pracuje na poczcie vi mam dosyć. Od pierwszego dnia pracy sama Wszystkiego się uczę, nawet nie wiem jak wygląda praca na poczcie. Stare wyjadaczki stoją nade mną jak ssmanki i poganiają. Jestem kumata i to wykorzystują. Nawet długopisy mam swoje bo nie ma!!! Atmosfera w pracy okropna, zgorzkniałe kobiety, ludzie traktuja cie jak robota. Pracy tyle że nie przerobisz. A zarobki..... szkoda słów. Poczta chce oszczędzić 1.5 mld zł żeby zrealizować swoje plany. Te oszczędności oczywiście potraca nam z kont. Trzeba się szybko zawijać z tąd...
Wow !!! Cóż za 'piękna' kwota... to tylko trochę więcej niż pensja minimalna (w przyp. umowy o pracę). Ciekawe na jakie stanowisko proponują taką kasę - daj znać jak możesz. Mam nadzieję, że nie pojechałeś do W-wy (o ile nie masz noża na gardle, np. niepłacone alimenty, zaległe podatki, niespłacone internetowe pożyczki itp.).