Widok

kochankowanie a....zakochanie

Powiedzcie jeśli macie doświadczenia-swoje lub wśród znajomych-jak to jest między kochankami. Konkretnie chodzi mi o czas trwania fascynacji, zauroczenia, "motylków" w brzuchu. Jak myślicie ile razy wystarczy się "bzyknąć", by wreszcie uznać, że w zasadzie to już exciting minął i można wrócić do męża/żony lub poszukać kogoś nowego?

Pytam, bo układ który miał być "układem" wymknął się spod kontroli i od chyba 8 miesięcy widujemy się codziennie, czasem kilka razy dziennie (zdarza się co jakiś czas przerwa w weekend-ale alternatywą jest telefon), przez 2 tygodnie przegadujemy 1200 minut, smsy, chaty, s****y, pierdaty...sex 2-3 razy w tygodniu. Wcześniej wszystko było rzadziej:)

No i się teraz głowię z moim Panem czy to jeszcze zauroczenie, czy się naprawdę kochamy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Człowiek uczy się przez całe życie.

;)
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My kobiety tylko tak mówimy, że to tylko seks ... :) ale niestety się angażujemy :D oszukujemy się, że tak potrafimy i przychodzi moment, że płaczemy, że jesteśmy tylko tą od seksu... ja się nie oszukuję, że tak potrafię, więc nie bawię się w takie układy ... śmieję się, że kobieta znajduje kochanka bo chce odejść od męża, a mąż znajduję kochankę, żeby nie odejść od żony ... okrutne ale prawdziwe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiedziałam, że bywam aż tak męcząca, dopóki nie poznałam internetu.

Sissel

popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
To prawda. Bywasz męcząca ;))
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochanka zawsze jest wygrana leży i czeka wypachniona a żona pranie sprzątanie dziecko itd wiem co pisze właśnie to przechodze i nawet nie próbuje walczyć niech idzie facet zobaczymy jak długo miód smakuje tylko niech nie myśli że ma gdzie wracać pozdrawiam zdradzone kobiety
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem... wiem... Jestem męcząca.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
W dniu dzisiejszym, jż drugi raz przyznaję Ci rację - Piszę, nie mówię...
Pozdrawiam:)))
....i myśli sobie Ikar, co nieraz już w dół runął: jakby powiało zdrowo, tobym jeszcze raz pofrunął......
A Osiecka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piszę :)

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
~m
Facet nie zawsze ma łatwiej. Uwierz mi, czasami wiem co mówię....
....i myśli sobie Ikar, co nieraz już w dół runął: jakby powiało zdrowo, tobym jeszcze raz pofrunął......
A Osiecka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
anty- po prostu facetom łatwiej bo jest ich mniej i już ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestem mężatką, ciut znudzoną :) a czy Ty jesteś prawdziwym masażystą?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi również... i bardzo żałuję, że Anty znikł.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I Halewicz i Antyspołeczny są autorytetami w pewnych dziedzinach. Podoba mi się tu :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To nie powód, żeby go zdradzać!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie by wybory wygrała, ale nie lubiła szmba, tylko czyste stawy.
Ale jak napisałem "powiadała".....
....i myśli sobie Ikar, co nieraz już w dół runął: jakby powiało zdrowo, tobym jeszcze raz pofrunął......
A Osiecka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może u nas, bo np u Chińczyków, to jest dużo więcej mężczyzn niż kobiet, a że co czwarty człowiek to Chińczyk to globalnie się to chyba wyrównuje?:P

A ogólnie, Twoje stwierdzenie miało być tylko dowodem że się mylę, czy miało jakiś wyższy cel - sądzisz że któraś płeć jest pokrzywdzona, czy że musi się bardziej poświęcać dla zachowania równowagi?;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Babcia na prezydenta!:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Żeby używać Google byle jak, nie trzeba być aż na tyle mądrym.
Jak powiadała moja babcia: I konia można nauczyć tańczyć.......
Miłości nie znajdziesz w Google, tylko przydrożny sex i ......
Ponadto, moje pytanie: Ile ci płacą za reklamę Google..... - może sobie wszyscy dorobimy.
....i myśli sobie Ikar, co nieraz już w dół runął: jakby powiało zdrowo, tobym jeszcze raz pofrunął......
A Osiecka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anty tylko, że mężczyzn jest mniej od kobiet i twoja teoria już się nie zgadza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie jest ich mniej, my tylko lubimy kobiety skromne, niewinne, mające mało partnerów seksualnych, więc one zaniżają liczbę partnerów seksualnych i twierdzą że one tylko po ślubie:P

Dodatkowo nam to łechce ego, że nam się udaje zdobyć taką cnotkę...

Społecznie, w bycie mężczyzną wpisane jest posiadanie doświadczeń seksualnych, bo to my je powinniśmy inicjować (to świadczy o naszej męskości), więc faceci to nawet często wyolbrzymiają swoje doświadczenia. W kobiecość społecznie wpisana jest przeciwna postawa, więc kobiety z natury ma być cichodajką:P

A skoro faceci uprawiają seks, to muszą go z kimś uprawiać, więc średnia ilość partnerów seksualnych u obu płci musi być taka sama;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry