Widok
klient drugiej kategorii
Jestem więcej niż zawiedziona zarówno daniami jak i obsługą. W niedzielę (godz. 17:00) odwiedziłam restaurację z rodziną (na grupon). Od początku do końca czułam się jak klient niższej kategorii, który traktowany jest jak jeleń. Ktoś kto wypuszcza grupony i nie rozumie, że to ma być reklama na przyszłość nie grzeszy inteligencją. Zamówiliśmy dwie porcje piersi z kurczaka i dorsza. Po chwili okazało się , że jest tylko jedna porcja. Kurczak zamieniłam na dorsza. okazało się, że do dorsza nie ma puree z dyni, może być z bobu, ostatecznie stanęło na pietruszce. "Pierś" z kurczaka podano z kością z podudzia, zwróciliśmy uwagę, że jeśli podają z kością to powinno być to zapisane w karcie, Kelner po chwili powiedział, że jest w karcie napisane że to pierś confi - widział ktoś coś takiego? W Menu -
Pierś kurczaka kukurydzianego supreme z sosem balsamicznym podana z brukwiowo-jabłkowym kremem i sałatką
z pieczonych warzyw i winnych oliwek.
Mało smacznie i drogo, a na dodatek klientów traktują jak idiotów, którzy nie odróżniają piersi od nogi kurczaka. I zamiast przeprosić, to wciskają ciemnotę. Wstyd. Dania nie wyglądają jak na zdjęciach, a o 17:00 brakuje połowy produktów.
Pierś kurczaka kukurydzianego supreme z sosem balsamicznym podana z brukwiowo-jabłkowym kremem i sałatką
z pieczonych warzyw i winnych oliwek.
Mało smacznie i drogo, a na dodatek klientów traktują jak idiotów, którzy nie odróżniają piersi od nogi kurczaka. I zamiast przeprosić, to wciskają ciemnotę. Wstyd. Dania nie wyglądają jak na zdjęciach, a o 17:00 brakuje połowy produktów.
Moja ocena
Restauracja Bellevue
kategoria: Restauracje
obsługa: 3
menu: 4
jakość potraw: 2
klimat i wystrój: 3
przystępność cen: 2
ocena ogólna: 2
2.7
* maksymalna ocena 6