Widok

jakiego gryzonia wybrac?

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Syn meczy mnie o zwierzatko, mielismy kiedys mysz, ale okrutnie smierdziala, na chomiki (podobno;) uczulony jest maz, ja marze o lysej swince morskiej ale to ja:) A synek chcialby szczurka, szynszyle, moze fretke, obojetnie co;) jakie macie zwierzatka domowe (poza psami i kotami) i jakie sa ich plusy i minusy? Czy jest szansa oswoic taka swinke morska albo chomika?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ja polecam królika. Są bardzo towarzyskie, potulnie, przyjazne i miłe. Jednak potrzebują dużo miejsca. Dla jednego królika minimum 100cm na 50. Mój królik jest bez klatkowy, to znaczy ,że biega po całym pokoju a czasami domu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
~FD
Czy często takie szczurki chorują?
Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad kupnem 2 szczurków, Ale niewiem czy będziemy często jeździć do weterynarza.
I co jaki czas powinno się jeździć na kontrole?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dostałam pierwszego gryzonia na 11 urodziny i tak do 32 lat ciągle miałam jakiegoś futrzaka :)
Świnka morska (miałam 3) jest świetna. Łatwa do oswojenia i wytresowania, może biegać po całym domu, nie będzie robiła szkód ani sikała po kątach (wystarczy nauczyć ją sikania w jedno miejsce, u nas było to w kuchni pod taboretem). Sprzątanie 1 na tydzień, można wykąpać, wypuszczać na podwórko gdy jest ciepło.
Myszki (miałam 4) są świetne, ale trzeba częściej sprzątać i krótko żyją.
Myszoskoczek (miałam 2) oporny do wychowania, raczej dziki, poza klatka trudny do upilnowania, mi trafiły sie 2 sztuki gryzące jak cholera, nie polecam.
Chomika miałam jednego, bez szału. Słabo dla mniejszych dzieci.

Świnki polecam dla młodszych dzieci, są ciepliwe, synek od urodzenia ciągnął świnkę za uszy, futro i nigdy nie ugryzła. Zawsze chętne do przytulania i noszenia na rękach.

Ze wszystkich zwierząt które miałam świnki wspominam najlepiej. Synek pyta kiedy będzie nowe zwierzątko (świnka była chora i musiała "zniknąć" z domu), jeszcze trochę niech młodszy podrośnie to kupię im świnkę jeśli będą chcieli.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Tak chomika można oswoić. Chomik musi być bardzo ufny ( sama miałam miał na imię ,, BISZKOPT ").Brałam go ciągle na ręce itd. W wolnych chwilach bawiłam się z nim tak zdobyłam jego chomicze zaufanie. Spał mi na rękach lasil się do mnie ( piszczał kiedy go coś bolało to normalnie psy tez tak mają ). Pozdrawiam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Według mnie wybierz chomika najlepiej dziewczynkę ale małą
jeszcze myszoskoczka to taki gryzoń lub szczura chłopczyka podobno są bardzo mądre wybierz jakiego chcesz to nie ode mnie zalerzy jakiego będziesz chciała. Xd

ja mam w domu myszoskoczki a chomików miałam 3.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nasza swinka byla bardzo fajna, jedyne czego sie nie nauczyla to zalatwiac do kuwety w klatce.
Po jej przedwczesnej smierci (powod pozostal nieznany) jednak wzielismy krolika, Barana.
Jest to tzw. krolik-pies. Biegnie do drzwi jak ktos dzwoni, komunikuje sie z nami calym soba. Zalatwia sie tylko do kuwety, sprzatam ja 2x w tygodniu. Smrodu nie ma. W kuwecie zwirek drewniany dla kotow, taki naturalny. Krolik zostal wykastrowany, wtedy od reki konczy sie sikanie poza klatka. I smrodki tez ;) . Jest lagodny, Baran i do tego facet to najbardziej bezpieczna opcja. Tyko to najwieksze wsrod miniaturek kroliki. Klatke ma 120cm, wysoka. Transporterek dla sredniego psa i kota ;) . Wypuszczony na trawe nie ucieka, siedzi z nami.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
A no i jak zapomnimy zmienic wysciolke na czas, to tez zaczyna smierdziec, ale to jak jakies 2 tyg ma niezmienione a nie 2 dni;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
No nie wiem, myśle ze z wechem nie mam problemow, nikt z rodziny tez ngdy nie mowil zeby cos smierdzialo w pokoju gdzie jest swinka:D Mi sie wydaje ze to raczej kwestia tego czym sie wysciela klatke, bo moze takie trociny slabo wchlanaja brzydkie zapachy. No i jak często sie zmienia wysciolke.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Aniaa może każdy ma inaczej czuły węch :) Poza tym m sie wydaje ze kupując zwierzaka trzeba patrzyć czy to zwierzę stadne, bo brać jednego a potem taki się meczy to tez nie fajnie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
A dodam ze jako dziecko mialam tez krolika i on dopiero smierdzial okrutnie, zwlaszcza gdy nasikal gdzies. Mialam takze swinke i tez nie smierdziala.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Mowicie powaznie o tych swinkach? Kurcze my mamy swinke od 2 lat i nie smierdzi wcale:) Po prostu zero. Ma duza klatke, a trocimy kupujemy takie jakby granulowane, male słupki, moze to dlatego? Bobki tez nie wypadaja jakos:D Swinka jest fajna bo nie jest taka mala jak chomik, ktoremu latwo zrobic krzywde gdy dziecko nie ma jeszcze wyczucia. No i nie zgodze sie tez z tym ze swinki sa głupie, nasza akurat jest bardzo cwana:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
ja miałam królika, świnki i teraz mamy szczurki i gdybym miała brać drugi raz to tylko szczurki. Świnki śmierdzą najbardziej ze wszystkich gryzoni i czasami hałasują. Króliki są strachliwe i ciężko się oswajają wg mnie. Szczurki są przyjacielskie i łatwo się oswajają i są czyste no i można je kąpać. Wogóle pod uwagę nie brałam chomików, to nie zwierzątka dla dzieci - mają nocny tryb życia - w dzień zazwyczaj śpią, i hałasują kołowrotkiem, poza tym niektóre chomiki trzyma się po 2 szt bo lepiej się klimatyzują. Co do długości życia to jesli bierze się zwierzątko z myśla o dziecku to warto wytłumaczyc ze taki zwierzak nie żyje tak długo jak pies czy kot.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
To zależy jak się z wami miała wasza mysz i ile przeżyła.
Na razie czytając pierwszy post, o tym "okrutnym" smrodzie, i ten rozrzut pomysłów którymi nawet fretki są objęte, przecież nie gryzonie i zwierzęta niebywale wszędobylskie, to jakoś nie wyobrażam sobie waszej relacji z jakimś żywym stworzeniem.
Radzę odpuścić.
Mnie córka też męczy o zwierzątko. Mamy jednak złe doświadczenia, lubimy święty spokój, więc nie będziemy eksperymentować na żywym stworzeniu.
Dodam że gdybym poważnie myślała o małym zwierzaku, to w grę wchodzi wyłącznie świnka morska, bo nie przeżywanie śmierci pupila już po trzech latach to jakiś horror. Nie zrobię tego swojemu dziecku. A świnki są względnie długowieczne, jeśli się nimi dobrze zajmować.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
miałam 2 świnki i obie śmierdziały jak skunksy, jak dla mnie to głupiutkie zwierzątka, ale jak kto lubi :) Szczur był mega bystrzakiem w porównaniu do świnek morskich i mniej śmierdział. Królika miniaturkę też miałam i strasznie śmierdział i był mało kontaktowy także nie polecam.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
ja niestety nie mam jak się zająć zwierzakiem jakimkolwiek, ciągle poza domem, w wakacje obciążać rodzinę psem kotem to też nie bardzo. No ale dzieci wiadomo chcą mieć jakiegoś zwierzaczka. Mamy żółwia, to taki kaktus bym powiedziała wśród zwierząt, dosłownie nic nie wymaga a radość jest. Nie kupowaliśmy-przejęliśmy bo ktoś się znudził, wiadomo żółwie trochę żyją i znalazł u nas dom. Nasz zółw do małych nie należy bo to dorosły osobnik ok 12 letni (żyją ok 90 lat) Zimą drepcze sobie po domu, w nocy w akwarium, latem na noc bierzemy go do środka żeby go jakiś drapieżnik nie zjadł, a tak zrobiliśmy mu "wybieg". Wiadomo to nie zwierzę które merda ogonem czy okazuje emocje;) ale z czasem z obserwacji widać,że swój rozum ma i jakoś się z nami komunikuje,podejdzie wlezie na nogę i siedzi na kolanach:) . To była spontaniczna decyzja, dopiero musieliśmy poczytać jak takie zwierze się hoduje,jest z nami prawie rok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam sie ze swinki morskie smierdza i dodatkowo kolo klatki ciagle pelno siana i bobkow. Jednak dziecko moze sie z nia fajnie bawic.
Ja polecam chomika pande. Mozna latwo oswoic i jest kontaktowy. Moje reagowaly na swoje imie :) niestety zyja krotko do 2 lat :( no i nadaja sie raczej dla starszych dzieci.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
świnki morskie bardzo śmierdzą kiedyś miałam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tak, mieszkał w domu przy akacjowej. Widziałam go w ogrodzie i byłam wtedy przekonana, że to taki porcelanowy, bo w ogóle sie nie ruszał. To było bardzo dawno temu lata 95-97.

No kilkanaście tysięcy to już dużo. Bardzo współczuję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkał w domu to rodzina marynarzy go miała i został przywieziony z jakiegoś rejsu, dziś nawet rozmawiałam z Policjantami o tym krokodylu :D
tak jakoś palnełam, że gdyby w mieszkaniu był taki gad to żaden złodziej nie odważyłby się wejść.
Krokodyle nie mogą mieszkać w ogródku, to nie ten klimat.

Straty no cóż nieduże, kilkanaście tysięcy, ciekawe jak podejdzie do tego mój ubezpieczyciel.
Na noc muszę wlączać alarm i opuszczać rolety, ale nie mam klimatyzacji więc rzadko to robię. No i miałam uchylone okna, ale podobno nawet jakby były zamkniętę, to wwierciliby się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
współczuję :( Mam nadzieje, że straty nie są duże.

PS. Krokodyl mieszkał w ogródku domku, nie w mieszkaniu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

jaki krem przeciwsłoneczny dla dzieci łatwo się rozsmarowuje? (51 odpowiedzi)

faktor +50, bez filtrów chemicznych. Ziajka - okropnie ciężko się rozsmarowuje, zwłaszcza na...

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

do góry