Widok
Mieszkam od niedawna w wieżowcu. Jak narazie nie widziałam dzikich lokatorów a zajrzałam przy sprzątaniu w każdy kąt :-) Windę słyszałam przez dwa dni, teraz już nie słyszę :-) Jeśli kogoś nie stać na nowe budownictwo to polecam wieżowce na Pogórzu. Jest czysto, blisko las i są duże balkony a nie jakieś kratki balkonowe. Jeśli o mnie chodzi to właśnie przez duży balkon zdecydowałam się na to mieszkanie, ale narazie nie żałuję.
Mieszka sie dobrze pod warunkiem ze inni współloktorzy nie uwazaja ze klatka schodowa jest niczyja i dbaja o nia jak o swoje mieszkanie.W mojej klatce jest czysto, sciany bez napisow, zadnych psich kup,pijaczkow w klatce.Ludzie znaja sie od lat i wiekszosc z nich to pierwsi mieszkancy.Zsypy dawno zaspawane,karalucha to w wojsku tylko widziałem;).Ogólnie jestem bardzo zadowolony co nie znaczy ze nie wolałbym domu;]
witam, przez ponad 20 lat mieszkałam w 10 piętrowym wieżowcu na Witominie, robaków nie było i nie ma (z wyjątek mrówek faraonek - ostatni raz widziane 15 lat temu)
na + jest to iż wszędzie jest blisko, klatka sprzątana, chodniki odśnieżone, parking pod domem.
na - niestety wizualnie brzydko, zdarza się że na klatce śmierdzi(psy, koty, pijaczki), zniszczone place zabaw, klatki.
mając do wyboru stary blok a nowe budownictwo - zdecydowałam się na nowy blok od developera
na + jest to iż wszędzie jest blisko, klatka sprzątana, chodniki odśnieżone, parking pod domem.
na - niestety wizualnie brzydko, zdarza się że na klatce śmierdzi(psy, koty, pijaczki), zniszczone place zabaw, klatki.
mając do wyboru stary blok a nowe budownictwo - zdecydowałam się na nowy blok od developera
Od niedawna, po wielu obawach i namowach męża zamieszkałam w wysokościowcu. Do tej pory mieszkałam w niskiej zabudowie, i nigdy nie jeździłam windą. W końcu pokonałam lęki i uległam namowom. Teraz winda to dla mnie super wynalazek :-) A przestrzeń i widok z 15 piętra zapiera dech. Czuję się tu super:-). Oczywiście w budynku nie ma zsypów a windy są cichobieżne.