Widok
jak rozjaśnić włosy?
Mam włoski ciemny brąz i chciałabym je zmienić na jakiś jasny brąz - sarni lub coś takiego. Oczywiście udam się do fryzjera (może kogoś polecicie) ale zastanawiam się co będzie najlepszą opcją by za mocno nie zniszczyć włosów... Jak wykonuje się takie rzeczy (laik ze mnie w tym temacie), czy lepiej zrobić balejaż i stopniowo zmieniać kolor?
Ja miałam czarne włosy rozjaśniałam i tak jeden fryzjer mi mówił, że będzie mi pasemkami stopniowo rozjaśniać żeby nie poniszczyć za mocno a drugi na którego się zdecydowałam za pierwszym razem całość mi rozjaśnił i to był najgorszy sposób który wybrałam bo strasznie mi sie włosy zniszczyły.Po miesiącu musiał obciąć włosy na krótko, bo jak je myłam nie mogłam włożyć palców w środek żeby dobrze głowę umyć.
ja miałam ściągany całkowicie kolor kilka lat temu. Babka robiła mi to dwa dni (mam długie włosy, ale nie wiem czy to dlatego). Ściągałam czarny kolor, chciałam blond, ale zeszła mi jedynie do rudego. Potem stopniowo jeszcze rozjaśniałam pasemkami. Zapłaciłam 200zł. Jedyne co, to byłam zdziwiona, że włosy miały się całkiem nieźle po tym zabiegu. Myślałam, że będę musiała je obciąć, ale nic z tych rzeczy.
Innym razem też schodziłam z czarnej farby na blond-pasemkami. Pasemkami jest o wiele skuteczniej (przynajmniej w moim przypadku) ale jest to proces mozolny i długi, nawet nie wiem ile mi to zajęło-pół roku, jak nie więcej.
Innym razem też schodziłam z czarnej farby na blond-pasemkami. Pasemkami jest o wiele skuteczniej (przynajmniej w moim przypadku) ale jest to proces mozolny i długi, nawet nie wiem ile mi to zajęło-pół roku, jak nie więcej.
Właśnie jestem po zabiegu "ściągania" koloru.
Chciałam z ciemnego brązu zrobić odcień czerwieni więc konieczna była dekoloryzacja.
Efekt fajny,nowy kolor załapał na całości,jeśli chodzi o kondycję włosa to też nie jest tragicznie bynajmniej na razie...
Trochę wypadały włosy przed i trochę wypadają po.
Ale fakt jest faktem taki zabieg na pewno obciąża włosy a odcienie czerwieni bardziej niszczą włosy i szybciej się spłukują.Trzeba mieć tego świadomość.
Chciałam z ciemnego brązu zrobić odcień czerwieni więc konieczna była dekoloryzacja.
Efekt fajny,nowy kolor załapał na całości,jeśli chodzi o kondycję włosa to też nie jest tragicznie bynajmniej na razie...
Trochę wypadały włosy przed i trochę wypadają po.
Ale fakt jest faktem taki zabieg na pewno obciąża włosy a odcienie czerwieni bardziej niszczą włosy i szybciej się spłukują.Trzeba mieć tego świadomość.
Ja też chciałabym rozjaśnić swoje włosy. Mam naturalny brąz, a chciałabym aby był jaśniejszy i taki świetlisty z refleksami.
Przykład:
http://www.pinger.pl/szukaj/po_tagu?t=cheryl%20cole%20x%20factor
Czy w przypdku naturalnych włosów też się robi dekoloryzację?
No i można zna ktos fryzjera który się na tym zna?
:)
Przykład:
http://www.pinger.pl/szukaj/po_tagu?t=cheryl%20cole%20x%20factor
Czy w przypdku naturalnych włosów też się robi dekoloryzację?
No i można zna ktos fryzjera który się na tym zna?
:)
rok temu byłam na ściągnięciu koloru ;] przez całą ciążę i czas karmienia tylko farbowałam włosy - żeby ich dodatkowo nie dobijać rozjaśnianiem ;)
ogólnie mam cienkie i delikatne włosy :] ale mega uparte jeśli chodzi o ściąganie koloru ;P i dokładnie było widać gdzie miałam kiedyś nałożoną farbę Palette ;P (znienawidzona przez fryzjerów, a ja zawsze wybierałam farbę po kolorze, nie po firmie - więc farbowałam różnymi)
za raczej krótkie włosy (tzn. odrośnięte krótkie) - ściąganie koloru preparatem L'oreal bez amoniaku + farbę + strzyżenie i układanie zapłaciłam wtedy bodaj 277zł :]
wyjściowy kolor był ciemny brąz z czerwonym refleksem :] zeszliśmy/ufarbowaliśmy na bursztynowy blond :]
u fryzjera spędziłam 5 godzin ;P
wolałam sama tego nie robić :) chociaż przez ciążą wiecznie eksperymentowałam z włosami :] często bardzo radykalnie ;)
to jednak wiedząc jakim obciążeniem był "ten" czas - nie chciałam zostać łysa ;P
proponuję poczytać tu http://forum.trojmiasto.pl/Z-czarnego-koloru-na-sredniciemny-blond-t248739,1,16.html
ogólnie mam cienkie i delikatne włosy :] ale mega uparte jeśli chodzi o ściąganie koloru ;P i dokładnie było widać gdzie miałam kiedyś nałożoną farbę Palette ;P (znienawidzona przez fryzjerów, a ja zawsze wybierałam farbę po kolorze, nie po firmie - więc farbowałam różnymi)
za raczej krótkie włosy (tzn. odrośnięte krótkie) - ściąganie koloru preparatem L'oreal bez amoniaku + farbę + strzyżenie i układanie zapłaciłam wtedy bodaj 277zł :]
wyjściowy kolor był ciemny brąz z czerwonym refleksem :] zeszliśmy/ufarbowaliśmy na bursztynowy blond :]
u fryzjera spędziłam 5 godzin ;P
wolałam sama tego nie robić :) chociaż przez ciążą wiecznie eksperymentowałam z włosami :] często bardzo radykalnie ;)
to jednak wiedząc jakim obciążeniem był "ten" czas - nie chciałam zostać łysa ;P
proponuję poczytać tu http://forum.trojmiasto.pl/Z-czarnego-koloru-na-sredniciemny-blond-t248739,1,16.html
Ja na jasniejszy kolor przechodziłam stopniowo pasemkami, po pół roku miałam już bardzo jasne włosy
Teraz znowu mam chęć cos zrobić, bo mam czarne a marzy mi sie własnie taki kolorek jak ktos tu linka wstawił
http://www.pinger.pl/szukaj/po_tagu?t=cheryl%20cole%20x%20factor
Pewnie zaryzykuję i pójde na sciąganie koloru, chociaż boję się bo mam z natury suche włosy i pewnie dostaną w kosć
Teraz znowu mam chęć cos zrobić, bo mam czarne a marzy mi sie własnie taki kolorek jak ktos tu linka wstawił
http://www.pinger.pl/szukaj/po_tagu?t=cheryl%20cole%20x%20factor
Pewnie zaryzykuję i pójde na sciąganie koloru, chociaż boję się bo mam z natury suche włosy i pewnie dostaną w kosć
Ja w poniedziałek zdecydowalam się,ze robimy na blond.
Miałam czarne teraz mam jasne ale jeszcze ze dwa razy by było to co chcę.
W poniedziałek siedziałam 5 godzin,2 razy sciągacz nałożony i rozjaśniacz na pasema,z tym ze jak mam mocne i zdrowe włosy wiec nic złego się nie stało,w czwartek byłam znowu na same pasemka,kolor jest jasny jednak to jeszcze nie to,dla mnie sa one trochę zółtawe gdzieniegdzie,ale no cóz,chciało się to muszę wytrzymać.
No i kasa duża,kilkaset zł plus porofesjonalne kosmetyki do blondów za też niemało,dobrze ze to wielkie butle zarówno szamponu i maski.
Teraz po prostu walczę i czekam na efekt,który bardzo bym chciała,ale muszę być cierpliwa.
pozdr
Miałam czarne teraz mam jasne ale jeszcze ze dwa razy by było to co chcę.
W poniedziałek siedziałam 5 godzin,2 razy sciągacz nałożony i rozjaśniacz na pasema,z tym ze jak mam mocne i zdrowe włosy wiec nic złego się nie stało,w czwartek byłam znowu na same pasemka,kolor jest jasny jednak to jeszcze nie to,dla mnie sa one trochę zółtawe gdzieniegdzie,ale no cóz,chciało się to muszę wytrzymać.
No i kasa duża,kilkaset zł plus porofesjonalne kosmetyki do blondów za też niemało,dobrze ze to wielkie butle zarówno szamponu i maski.
Teraz po prostu walczę i czekam na efekt,który bardzo bym chciała,ale muszę być cierpliwa.
pozdr
Chciałam właśnie rozjaśnić rude włosy i myślałam, że zrobię to samodzielnie, ale po przeczytaniu tego artykułu http://www.kobiety.pl/uroda/jak-rozjasnic-rude-wlosy-bez-wizyty-u-fryzjera stwierdziła, że chyba lepiej nie kusić losu. Zresztą naturalnymi sposobami mogę je rozjaśnić tylko o kilka tonów, co nie da takiego efektu jak chciałabym, a kolei rozjaśniacza nie chce sama testować. Za to jeśli wy chcecie trochę rozjaśnić swoje włosy, to myślę, że kilka opisanych tam sposobów z pewnością wam się przyda.