Widok
hmmm
musiałabym opisać całe życie ;) generalnie jest tak ksiązkowo.....tylko dziewczynki z tego nie wyrastają ;)
ciągła potrzeba stymulacji.....bez emocji nie umiem funkcjonowac, gdy emocji jest za dużo.....nie umiem sobie z nimi poradzić....."nosi mnie", skupic się wtedy nie sposób.........w ogóle duze problemy z koncentracją, bardzo wolno tez czytam..............ale przy tym wszystkim mogę działac na kilku polach.......dom, praca (bywały nawet 3, razem z pracą naukową), działalność społeczna
generalnie uwielbiam chaos ;))), ale w nim trudno funkcjonować, gdy jest nudno...........nie chce mi się żyć............ale prawda jest taka, ze powinnam miec bardzo ograniczony świat, bym mogła go kontrolować i czuć się bezpiecznie.
włąśnie szukam podobnych osób, chciałabym nauczyć się żyć w ograniczonym świecie, chciałabym nauczyć się cierpliwosci.....no przeciez na naukę nigdy za późno ;)
musiałabym opisać całe życie ;) generalnie jest tak ksiązkowo.....tylko dziewczynki z tego nie wyrastają ;)
ciągła potrzeba stymulacji.....bez emocji nie umiem funkcjonowac, gdy emocji jest za dużo.....nie umiem sobie z nimi poradzić....."nosi mnie", skupic się wtedy nie sposób.........w ogóle duze problemy z koncentracją, bardzo wolno tez czytam..............ale przy tym wszystkim mogę działac na kilku polach.......dom, praca (bywały nawet 3, razem z pracą naukową), działalność społeczna
generalnie uwielbiam chaos ;))), ale w nim trudno funkcjonować, gdy jest nudno...........nie chce mi się żyć............ale prawda jest taka, ze powinnam miec bardzo ograniczony świat, bym mogła go kontrolować i czuć się bezpiecznie.
włąśnie szukam podobnych osób, chciałabym nauczyć się żyć w ograniczonym świecie, chciałabym nauczyć się cierpliwosci.....no przeciez na naukę nigdy za późno ;)
bo choas na dłużą metę meczy....mnie i moje otoczenie....
z czasem przychodzi zmeczenie... brak kontroli nad zbyt wieloma elementami sprawia, ze częśc z tego lub wszystko zawalam...z tego rodżą się frustracja, brak zadowoleni z siebie
chodzi o to,zeby umiec sie skupic na jednej rzeczy i obudowywac te rzecz, powoli, dokłądnie......zęby kiedyś zobaczyć efekt swojej pracy!
może zbyt ogolnie piszę, ale w takim miejscu nie mozna inaczej
z czasem przychodzi zmeczenie... brak kontroli nad zbyt wieloma elementami sprawia, ze częśc z tego lub wszystko zawalam...z tego rodżą się frustracja, brak zadowoleni z siebie
chodzi o to,zeby umiec sie skupic na jednej rzeczy i obudowywac te rzecz, powoli, dokłądnie......zęby kiedyś zobaczyć efekt swojej pracy!
może zbyt ogolnie piszę, ale w takim miejscu nie mozna inaczej
Z tego co kojarzę to ADHD leczy się terapeutycznie i farmakologicznie, więc wiesz - tu Ci raczej nie pomożemy.
Tum bym raczej nie szukał nadpobudliwych osób. Bo wiesz, kto może być czynnym i zatwardziałym forumowiczem? Ktoś kto potrafi jednak usiedzieć przez chwilę na miejscu. Na życie codzienne przekłada się to tak, że umiemy porozmawiać, wysłuchać. Można być roztrzepanym, można bujać w obłokach, podziwiać stiuki zamiast patrzeć na krawężniki.
Ale to nie to samo.
Jak przyjdziesz na spotkanie to być może zarazisz nas swoją energią i wszyscy razem skoczymy z Zielonego Mostu. Możesz swoim błyskotliwym i kreatywnym umysłem dojść do tego o czym my będziemy rozprawiać godzinami.
Tum bym raczej nie szukał nadpobudliwych osób. Bo wiesz, kto może być czynnym i zatwardziałym forumowiczem? Ktoś kto potrafi jednak usiedzieć przez chwilę na miejscu. Na życie codzienne przekłada się to tak, że umiemy porozmawiać, wysłuchać. Można być roztrzepanym, można bujać w obłokach, podziwiać stiuki zamiast patrzeć na krawężniki.
Ale to nie to samo.
Jak przyjdziesz na spotkanie to być może zarazisz nas swoją energią i wszyscy razem skoczymy z Zielonego Mostu. Możesz swoim błyskotliwym i kreatywnym umysłem dojść do tego o czym my będziemy rozprawiać godzinami.
Ja też mam, że jak tak siedzę i czekam to nie mogę znieść tej atmosfery. A to sobie nogą pomacham, zrobię kwiatka z papierowego kubeczka, wymyślę historię życia przechodzącej osoby.
Ale jak się na czymś skupię, wciągnę się np w nocną rozmowę z kimś to ani spać mi się nie chce, nie patrzę która godzina, nogą nie macham, ani z palców nie strzelam.
Kryterium ADHD poza nadpobudliwością jest jeszcze niemożność skoncentrowania się na jedną rzeczą.
Ps. O ADHD to z książek. Więc jakby co, weź na to poprawkę ;).
Ale jak się na czymś skupię, wciągnę się np w nocną rozmowę z kimś to ani spać mi się nie chce, nie patrzę która godzina, nogą nie macham, ani z palców nie strzelam.
Kryterium ADHD poza nadpobudliwością jest jeszcze niemożność skoncentrowania się na jedną rzeczą.
Ps. O ADHD to z książek. Więc jakby co, weź na to poprawkę ;).
Może trzeba poprostu "odrobine" ograniczyć pole dzialania, na tyle na ile możnaby je kontrolować, nie koniecznie minimalizować to działanie, jeśli lubisz robic kilka rzeczy na raz, to ja bym robiła, tylko może odrobinę bym zmniejszyła ilość tych działań, coby czasem do owej kontroli dochodziło.
To takie moje przemyślenia małe na ten temat.
Rób to co lubisz, tylko wypośrodkuj to tak, aby mieć nad tym kontrole.
To takie moje przemyślenia małe na ten temat.
Rób to co lubisz, tylko wypośrodkuj to tak, aby mieć nad tym kontrole.
Na to może nam Malaga odpowiedzieć.
Od siebie dodam, że Napoleon potrafił dyktować kilkanaście listów jednocześnie. Ja, czasem działam chaotycznie. Robię kilka rzeczy na raz, coś tam przerywam, przełączam się na robienie czegoś innego, kilka rzeczy kontroluję żeby na końcu poszczególne elementy były gotowe w tym samym czasie. Ala jak już tak narobię, narobię to jestem zmęczony, jakby wypalony. Więc z mojej strony jest to wysiłek nad tym, żeby robić kilka rzeczy jednocześnie. Jak rozumiem, niektórzy mają po prostu na odwrót. Muszą bardzo się starać, żeby robić jedną rzecz.
Ja bym to zostawił tak jak jest, nie podważał. Jeśli człowiek mówi że ma ADHD to choćby dlatego że tak mówi (czy myśli ;P ) to tak ma. Tu sprawa jest taka, że Malaga mówi: "chciałabym nauczyć się żyć w ograniczonym świecie, chciałabym nauczyć się cierpliwosci..." to ja tu widzę potrzebę zmiany. Jasne, że każdy jest inny, jasne że nie trzeba się dostosowywać, że warto pozostać indywidualnością - były takie dyskusje, ale tu widzę prosty komunikat: "chciałabym się nauczyć".
Jak się nauczyć cierpliwości - nie wiem, ja od małego chyba taki już byłem. A może każdy Samuraj, musi spotkać swojego mistrza Zen:
http://www.ymaawarszawa.4me.pl/index.php?site=bajki27&tut=Samuraj i mistrz Zen
Ps. @Malaga, nie nie zaproszę Cię na zupę, mam jeszcze niewypełnione inne zobowiązania godne koguta domowego :P. Ale myślę, że paru chętnych by się znalazło.
Od siebie dodam, że Napoleon potrafił dyktować kilkanaście listów jednocześnie. Ja, czasem działam chaotycznie. Robię kilka rzeczy na raz, coś tam przerywam, przełączam się na robienie czegoś innego, kilka rzeczy kontroluję żeby na końcu poszczególne elementy były gotowe w tym samym czasie. Ala jak już tak narobię, narobię to jestem zmęczony, jakby wypalony. Więc z mojej strony jest to wysiłek nad tym, żeby robić kilka rzeczy jednocześnie. Jak rozumiem, niektórzy mają po prostu na odwrót. Muszą bardzo się starać, żeby robić jedną rzecz.
Ja bym to zostawił tak jak jest, nie podważał. Jeśli człowiek mówi że ma ADHD to choćby dlatego że tak mówi (czy myśli ;P ) to tak ma. Tu sprawa jest taka, że Malaga mówi: "chciałabym nauczyć się żyć w ograniczonym świecie, chciałabym nauczyć się cierpliwosci..." to ja tu widzę potrzebę zmiany. Jasne, że każdy jest inny, jasne że nie trzeba się dostosowywać, że warto pozostać indywidualnością - były takie dyskusje, ale tu widzę prosty komunikat: "chciałabym się nauczyć".
Jak się nauczyć cierpliwości - nie wiem, ja od małego chyba taki już byłem. A może każdy Samuraj, musi spotkać swojego mistrza Zen:
http://www.ymaawarszawa.4me.pl/index.php?site=bajki27&tut=Samuraj i mistrz Zen
Ps. @Malaga, nie nie zaproszę Cię na zupę, mam jeszcze niewypełnione inne zobowiązania godne koguta domowego :P. Ale myślę, że paru chętnych by się znalazło.