Ciepło, ciepło...
Jak z tymi mercedesami z Radia Erewań, co je mieli rozdawać na Placu Czerwonym...
Facet faktycznie miał do czynienia z gazetkami szkolnymi, ale to było w innej szkole...
rozwiń
Ciepło, ciepło...
Jak z tymi mercedesami z Radia Erewań, co je mieli rozdawać na Placu Czerwonym...
Facet faktycznie miał do czynienia z gazetkami szkolnymi, ale to było w innej szkole obok, i facet ich nie montował, tylko domalowywał to i owo, co się skończyło zawieszeniem i przesłuchaniami w Komitecie. Szczęśliwie jakoś rozeszło się
po kościach. Paznokci nie wyrywali.
zobacz wątek
7 lat temu
~łowca absurdów