Widok
byłem na rozmowie i jednym dniu szkolenia... Produkt do sprzedaży to roboclean. Jest osoba która umawia nas na spotkania, po czym my przyjezdzamy do klienta z urządzeniem i prezentujemy mu je i finalizujemy transakcję. To tak pokrótce na czym polega praca tam... Jednak proces kiedy zacznie się zarabiać trochę trwa... Szkolenie składało się z czterech dni, po czym mieli podjąć ostateczną decyzję czy się nadaję do pracy czy nie. Jak pozytywnie rozpatrzą twoją osobę, wówczas przez jakiś czas jezdzisz z doswiadczonym sprzedawca by podpatrywac i uczyc się. Samochod sluzbowy oferowany jest po 3mc probnych. Ogólnie jak ktoś ma czas, i odłożone jakieś grosze na życie może próbować, bo jest to produkt wg mnie realny do sprzedaży. Lub jako dadatkowe zajęcie...
Po pierwsze nikt cie nie umówi jeśli nie wypracujesz sobie sam/sama kontaktów czyli działa to tak że nakłaniasz swoich snajomych rodzine na początku i zbierasz od nich rekomendacje do kogo możesz jechać następnym razem i do tych osób cie umawiają. Jak nie masz nikogo bliskiego kto sie może na takie cacko skusić to szybko odpadasz z obiegu bo i rekomendacji brak
Omijaj t firmę szerokim łukiem szkolenie i tak przejdziesz jakieś chore telefony że się zskwalifikowałeś gratulacje itd,feta przy pierwszej sprzedaży,wszystko po to żeby Cię wydoić na maksa tylko świeć później oczami przed znajomymi którym wciśniesz to stolec i okaże się że to porażka,ja mam tak ze swoimi nie wiem gdzie patrzeć no chciałem uczciwie zarabiać więc myślałem że to jest uczciwe a to jedna wielka paranoja.Szkolenia?To żałosne kiedyś klientka oddała sprzęt przyjechała do firmy i była zwodzona że szefa nie ma a obydwaj siedzieli u siebie z kretem w gaciach,to taka ich super metoda na przeciąganie klienta.kiedy to zobaczyłem otwierać zaczły mi się oczy że tak naprawdę dałem się zmanipulować jak dziecko.Ci którzy rżną fachowców boją się wyj§ć do klienta ze swoimi mądrościami.Zresztą mam kilka ciekawych nagrań które robiłem sobie w trakcie "szkoleń" jak mówią wprost kacy ludzie są prymitywni i jak manipulować nimi.Twoja sprawa co zrobisz ale miej oczy otwarte.Wiem że ludzie muszą pracować przecież.Ale czy kasa za wszelką cenę to jest to?Dla nich będziesz gwiazdorem od pierwszej sprzedaży i wszystko co wypracujesz musisz wypracować sam,to fikcja x
że ktoś ci pomaga.Jednak kiedy przyjdzie kryzys zdepczą Cię bo.....będzie już następny do wyprania mózgu.Pozdrawiam
że ktoś ci pomaga.Jednak kiedy przyjdzie kryzys zdepczą Cię bo.....będzie już następny do wyprania mózgu.Pozdrawiam
Szanowni Państwo szukający opinii na temat naszej firmy w internecie :) Z zasady nie wchodzimy w tego typu dyskusje (nie musimy na szczęście :), ale tym razem mamy wrażenie, że to jednak nie o nas chodzi. Pomijam już fakt dawania wiary opiniom w internecie powszechnie przecież wiadomo jak łatwo jest sobie tak anonimowo, bez konsekwencji rzygnąć hejtem. A taki anonimowy atak to często jedyna rzecz, na którą stać kogoś, komu w życiu niewiele wychodzi. Naprawdę zawsze dajecie Państwo wiarę każdej bzdurze, napisanej często tak prymitywnym językiem? A nie lepiej SPRAWDZIĆ, ZOBACZYĆ na własne oczy, POROZMAWIAĆ samemu i wyrobić sobie WŁASNĄ opinię? Odnosząc się do powyższego postu: NIGDY nie informujemy nikogo telefonicznie, że się zakwalifikował - każda aplikująca do nas osoba dowie się OD RAZU czym się zajmujemy, a jakiekolwiek decyzje co do pracy w naszej firmie podejmujemy WSPÓLNIE z zainteresowanym dopiero po tym, jak będziemy mieli się okazję poznać bliżej - obydwie strony muszą dla siebie przecież być "atrakcyjne" :) Nikt z naszych nawet byłych przedstawicieli nigdy nie negował jakości oferowanych przez nas produktów, nie ma też u nas w firmie dwóch szefów (ja jestem zresztą z całą pewnością całkiem sympatycznym osobnikiem płci żeńskiej :) Nasi Klienci z całą pewnością to nie prymitywni ludzie podatni na jakiekolwiek manipulacje i gdyby autor powyższego postu naprawdę pracował w naszej firmie z pewnością wiedziałby, że bazujemy WYŁĄCZNIE na ścisłej z nimi współpracy, nie nagabując przypadkowych osób z jakichś przypadkowych baz danych, zatem musimy Klientów szanować, ITD., ITD.
Nasi przedstawiciele to świetni ludzie reprezentujący sobą (niezależnie od wieku, wykształcenia i doświadczenia) pewien poziom, do którego autorowi powyższego tekstu trochę jednak brakuje :) więc to chyba jednak nie o nas chodzi. Podsumowując: są nauczyciele i NAUCZYCIELE, lekarze i LEKARZE, firmy i FIRMY - podobny nie znaczy taki sam. Najlepiej sprawdzić samemu :)
Na tym kończymy tę polemikę i nikogo absolutnie już nie mamy zamiaru przekonywać, pierwsza to i ostatnia nasza wypowiedź na tym forum :)
Z pozdrowieniami JAAR
Nasi przedstawiciele to świetni ludzie reprezentujący sobą (niezależnie od wieku, wykształcenia i doświadczenia) pewien poziom, do którego autorowi powyższego tekstu trochę jednak brakuje :) więc to chyba jednak nie o nas chodzi. Podsumowując: są nauczyciele i NAUCZYCIELE, lekarze i LEKARZE, firmy i FIRMY - podobny nie znaczy taki sam. Najlepiej sprawdzić samemu :)
Na tym kończymy tę polemikę i nikogo absolutnie już nie mamy zamiaru przekonywać, pierwsza to i ostatnia nasza wypowiedź na tym forum :)
Z pozdrowieniami JAAR
Albo byłeś w innej firmie albo zwyczajnie kłamiesz.
U nas szef jest jeden a Klienta w Firmie widziałem przez 1,5 roku ze 3 razy. Z każdym rozmawiał szef bez problemu. Klienci do nas nie przyjeżdżają bo nie mają w zasadzie po co. Chyba że na przegląd co 5 lat użytkowania Robocleana co zalecamy.
My pracujemy , Klienci są zadowoleni z maszyn i nas polecają a Ty możesz się nadal realizować na bezrobociu stukając w klawiaturę.
Ewentualnie pokaż na co cię stać i załóż lepszą firmę.
To nie jest praca dla każdego, zwyczajnie tak jak większość się nie nadajesz.
A ponieważ czasy anonimowego i bezkarnego plucia w internecie minęły, wysyłam linka do szefa.
U nas szef jest jeden a Klienta w Firmie widziałem przez 1,5 roku ze 3 razy. Z każdym rozmawiał szef bez problemu. Klienci do nas nie przyjeżdżają bo nie mają w zasadzie po co. Chyba że na przegląd co 5 lat użytkowania Robocleana co zalecamy.
My pracujemy , Klienci są zadowoleni z maszyn i nas polecają a Ty możesz się nadal realizować na bezrobociu stukając w klawiaturę.
Ewentualnie pokaż na co cię stać i załóż lepszą firmę.
To nie jest praca dla każdego, zwyczajnie tak jak większość się nie nadajesz.
A ponieważ czasy anonimowego i bezkarnego plucia w internecie minęły, wysyłam linka do szefa.