Trzeba było na Siedlce jechać to byś od Oli dostał. I jeszcze kawę do tego. A ten lokalny wariatuncio z kamerą za nią biegał i uprawiał trolling level Gdańsk. Ja go lubię bo zawdzięczam mu...
rozwiń
Trzeba było na Siedlce jechać to byś od Oli dostał. I jeszcze kawę do tego. A ten lokalny wariatuncio z kamerą za nią biegał i uprawiał trolling level Gdańsk. Ja go lubię bo zawdzięczam mu praktyczną wiedzę. Kiedyś nagrał materiał ze szpitala, do którego trafił jak dostał w palnik. A dostał w palnik bo zajumał komuś ogórka w jakiejś knajpie na Pomorzu Zachodnim. Tłumaczył, że na wziął tego ogórka bo jest na Kaszubach taki zwyczaj, że w knajpach dają ogórki, chleb i smalec za darmo jako zakąskę. Byłem w Mulku za Chwaszczynem, w Schabowy Raz w Babim Dole, w Pyrze koło targowiska na Przymorzu i faktycznie. Chleb, smalec i kiszeniaki są wyłożone. Gdyby wariatuncio nie dostał w palnik, to bym nie wiedział, że można się tym częstować bez krępacji
https://www.youtube.com/watch?v=cgw-ZIdZ4pk
zobacz wątek