Widok
Z tego co się orientuję to z ubezpieczeniem roweru jest cienko, nawet jak Ci składkę w miarę niską naliczą (w co nie wierzę) to i tak mogą odmówić wypłaty odszkodowania bo np. zabezpieczenie roweru było niedostateczne bo: przypiąłeś do płotu, który można rozwalić(w domyśle rozebrać jego część), do barierki niedostatecznie zabezpieczonej, przypięcie było wg. nich "kiepskie"
Ale próbuj, życzę szczęścia.
Ale próbuj, życzę szczęścia.
nie przypinam do barierki, w sumie to biore pod uwage dwa przypadki: włam do chaty lub jak by mnie najzwyczajniej w polsce zkroili z bika.
w pierwszym przypadku sprawe by załatwiało ubezpieczenie całej chaty od jumaczy ale pewnie firma ubezpieczeniowa by nie zrozumiała ze rower może kosztować kilkanaście patyków... druga opcja oczywista, obdukcja od doktora ;)
w pierwszym przypadku sprawe by załatwiało ubezpieczenie całej chaty od jumaczy ale pewnie firma ubezpieczeniowa by nie zrozumiała ze rower może kosztować kilkanaście patyków... druga opcja oczywista, obdukcja od doktora ;)
" w sumie to biore pod uwage dwa przypadki: włam do chaty lub jak by mnie najzwyczajniej w polsce zkroili z bika."
Rozpatrujac pierwszy przypadek to powinienes zalozyc alarm, po drugie wkrecic w sciane jakies mocne haki ( zakladajac ze rower stoi w garazu/piwnicy), i do tego zapiecie jakiejs dobrej firmy, np kryptonite. Jak ma sie rower za powiedzmy 7k to 200-350 zl na lancuch kryptonite nie jest wielkim wydatkiem a moze uratowac ci rower.
Rozpatrujac drugi przypadek: zawsze mozesz kupic sobie gaz a jak zobaczysz jakas podejzana grupke ludzi omijaj ich szerokim łukiem ...
Rozpatrujac pierwszy przypadek to powinienes zalozyc alarm, po drugie wkrecic w sciane jakies mocne haki ( zakladajac ze rower stoi w garazu/piwnicy), i do tego zapiecie jakiejs dobrej firmy, np kryptonite. Jak ma sie rower za powiedzmy 7k to 200-350 zl na lancuch kryptonite nie jest wielkim wydatkiem a moze uratowac ci rower.
Rozpatrujac drugi przypadek: zawsze mozesz kupic sobie gaz a jak zobaczysz jakas podejzana grupke ludzi omijaj ich szerokim łukiem ...
rB napisał(a):
> nie przypinam do barierki, w sumie to biore pod uwage dwa
> przypadki: włam do chaty lub jak by mnie najzwyczajniej w
> polsce zkroili z bika.
> w pierwszym przypadku sprawe by załatwiało ubezpieczenie całej
> chaty od jumaczy ale pewnie firma ubezpieczeniowa by nie
> zrozumiała ze rower może kosztować kilkanaście patyków... druga
> opcja oczywista, obdukcja od doktora ;)
jak Cię zrzucą z roweru to odszkodowania nie dostaniesz, bo stwierdzą że sam sprowokowałeś sytuację jeżdżąc w nieodpowiednich miejscach.....
> nie przypinam do barierki, w sumie to biore pod uwage dwa
> przypadki: włam do chaty lub jak by mnie najzwyczajniej w
> polsce zkroili z bika.
> w pierwszym przypadku sprawe by załatwiało ubezpieczenie całej
> chaty od jumaczy ale pewnie firma ubezpieczeniowa by nie
> zrozumiała ze rower może kosztować kilkanaście patyków... druga
> opcja oczywista, obdukcja od doktora ;)
jak Cię zrzucą z roweru to odszkodowania nie dostaniesz, bo stwierdzą że sam sprowokowałeś sytuację jeżdżąc w nieodpowiednich miejscach.....
Mada napisał(a):
> jak Cię zrzucą z roweru to odszkodowania nie dostaniesz, bo
> stwierdzą że sam sprowokowałeś sytuację jeżdżąc w
> nieodpowiednich miejscach.....
No właśnie - ale wtedy spoko, musiałbyś się do sądu odwołać w sprawie twojego przyczynienia się do spowodowania zdarzenia objętego ubezpieczeniem i jeśli sąd by wyłączył twoją winę, to ubezpieczyciel musiałby wypłacić odszkodowanie - jeśli się ubezpieczysz od rozboju (a nie tylko od kradzieży).
Czy naprawdę dalej chcesz się ubezpieczać? :P
Pzdr.
T.
> jak Cię zrzucą z roweru to odszkodowania nie dostaniesz, bo
> stwierdzą że sam sprowokowałeś sytuację jeżdżąc w
> nieodpowiednich miejscach.....
No właśnie - ale wtedy spoko, musiałbyś się do sądu odwołać w sprawie twojego przyczynienia się do spowodowania zdarzenia objętego ubezpieczeniem i jeśli sąd by wyłączył twoją winę, to ubezpieczyciel musiałby wypłacić odszkodowanie - jeśli się ubezpieczysz od rozboju (a nie tylko od kradzieży).
Czy naprawdę dalej chcesz się ubezpieczać? :P
Pzdr.
T.
bodek napisał(a):
> No właśnie - ale wtedy spoko, musiałbyś się do sądu odwołać w
> sprawie twojego przyczynienia się do spowodowania zdarzenia
> objętego ubezpieczeniem i jeśli sąd by wyłączył twoją winę, to
> ubezpieczyciel musiałby wypłacić odszkodowanie - jeśli się
> ubezpieczysz od rozboju (a nie tylko od kradzieży).
> Czy naprawdę dalej chcesz się ubezpieczać? :P
>
> Pzdr.
> T.
ale są małe szanse uzyskania odszkodowania tą drogą bo jak się ubezpieczysz od rozboju to musisz wziąć to ubezpieczenie z poziomem wysokiego ryzyka a ten wariant jest bardzo drogi.
> No właśnie - ale wtedy spoko, musiałbyś się do sądu odwołać w
> sprawie twojego przyczynienia się do spowodowania zdarzenia
> objętego ubezpieczeniem i jeśli sąd by wyłączył twoją winę, to
> ubezpieczyciel musiałby wypłacić odszkodowanie - jeśli się
> ubezpieczysz od rozboju (a nie tylko od kradzieży).
> Czy naprawdę dalej chcesz się ubezpieczać? :P
>
> Pzdr.
> T.
ale są małe szanse uzyskania odszkodowania tą drogą bo jak się ubezpieczysz od rozboju to musisz wziąć to ubezpieczenie z poziomem wysokiego ryzyka a ten wariant jest bardzo drogi.
mada napisał(a):
> ale są małe szanse uzyskania odszkodowania tą drogą bo jak się
> ubezpieczysz od rozboju to musisz wziąć to ubezpieczenie z
> poziomem wysokiego ryzyka a ten wariant jest bardzo drogi.
Mówisz o dwóch osobnych sprawach. Co ma uzyskanie odszkodowania po prawomocnym wyroku sądowym do składki ubezpieczeniowej zapłaconej już wcześniej? Nie mylmy pojęć.
> ale są małe szanse uzyskania odszkodowania tą drogą bo jak się
> ubezpieczysz od rozboju to musisz wziąć to ubezpieczenie z
> poziomem wysokiego ryzyka a ten wariant jest bardzo drogi.
Mówisz o dwóch osobnych sprawach. Co ma uzyskanie odszkodowania po prawomocnym wyroku sądowym do składki ubezpieczeniowej zapłaconej już wcześniej? Nie mylmy pojęć.