Widok
jak wyglada dzien waszego dziecka?
u nas BYŁO tak:
ok 7.30 pobudka i cycek
9.30 kaszka z owocami na mm
11.30 cycek i do wozka na spacerek (spi pol godziny)
ok 13.15 obiad i troszke mm do popicia
16 drzemka okolo godziny, ale budzilam ja po 40min zazwyczaj, bo mi w nocy zasnac wtedy nie chce
17 deserek
19 kolacja - kaszka na mm
19.45 kapiel
20.30 spac
jako ze miska spi na raty w dzien i sie nie wysypia, jest zmeczona, bo ja budze przed 17, to postanowilam przestawic ja na jedna dluzsza drzemke od dzisiaj, pod ten nowy rok ;) troszke ja przetrzymalam i teraz robie tak:
7.30 pobudka i cycek
8.30 kaszka z owocami na mm
12.30 obiadek
13 spanie w wozku 2 godz.
15 mleko mod.
17 deser
19 kaszka na kolacje
19.45 kapiel
20.30 spac
czy dobrze robie, ze ja przestawiam na jedna drzemke? wydaje mi sie ze takie spanie po pol godzinki troszke do dupy. lepiej raz a pozadnie sie wyspac. co prawda to pierwszy dzien, wiec zobaczymy jak jej to bedzie odpowiadac. jest z tata w ogrodku i jak narazie spi poltorej godz. mam nadzieje, ze pospi przynajmniej te 2. ale zastanawiam sie czy z kolei nie za duzo jedzenia?
a jaki jest wasz plan dnia?
ok 7.30 pobudka i cycek
9.30 kaszka z owocami na mm
11.30 cycek i do wozka na spacerek (spi pol godziny)
ok 13.15 obiad i troszke mm do popicia
16 drzemka okolo godziny, ale budzilam ja po 40min zazwyczaj, bo mi w nocy zasnac wtedy nie chce
17 deserek
19 kolacja - kaszka na mm
19.45 kapiel
20.30 spac
jako ze miska spi na raty w dzien i sie nie wysypia, jest zmeczona, bo ja budze przed 17, to postanowilam przestawic ja na jedna dluzsza drzemke od dzisiaj, pod ten nowy rok ;) troszke ja przetrzymalam i teraz robie tak:
7.30 pobudka i cycek
8.30 kaszka z owocami na mm
12.30 obiadek
13 spanie w wozku 2 godz.
15 mleko mod.
17 deser
19 kaszka na kolacje
19.45 kapiel
20.30 spac
czy dobrze robie, ze ja przestawiam na jedna drzemke? wydaje mi sie ze takie spanie po pol godzinki troszke do dupy. lepiej raz a pozadnie sie wyspac. co prawda to pierwszy dzien, wiec zobaczymy jak jej to bedzie odpowiadac. jest z tata w ogrodku i jak narazie spi poltorej godz. mam nadzieje, ze pospi przynajmniej te 2. ale zastanawiam sie czy z kolei nie za duzo jedzenia?
a jaki jest wasz plan dnia?
u nas pobudka o 6 czasem sie zdarzy o 5
mleczko 210
sen do 9 kaszka na 120 mleka
miedzy 10-12 drzemka pol godzina
13 obiadek
druga drzemka w zaleznosci od roznych wspolczynikow czy jest spacer czy w domku czy zmeczona itp od 30mim do 1,5 godz
16 deserek
20 kapiel i karmienie 210mleczk i sen do rana :)
mleczko 210
sen do 9 kaszka na 120 mleka
miedzy 10-12 drzemka pol godzina
13 obiadek
druga drzemka w zaleznosci od roznych wspolczynikow czy jest spacer czy w domku czy zmeczona itp od 30mim do 1,5 godz
16 deserek
20 kapiel i karmienie 210mleczk i sen do rana :)
Martynka budzi się o 6 czasami 5.
Pije mleczko 180ml wypija idziemy dalej spać tak do 9.
godz 10.00 jemy kaszkę łyżeczką i w zależności od pogody wychodzimy na spacerek i mała śpi. 13 lub 14 obiadek i miedzy czasie chrupki lub biszkopciki i o 16 deser. O 17stej jak się uda mała drzemka i 19.30 kąpiel, kolacyjka czyli kaszka podawana łyżeczka i spanie do rana.
Pije mleczko 180ml wypija idziemy dalej spać tak do 9.
godz 10.00 jemy kaszkę łyżeczką i w zależności od pogody wychodzimy na spacerek i mała śpi. 13 lub 14 obiadek i miedzy czasie chrupki lub biszkopciki i o 16 deser. O 17stej jak się uda mała drzemka i 19.30 kąpiel, kolacyjka czyli kaszka podawana łyżeczka i spanie do rana.
u nas jest tak:
ok 6 pobódka, chwilka zabawy w wyrku jeśli to weekend, śniadanko -kaszka albo kleik z owocami, zaworzenie do teściów, ja do pracy
ok 8.30 drzemka - różnie czasowo ale ok 40min.
ok 10drugie śniadanko - kleik i owoce
potem zabawa i spacer
ok 13.30 obiadek, rczej domowy niż słoik, teściówka czasami daje słoiki ale coraz częsciej normalny obiad
ok 15 odbieram małego, jedziemy do domku
ok 16-16.30 podwieczorek - czasami chlebek, lub owoce
czasami spacerek jak jest ładnie albo zabawa w domku\
19 kolacja - kaszka i mycie
19.30 spanko, przed 20 mały śpi zawsze, w nocy bez pobódek, tyle że marudzi jak ząbkuje albo chce pić wody bądź smoka. nie budzi się
ja teżm iałam taką fazę żeby mały za późno nie chdził spać na drzemkę. poza tym ostatnio przez tydzień sam się przestawił na jdeną dzremkę ale było okropnie bo niby spał ok 3 godzin ale był bardziej marudny wieczorem i gorzej usypiał. Sam wrócił teraz do 2 drzemek ale ja też odpuściłam. Niech spi tak jak potzrebuje organizm, nic na siłe.
ok 6 pobódka, chwilka zabawy w wyrku jeśli to weekend, śniadanko -kaszka albo kleik z owocami, zaworzenie do teściów, ja do pracy
ok 8.30 drzemka - różnie czasowo ale ok 40min.
ok 10drugie śniadanko - kleik i owoce
potem zabawa i spacer
ok 13.30 obiadek, rczej domowy niż słoik, teściówka czasami daje słoiki ale coraz częsciej normalny obiad
ok 15 odbieram małego, jedziemy do domku
ok 16-16.30 podwieczorek - czasami chlebek, lub owoce
czasami spacerek jak jest ładnie albo zabawa w domku\
19 kolacja - kaszka i mycie
19.30 spanko, przed 20 mały śpi zawsze, w nocy bez pobódek, tyle że marudzi jak ząbkuje albo chce pić wody bądź smoka. nie budzi się
ja teżm iałam taką fazę żeby mały za późno nie chdził spać na drzemkę. poza tym ostatnio przez tydzień sam się przestawił na jdeną dzremkę ale było okropnie bo niby spał ok 3 godzin ale był bardziej marudny wieczorem i gorzej usypiał. Sam wrócił teraz do 2 drzemek ale ja też odpuściłam. Niech spi tak jak potzrebuje organizm, nic na siłe.
U nas to jest istna tragedia. Może napiszę dwie wersje ;)
Kiedyś było tak :
7-8 pobudka
8:30 śnaidanko (kaszka manna)
ok.10 spanko 30min-1h
ok. 12 obiadek jeśli chce zjeść bo miedzy czasie oczywiście cycucha ciągnie ;))
ok. 14-15 szła znowu spać
i o 19,30 była kąpiel o 20 już spała ;))
i była tak ustawiona od urodzenia. Czasem było tak ze chodziła spać co dwie godziny nawet .
A teraz jest tak że ten mój mały łobuziak się przestawił i chodzi spac nawet o północy, a wstaje mi o 10.
Więc jeśli wstanie o 10 to wtedy ok 13-14 idzie spać ... potem znowu jest zmęczona o 17-18 albo i pózniej. i zasypia o północy.
A dzisiaj juz przeszła samą siebie. bo wczoraj zasnęła mi dopiero o 2 ;/ więc wstala dziś o 10;40 i o 14 zaczęła zasypiać przy cycusiu, jak ją już odkładałam do lózka to po5 min się obudziła i dopiero teraz zasnęła ...
także chyba zacznę robić jej jedną drzemkę dziennie ... choć nie wiem czy to nie za prędko ? bo ma dopiero 10 miesięcy ...
Kiedyś było tak :
7-8 pobudka
8:30 śnaidanko (kaszka manna)
ok.10 spanko 30min-1h
ok. 12 obiadek jeśli chce zjeść bo miedzy czasie oczywiście cycucha ciągnie ;))
ok. 14-15 szła znowu spać
i o 19,30 była kąpiel o 20 już spała ;))
i była tak ustawiona od urodzenia. Czasem było tak ze chodziła spać co dwie godziny nawet .
A teraz jest tak że ten mój mały łobuziak się przestawił i chodzi spac nawet o północy, a wstaje mi o 10.
Więc jeśli wstanie o 10 to wtedy ok 13-14 idzie spać ... potem znowu jest zmęczona o 17-18 albo i pózniej. i zasypia o północy.
A dzisiaj juz przeszła samą siebie. bo wczoraj zasnęła mi dopiero o 2 ;/ więc wstala dziś o 10;40 i o 14 zaczęła zasypiać przy cycusiu, jak ją już odkładałam do lózka to po5 min się obudziła i dopiero teraz zasnęła ...
także chyba zacznę robić jej jedną drzemkę dziennie ... choć nie wiem czy to nie za prędko ? bo ma dopiero 10 miesięcy ...
Mojego starszaka na jedną drzemkę przestawiłam jak miał 10 m-cy (ale to było lato i najrozsądniej było jak spał między 12-14,a nie dwa razy po 30min przed i po południu).Teraz nadal sypia w dzień mniej więcej od 13-15 (tzn.o 15 jest budzony,bo on to by mógłby i 4h spać) Także ja jestem za pewnym "narzuceniem"dziecku trybu dnia. MartuS na twoim miejscu to bym małą po prostu budziła wcześniej ok.7-7.30 i wtedy będzie miała czas na normalne 2 drzemki i pójście spać o hm przyzwoitej porze :) albo daj jej pospać do 8-9 i wtedy jedna drzemka w ciągu dnia też już jej chyba wystarczy.
A młodszy ma zazwyczaj taki schemat (na ładną pogodę:)
6.30-7.00 pobudka i pierś
9.30 owoce z kleikiem
10.00-12 spanie na spacerze
13-obiadek
15-pierś i drzemka 30-40min
17 kaszka
18.00kąpiel, ok.18.30 pierś i śpi (w nocy kilka pobudek do cyca:/
jeśli jest beznadziejna pogoda i nie wychodzimy na tak długo,to zdarza się że śpi nawet 3 razy po 30min (ale zazwyczaj dwa razy po 30min i o 18.00 już śpi na noc).Dla niego na jedną drzemkę jest ewidentnie za wcześnie,bo jest zmęczony po 2,5-3h od wstania.Pchelapchela ten wasz nowy plan dnia dobrze wygląda :),taki już "dorosły" :-) U Przemka też jest drzemka między 13-15 i mamy taki schemat: pobudka ok.7.00
śniadanie 8.00-9.00+owoce (spacer)
II śniadanie (kasza,płatki na mleku) 12.30
13-15 spanie w domu
15.30obiad
17.00 owoce
18.30 kąpiel.19.00 kolacja,20.00 śpi do rana
A młodszy ma zazwyczaj taki schemat (na ładną pogodę:)
6.30-7.00 pobudka i pierś
9.30 owoce z kleikiem
10.00-12 spanie na spacerze
13-obiadek
15-pierś i drzemka 30-40min
17 kaszka
18.00kąpiel, ok.18.30 pierś i śpi (w nocy kilka pobudek do cyca:/
jeśli jest beznadziejna pogoda i nie wychodzimy na tak długo,to zdarza się że śpi nawet 3 razy po 30min (ale zazwyczaj dwa razy po 30min i o 18.00 już śpi na noc).Dla niego na jedną drzemkę jest ewidentnie za wcześnie,bo jest zmęczony po 2,5-3h od wstania.Pchelapchela ten wasz nowy plan dnia dobrze wygląda :),taki już "dorosły" :-) U Przemka też jest drzemka między 13-15 i mamy taki schemat: pobudka ok.7.00
śniadanie 8.00-9.00+owoce (spacer)
II śniadanie (kasza,płatki na mleku) 12.30
13-15 spanie w domu
15.30obiad
17.00 owoce
18.30 kąpiel.19.00 kolacja,20.00 śpi do rana
petra ja mogłabym ją budzić predzej ale sama jestem zmęczona jak ona mi idzie spać o północy chyba że faktycznie kila dni się przemęczę a potem już będzie lepiej ... no nie wiem jakos spróbuje ;)) jak nie da rady z jedną drzemką to zacznę ją budzić predzej tylko własnie z drugiej strony jak ją budzę to ona jest wtedy w złym humorze i nie da się z nią wytrzymać xD
Ogolnie dzis pierwszy dzien wg nowego schematu nie byl zly. Obudzila sie co prawda po 1.5 godz na dworze, ale potem nie bylo najgorzej. Troszke zmeczona, tarla oczka i miala jeden taki "kryzys" ok 18, ale potem sie znowu rozbudzila. Zasnela ladnie tak jak zawsze o 20.20. Zobaczymy jak bedzie jutro. Najgorzej to bylo ja przetrzymac do 13, bo jadla ten obiad i zasypiala na siedzaco, ale ja tatus rozbawial :)
Tak jak niektore dziewczyny pisza, mam obawy, ze to moze za szybko jednak na jedna drzemke, ale wczesniej to Miska spala i na dworze 2 godziny i w domu jeszcze godzine, a teraz tak po troszku to chyba lepiej raz a dobrze. No nie wiem. Zobaczymy, jeszcze 2-3 dni, jak bedzie jej to pasowac. Zawsze mozna wrocic do 2 drzemek.
Kierowalam sie tez troszke tym, ze ja w jej wieku, a nawet wczesniej spalam tylko raz na spacerze wlasnie ok 12-13, ale mama mowila, ze nawet 2,5 godz.
Tak czy siak, dzieki za podpowiedzi :)
Tak jak niektore dziewczyny pisza, mam obawy, ze to moze za szybko jednak na jedna drzemke, ale wczesniej to Miska spala i na dworze 2 godziny i w domu jeszcze godzine, a teraz tak po troszku to chyba lepiej raz a dobrze. No nie wiem. Zobaczymy, jeszcze 2-3 dni, jak bedzie jej to pasowac. Zawsze mozna wrocic do 2 drzemek.
Kierowalam sie tez troszke tym, ze ja w jej wieku, a nawet wczesniej spalam tylko raz na spacerze wlasnie ok 12-13, ale mama mowila, ze nawet 2,5 godz.
Tak czy siak, dzieki za podpowiedzi :)
a u nas dzień jest następujący
wstaje różnie,
je śniadanie,
rozrabia - czasem coś zje,
udaje że nie chce jej się spać,
usypiamy na siłę,
coś zje albo nie,
rozrabia i w trakcie coś zje
kąpiel,
je kolację,
awanturuje się że nie będzie spała, aż padnie
i od nowego dnia zaczynamy z powrotem ;)
wstaje różnie,
je śniadanie,
rozrabia - czasem coś zje,
udaje że nie chce jej się spać,
usypiamy na siłę,
coś zje albo nie,
rozrabia i w trakcie coś zje
kąpiel,
je kolację,
awanturuje się że nie będzie spała, aż padnie
i od nowego dnia zaczynamy z powrotem ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
ja wiem,jak trudno jest się przemóc,żeby coś zmienić w "spaniu"malucha.Mój potrzebuje piersi bardziej do ssania niż do jedzenia w nocy i też sobie postanawiam,że już niedługo go odzwyczaję od tego nocnego cyckania.Ale ponieważ on śpi ze mną o wiele łatwiej jest w nocy jak się przebudzi "dać cycka" na leżąco niż wstać nosić,uspokajać (bo smoka nie ciągnie).Ale z doświadczenia wiem,że kilka takich zarwanych nocy i dziecko się przestawi (ale i tak odkładam to na później,bo teraz jestem zbyt zmęczona,żeby z nim walczyć).Także MartaS wiem,co czujesz rano :-)
u nas zauważyłam,że jak mały za mało śpi w dzień,tym gorszą ma nockę. Teoretycznie dziecko w wieku ok.9 m-cy powinno spać 14h/dobę,w tym 11 w nocy i 2razy po 1,5h w dzień. U nas w dzień niestety śpi mniej,ale nocny sen (nie licząc tych pobudek:-) ma 12h,także sumarycznie mniej więcej się zgadza (i rzeczywiście jak mniej śpi to jest kiepsko).Pchela a możesz jeszcze popróbować (skoro mała na razie nie śpi w dzień tych 2-3h) żeby skrócić jej dzień (czyli położyć na drzemkę ok.12 i wtedy na noc też wcześniej,żeby odespała troszkę w nocy,aż się przystosuje do tej jednej drzemki)
u nas zauważyłam,że jak mały za mało śpi w dzień,tym gorszą ma nockę. Teoretycznie dziecko w wieku ok.9 m-cy powinno spać 14h/dobę,w tym 11 w nocy i 2razy po 1,5h w dzień. U nas w dzień niestety śpi mniej,ale nocny sen (nie licząc tych pobudek:-) ma 12h,także sumarycznie mniej więcej się zgadza (i rzeczywiście jak mniej śpi to jest kiepsko).Pchela a możesz jeszcze popróbować (skoro mała na razie nie śpi w dzień tych 2-3h) żeby skrócić jej dzień (czyli położyć na drzemkę ok.12 i wtedy na noc też wcześniej,żeby odespała troszkę w nocy,aż się przystosuje do tej jednej drzemki)
no wlasnie petra mam to samo . Mała śpi ze mna więc w nocy łatwiej dac cycka i śpi ;))
własnie ja usypiam ;p na ręku przy cycku jak zawsze xD
zobaczymy czy jedna drzemka dziennie to dobry pomysł :P jesli nie to mam nadzieje ze jutro wstanie predzej i wtedy znowu dwie drzemki i spanie na noc o 20 ;))
własnie ja usypiam ;p na ręku przy cycku jak zawsze xD
zobaczymy czy jedna drzemka dziennie to dobry pomysł :P jesli nie to mam nadzieje ze jutro wstanie predzej i wtedy znowu dwie drzemki i spanie na noc o 20 ;))
U nas przestawienie na 1 drzemke nastapilo dopiero ok tygodnia przed roczkiem. Ale moze u Was juz jest dobry czas. Wieczorem poloz ja moze godzinke wczesniej i zobaczysz, czy bedzie spac jak zwykle, bo wydaje mi sie,ze nie obudzi sie godzine wczesniej, a na pewno bedzie lepiej wyspana.
Zreszta duzo zalezy od "ruchliwosci" -Tomul jak raczkowal po ogrodzie i pluskal sie w baseniku to super spal, a teraz jak juz biega na spacerze, to przed 18 pada z nog i kombinuje,zeby go jakos "przetrzymac" do kolacji i kapieli. O 19:00 jest juz w lozeczku ;D
Zreszta duzo zalezy od "ruchliwosci" -Tomul jak raczkowal po ogrodzie i pluskal sie w baseniku to super spal, a teraz jak juz biega na spacerze, to przed 18 pada z nog i kombinuje,zeby go jakos "przetrzymac" do kolacji i kapieli. O 19:00 jest juz w lozeczku ;D
no u nas też dziwaczny dzień,bo spał na dworze 11-12.30 i normalnie to po 3h znowu zasypia a dziś do 16.30 nie udało mi się go uśpić (a oczy tarł aż miał czerwone całe),a potem marudził całe popołudnie,więc o 17.45 był już po kąpieli i zasnął od razu.
Pchela masz rację,to taki przejściowy etap u naszych maluchów(u nas między 3 a 2 drzemkami),trzeba przeczekać :-)
Pchela masz rację,to taki przejściowy etap u naszych maluchów(u nas między 3 a 2 drzemkami),trzeba przeczekać :-)
Ja już nie wiem co robic :( tragedia ...
położyłam ją dzisiaj raz o 14,30 zasnęła i wstała jakoś po 16.
No o miałam nadzieję że jak ja położe po 20 spac to bedzie spała już na noc, ale ona oczywiście nie zasnęła o 20 tylko dopiero po 21 i obudziła się o 22 i teraz się świetnie bawi ;/ nie mam już siły .. co ja mam zrobić ?
Kiedyś nie miałam z nią takiego problemu ... szła spac zawsze po 20 i był spokój a jakoś od miesiąca chodzi spać jak jej się tylko podoba. Co ja mam zrobić ? może coś robie źle ? POMOCYY ;((
położyłam ją dzisiaj raz o 14,30 zasnęła i wstała jakoś po 16.
No o miałam nadzieję że jak ja położe po 20 spac to bedzie spała już na noc, ale ona oczywiście nie zasnęła o 20 tylko dopiero po 21 i obudziła się o 22 i teraz się świetnie bawi ;/ nie mam już siły .. co ja mam zrobić ?
Kiedyś nie miałam z nią takiego problemu ... szła spac zawsze po 20 i był spokój a jakoś od miesiąca chodzi spać jak jej się tylko podoba. Co ja mam zrobić ? może coś robie źle ? POMOCYY ;((
u nas to wygląda mniej więcej tak...
- ok 7 pobudka w łóżeczku - i zabieramy Gabrysia do nas, na tulonki i "dojrzenie" ;)
- ok 7:50-8:20 (jeśli Mąż pracuje to szybciej, jeśli ma wolne - później) butla z mlekiem :)
- ok 8:40-9 - coś podjada z naszego śniadania :]
- do ok 10-10:30 rozrabia i udaje, że nie chce spać ;) (chociaż trze oczka, ciąga ucho itp.)
- ok 10-11 - czas zasnąć - kiedyś bez większych problemów nawet w leżaczku... odkąd śpi w nocy sam - przedpołudniowa drzemka musi być z Mamą :] trzeba się przytulić :) ale i tak najpierw trzeba powstawać kilka razy, poprzemieszczać się po całym łóżku itp. - że niby taki twardziel i nie będzie spał ;)
- drzemka trwa ok 1,5 godziny :) jeśli idzie spać później(bliżej 11 - to jeszcze musi zjeść np. jogurt)
- ok 13 obiadek :)
- rozrabia do ok 16 - i znowu usypianie twardziela(wcześniej jakaś przekąska, owoc, jogurt) ;) bo nóżki się plączą itp. ;) "ale nie dam się, nie będę spał)
- śpi do 17-17:30 ( po spaniu zwykle coś tam zje z naszej obiado-kolacji)
- znowu bawi się i rozrabia
- po 19 jest mycie, jedzenie i spanie :)
i tak w kółko...
- ok 7 pobudka w łóżeczku - i zabieramy Gabrysia do nas, na tulonki i "dojrzenie" ;)
- ok 7:50-8:20 (jeśli Mąż pracuje to szybciej, jeśli ma wolne - później) butla z mlekiem :)
- ok 8:40-9 - coś podjada z naszego śniadania :]
- do ok 10-10:30 rozrabia i udaje, że nie chce spać ;) (chociaż trze oczka, ciąga ucho itp.)
- ok 10-11 - czas zasnąć - kiedyś bez większych problemów nawet w leżaczku... odkąd śpi w nocy sam - przedpołudniowa drzemka musi być z Mamą :] trzeba się przytulić :) ale i tak najpierw trzeba powstawać kilka razy, poprzemieszczać się po całym łóżku itp. - że niby taki twardziel i nie będzie spał ;)
- drzemka trwa ok 1,5 godziny :) jeśli idzie spać później(bliżej 11 - to jeszcze musi zjeść np. jogurt)
- ok 13 obiadek :)
- rozrabia do ok 16 - i znowu usypianie twardziela(wcześniej jakaś przekąska, owoc, jogurt) ;) bo nóżki się plączą itp. ;) "ale nie dam się, nie będę spał)
- śpi do 17-17:30 ( po spaniu zwykle coś tam zje z naszej obiado-kolacji)
- znowu bawi się i rozrabia
- po 19 jest mycie, jedzenie i spanie :)
i tak w kółko...
kurcze, Martus, wyglada na to, ze ona jest totalnie przestawiona i nie wie, kiedy jets noc a kiedy dzien. Mam na mysli, ze nie wie, kiedy spac. Ja bym zrobila tak: przestrzymywac ja w dzien jak najwiecej, spanie np tak: od 11 do 13, a potem tylko pol godzinki np o 16. ale nie pozwol jej spac za dlugo. Bo najwarazniej ona sie wysypia w dzien i nie potrzebuje tyle snu w nocy. Potem poloz ją np o 20. I taki rytm dnia staraj sie narzucac codziennie. Posilki tez uloz w stalych porach, prawie, ze co do minuty sie trzymaj tego planu. Po kapieli prytulanki i koniec. Nie odzywaj sie do niej, zadnych zabawek, zero swiatla. JEst noc i sie spi. NAprawde polecam Ci ksiazke o ktorej juz wspominalam, nawet jesli nie chcesz stosowac metody 3-5-7, bo i tak jest tam swietnie opisane, co robic, zeby dziecko wpadlo w taki wlasnie rytm. Jakich bledow nie popelniac. Nie boj sie budzic Julki w dzien, jesli za dlugo spi, ale pod zadnym pororem nie budz jej w nocy :)
Pozostaje mi tylko trzymac kciuki za przespana nocke:)
Pozostaje mi tylko trzymac kciuki za przespana nocke:)
U nas tak:
6 rano po przespanej calej nocy mleko 210ml(od miesiąca zmieniamy pepti na normalne mleko bebilon,jestesmy na etapie 4 miarki na 3 miarki),Niko śpi dalej do 9 rano...
około 10 śniadanie,jakaś kanapka z szyneczką,jogurcik albo owoce
okolo 12 spacer na 1,5 ha,potem wracamy i jest obiadek i to też różnie,albo ziemniaczki z sosem+mięsko,albo warzywa na parze,albo słoiczek jak mi się nie chce gotować,po obiadku drzemka z 1-1,5h,około 17 jakaś paróweczka,owoc,chlebek tostowy z szynką,do 19nastej zabawa,19.30 kąpiel i lulu o 20stej 270ml mleko+kaszka i śpi do rana.
Tylko nie zawsze ten dzien tak wygląda,opisałam jak jestesmy w domu.
6 rano po przespanej calej nocy mleko 210ml(od miesiąca zmieniamy pepti na normalne mleko bebilon,jestesmy na etapie 4 miarki na 3 miarki),Niko śpi dalej do 9 rano...
około 10 śniadanie,jakaś kanapka z szyneczką,jogurcik albo owoce
okolo 12 spacer na 1,5 ha,potem wracamy i jest obiadek i to też różnie,albo ziemniaczki z sosem+mięsko,albo warzywa na parze,albo słoiczek jak mi się nie chce gotować,po obiadku drzemka z 1-1,5h,około 17 jakaś paróweczka,owoc,chlebek tostowy z szynką,do 19nastej zabawa,19.30 kąpiel i lulu o 20stej 270ml mleko+kaszka i śpi do rana.
Tylko nie zawsze ten dzien tak wygląda,opisałam jak jestesmy w domu.
pamiętam że jak mój synek miał 8-9 mies to też ze spaniem w dzień zaczęła się zmiana, tzn miałam wrażenie że wszystko się rozregulowało. jednego dnia szedł spać na dwie drzemki (10-11.30 a potem ok 16) a innego do 12stej nie mógł zasnąć a potem albo zasypiał ok 17 albo przetrzymywałam do 19 już na sen nocny
takie zmiany ze snem w ciągu dnia były wstępem do przestawienia się na jedną drzemkę, i trwało to gdzieś ze 2 mies zanim utrwaliło się spanie tylko raz
potem 3 mies była jedna drzemka idealnie od 11 do 13.30-14 a teraz jest znowu polka bo zdarza się że w dzień albo nie śpi albo marudzi i zasypia ok 13-14 dopiero
jednym słowem, kiedy już myślę że coś jest "na stałe" to znaczy ze zaraz właśnie będzie zmiana :)
takie zmiany ze snem w ciągu dnia były wstępem do przestawienia się na jedną drzemkę, i trwało to gdzieś ze 2 mies zanim utrwaliło się spanie tylko raz
potem 3 mies była jedna drzemka idealnie od 11 do 13.30-14 a teraz jest znowu polka bo zdarza się że w dzień albo nie śpi albo marudzi i zasypia ok 13-14 dopiero
jednym słowem, kiedy już myślę że coś jest "na stałe" to znaczy ze zaraz właśnie będzie zmiana :)
Ja też polecam tę książkę co pchelapchela,nie koniecznie do nauki zasypiania samodzielnie,ale jest w niej sporo mądrych rzeczy o spaniu.MartuS chyba rzeczywiście nie masz innego wyjścia,tylko budzić małą wcześnie rano i narzucić jej bardzo regularny tryb dnia,ja bym była już za jedną drzemką,i pamietaj,że minie na pewno kilka dobrych dni nim córeczka przywyknie,ale się nie poddawaj,tylko konsekwentnie ją budź rano(niezależnie od tego o której w końcu padła wieczorem) trzymam kciuki :)
Wczoraj zasnęła dopiero o 1;30 i dziś wstała o 11 więc dopiero teraz poszła spac. Nie wiem co bedzie z drugą drzemką ale spróbuje ją jakoś uspać choć u niej jest ciezko z uspaniem.
A co do posiłków to własnie ona nie chce jeść. Czasem zje obiad czasem nie. A śniadania to w ogóle nie chce musze jej czasem na siłe wciskać. Kolacja to samo, ewentualnie zjada w wanience.
A po kąpieli to jest wielki krzyk bo ona nie chce sie ubierac...zeby założyć pampersa trzeba sie tak na gimnastykować że tragedia ;/ więc u niej w sumie wszystko trzeba robić na siłe. Czego ja nie chce robić nie chce żeby płakała ale czasem poprostu musze :(
A co do posiłków to własnie ona nie chce jeść. Czasem zje obiad czasem nie. A śniadania to w ogóle nie chce musze jej czasem na siłe wciskać. Kolacja to samo, ewentualnie zjada w wanience.
A po kąpieli to jest wielki krzyk bo ona nie chce sie ubierac...zeby założyć pampersa trzeba sie tak na gimnastykować że tragedia ;/ więc u niej w sumie wszystko trzeba robić na siłe. Czego ja nie chce robić nie chce żeby płakała ale czasem poprostu musze :(
Do Martus- Ja ma tak samo. Moje dziecko nie lubi jesc, zachowuje się tak jakby nie odczuwało głodu. Często słysze jak burczy mu w brzuchu a i tak mimo tego nie chce jesc. Ze sniadaniami jest ciężko- chlebka nie zje, kaszki nie cierpi, mleka pic tez nie chce. Nieraz zje troche jogurtu, ale musze się nieżle namęczyć (odwracam uwagę, zabawiam, klaszcze w dłonie, właczam bajke, i naprawde nieraz na rzęsach staje), żeby łaskawie zechciał otworzyc buzie. Z obiadem jest róznie raz troche zje raz wogóle ( odwraca głowe, placze, zaciska buzie lub wytraca mi łyżeczkę z ręki). Nie muszę mówić,że z kolacja jest podobnie. Jak zaśnie po wieczornej kompieli to go oszukuje- daje mu przes sen mleko z kaszka i wtedy zje az 150 ml.
Poza tym Mały jest bardzo aktywny, bardzo ruchliwy dziwi mnie ,że mimo ,iz tyle biega nie jest głodny.
Co do zmiany pampersa- tez jest u nas tak samo. Mały ciagle jest w ruchu zmiana pampersa jest wykonywana w locie nieraz usze go przytrzymac ni sekundy nie ulezy!!
Poza tym Mały jest bardzo aktywny, bardzo ruchliwy dziwi mnie ,że mimo ,iz tyle biega nie jest głodny.
Co do zmiany pampersa- tez jest u nas tak samo. Mały ciagle jest w ruchu zmiana pampersa jest wykonywana w locie nieraz usze go przytrzymac ni sekundy nie ulezy!!
A jezeli chodzi o spanie,to od jakiegoś tygodnia Niko wchodzi sam do łóżeczka i sie kładzie,mamy to turystyczne,odpinam wejscie i nie ma problemu,na początku był problem z wyjściem z łóżeczka hehe,wejść potrafił od razu,ale zjeść hmmm,pokazałam mu ze ma schodzić tyłem i od razu zakumał o co chodzi:)
Współczuję Wam z tym spaniem,ja tego nie znam,Niko przesypia całe noce od 3 miesiąca życia.
Niko zawsze chodzi spać o 20,nie ma zadnego usypiania,jest kąpiel,do łóżeczka,kaszka + mleko i bardzo często jest tak,że tylko zje i już śpi.
Współczuję Wam z tym spaniem,ja tego nie znam,Niko przesypia całe noce od 3 miesiąca życia.
Niko zawsze chodzi spać o 20,nie ma zadnego usypiania,jest kąpiel,do łóżeczka,kaszka + mleko i bardzo często jest tak,że tylko zje i już śpi.
No dokładnie moja mała kaszki tez nie ruszy. Ale dzisiaj mogę się pochwalić bo obiadek zjadła dziś barzdzo ładnie ;) i nawet popiła soczkiem z butelki czego nigdy nie robi, bo nie chce brać butelki. Więc w sumie jesli chodzi o picie to tylko cyc xD
a jesli chodzi o spanie to wstała o 15 więc nie wiem co teraz zrobie z drugą drzemką, myśle że nie ma sensu ;)
a jesli chodzi o spanie to wstała o 15 więc nie wiem co teraz zrobie z drugą drzemką, myśle że nie ma sensu ;)
U nas to nawet nie ma czasu na drugą drzemkę,ale mi i tak to nie przeszkadza.Niko potrafi zając się sam sobą,więc i ja mam trochę wolnego czasu ale to i tak jest nic w porównaniu do wolnych wieczorów kiedy mogę już robić tylko co chcę:)
hehe,no wiecie co mam na mysli...
z jedzeniem nie ma zadnych problemów,Niko je wszystko i oby tak zostało,bo wiem ze w pewnym wieku dzieci sie buntuja.
hehe,no wiecie co mam na mysli...
z jedzeniem nie ma zadnych problemów,Niko je wszystko i oby tak zostało,bo wiem ze w pewnym wieku dzieci sie buntuja.
