Re: in vitro
asiula i stokrotka ... mozecie miec inne zdanie od mojego i okey ... ale pod zadnym wzgledem nie zgodze sie, ze kobiety poddane in vitro bardziej cierpia niz te z zagrozona ciaza ... po invitro...
rozwiń
asiula i stokrotka ... mozecie miec inne zdanie od mojego i okey ... ale pod zadnym wzgledem nie zgodze sie, ze kobiety poddane in vitro bardziej cierpia niz te z zagrozona ciaza ... po invitro mozna miec ciaze niezagrozona (tak czy siak dostaje sie progesteron przez pierwszy trymestr ciazy). wierzcie mi, ze jednorazowe "niemile" przezycie transferu zarodka jest niepowatrzalne z dlugotrwalym, prawie 9-miesiecznym strachem w zagrozonej ciazy!!!
nie wnikam, czy ktoras z was to przechodzila, ale wierzcie mi, dlugotrwaly strach jest duzo bardziej trudny niz jednorazowy!!! ciagle lezenie plackiem, wstawanie tylko do wc, niemoznosc siedzenia czy chodzenia, kazdorazowe sprawdzanie papieru toaletowego przy wizycie w toalecie, dodatkowe badania, kontrole co 2 tygodnie czy szyjka jeszcze wytrzyma, powracanie do szpitala, posladki opuchniete od strzykawek, zoladek podrazniony od setek tabletek... nie wiem co wymaga od nas wiekszego poswiecenia ... jednorazowy zabieg czy ciagla, permanetna walka i permanenty strach ...
jest to najcudowniejsze poswiecenie i choc pelne bolu i strachu, to za cos takiego mozna dziekowac rodzicom ... a nie za sposob poczecia ...
co do adopcji, to nie mowmy, ze nie mamy wplywu na to, kim bedzie dziecko. Owszem, czesc naszego zachowania dyktuja geny, czesc przezycia w zyciu plodowym, ale spora czesc dyktuja warunki srodowiskowe - czyli my. Nie generalizujmy, ze dzieci z domow dziecka zawsze beda patologiczne, bo zwiekszone ryzyko patologii nie jest rownoznaczne z tym, ze tak bedzie.
A skad wiecie, ze wasze dziecko nie bedzie mialo sklonnosci do psychopatii? schizofrenii? mordowania? Genetyka udowodnila, ze jesli w obu rodzinach wystepowal UTAJONY gen i akyrat oboje go macie, to u waszego dziecka moze sie on UAKTYWNIC. Tak vczesto bywa tez z wadami genetycznymi, ze choc w obu rodzinach nie bylo jakies wady, to nagle u waszego dziecka ona moze byc - wlasnie dlatego, ze dwa utajone geny sie spotkaly.... Takze nigdy niczego nie mozecie byc pewni. I potencjalnie jest na swiecie sporo osob z roznymi tendencjami...ale...o dziwo nigdy moga nie ujawnic, bo wplyw na nas ma takze nasze WYCHOWANIE. Polecam tu ksiazki z zakresu socjologii i psychologii klinicznej - ciekawe, bo sama studiowalam.
Aha... nie wiem czemu obie dziewczyny przyrownujecie mnie do ojca Rydzyka, skoro ja sama uwazam go za zlo wcielone. To ze mam INNE zdanie od was - ktorego bronie TAK SAMO zaciekle jak WY SWOJEGO - nie oznacza, ze jestem nim. A z drugiej strony ... skoro wy tak bardzo jestescie przekonane o slusznosci swojego zdania i tak w nie zaslepione - to moze WY jestescie ojciem Rydzykiem? w koncu jego cecha charakterystyczna jest wszechwiedza....
takze prosze nie obrazajmy sie na siebie za to samo - kazdy moze wyrazac swoje zdanie i przytaczac swoje argumenty. a to, ze obie strony robia to zarliwie, to chyba naturalne przy takim temacie.
zobacz wątek