Re: in vitro
Wiesz, ale ciekawsze jest raczej to jak wiele par spełniłoby wymogi adopcyjne??? Połowa?
Biurokracja w naszym kraju jest taka by zniechęcić petenta do wszystkiego. Zresztą, to już jest dość...
rozwiń
Wiesz, ale ciekawsze jest raczej to jak wiele par spełniłoby wymogi adopcyjne??? Połowa?
Biurokracja w naszym kraju jest taka by zniechęcić petenta do wszystkiego. Zresztą, to już jest dość osobista sprawa czy dwoje ludzi będzie kochać "cudze" dziecko, czy też nie.
A na in vitro wystarczy "uzbierać" kasę.
zobacz wątek