Re: in vitro
Ja mam mieszane uczucia, co do tej metody. Długo staraliśmy się o dziecko i in vitro również braliśmy pod uwagę. Mój mąż jest niewierzący i dla niego nie było problemu. Moje sumienie nie pozwalało...
rozwiń
Ja mam mieszane uczucia, co do tej metody. Długo staraliśmy się o dziecko i in vitro również braliśmy pod uwagę. Mój mąż jest niewierzący i dla niego nie było problemu. Moje sumienie nie pozwalało mi na ten zabieg. Jeżeli twierdzimy, że jesteśmy osobami wierzącymi, przyjeliśmy wiarę kościoła katolickiego, która mówi, że życie powstaje zaraz po zapłodnieniu, to nie możemy opowiadać się za in vitro, czy aborcją, bo tak nam jest wygodnie. Tak samo kościół, nawet jakby chciał, nie może popierać tej metody, bo byłoby to sprzeczne z jego doktryną. Nie potępiam nikogo, kto poddał się in vitro, bo jestem w stanie zrozumieć ogromne pragnienie posiadania dziecka, ale śmieszy mnie krytyka kościoła, który nie może już wygłaszać swoich poglądów.
zobacz wątek