Widok

kolezanki z nerwica poszukiwane:)

Kobieta Zdrowie Temat dostępny też na forum:
Może znajda się tu jakies kobietki które chorują na nerwice(rozne postacie).Ja niestety choruje od 6 lat i co tu dużo mowic większość znajomych i rodziny się odemnie odwrocila traktując mnie jak tredowata(te dziewczyny które chorują na pewno wiedza o czym mowie).Fajnie byłoby się poznac bo przecież razem raźniej a kto inny lepiej zrozumie chorego niż ten co sam choruje.Niestety nerwica to ciezka choroba która ciężko innym zrozumieć i trudno z nia walczyc ale może wspólnie jakos dojdziemy z nia do ladu:)Ja mam 32 lata mam dwoje dzieci syna-13lat i corke-6lat mieszkam w Leszczynkach.Czekam na odzew o goraco pozdrawiam:)
popieram tę opinię 38 nie zgadzam się z tą opinią 3
Hej !
Właśnie dziś postanowiłam ,że w ciągu poprzedniego roku za dużo złego się stało ... Zostałam sama w obcym państwie ,bez języka bez pracy .Objawy nerwicy pojawiły się u mnie pierwszy raz 5 lat temu ,ale bagatelizowałam je .Od roku czasu pojawiły mi się duszności w nocy podejrzewam ,że to ataki paniki bo jest to kiedy śni mi się ,że moja córka odeszła (urodziłam martwą córeczkę w 2019 ) , ciągle wymyśliłam sobie choroby , tyle razu co już byłam w szpitalu nie oblicze ,teraz znowu mam problemy z szczypaniem i uczuciem goroca w nogach ,kłucie w klatce...chciałabym zawalczyć o siebie .Pomyślałam tu i teraz muszę i znalazłam forum :) może są tu osoby które chcą wymienić się e-mailem lub inną formą :) Dziewczyny chce walczyć i zacząć żyć albo nauczyć się z tym zyc .Mam 28 lat:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja nie mam stwierdzonej nerwicy ale podejrzewam, że mogę ją mieć. Moje objawy to m.in. bóle w klatce piersiowej, kłucie w klatce piersiowej podczas wdechu, budzenie się w nocy zalana potem, bezsenność, różne lęki i obawy o życie własne i innych, częste myślenie o śmierci. Obecnie studiuję mam dużo stresu, bardzo się boje egzaminów, że ich nie zdam. Mam córkę, która ma 1 i 8 miesięcy, jest bardzo żywa i ma pełno energii często się o nią boje, że spadnie albo uderzy się i zrobi sobie krzywdę, ale czasem nie mam siły na nic bywa, że śpię długo przez moją bezsenność w ciągu nocy i zmęczenie, boje się że umrę w czasie snu przez te kłucia w klatce, na studiach mam anatomię i wiem jak to wszystko wygląda wewnątrz człowieka i boje się że to może być coś z sercem. Przejmuję się każdą drobnostką i jestem wrażliwa nie wiem jak mam z tym sobie radzić.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

a mozee idz do kardiologa i zrob ekg, echo serca i sie uspokoisz , i ze to tylko w glowie siedzi, to pomysl o terapii...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proszę wejść na stronę odburzanie.pl przesłuchać chłopaków,Hewad i Wiktor., Oni Pani pomogą jak i mi pomogli.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Hej. Znajdujemy się w podobnym położeniu życiowym. Moje poprzednie dwa lata zycia były wielka kumulacja złych wydarzeń i ciągłego stresu. Miesiąc temu emigrowałam z Pl, na skutek czego odczuwam jeszcze większe dolegliwości niż przed wyjazdem. Mimo, że humor poprawil się na myśl o zmianie (odniosłam przez chwilę takie wrażenie) , to z kolei zaczęłam odczuwac codziennie bóle somatyczne (duszności, dretwienie rak, bóle glowy, myśli o omdleniu). Zaczęło się od silniej migreny. Mam 26 lat, jeżeli zechcesz możemy wymienić się e - mailem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też byłam u lekarza kardiologa bo miał straszne kłucie w klatce okazało się że jest ok teraz bóle głowy żołądka szczególnie po prawej stronie uczucie gorąca nwm czy to nerwica..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Strasznie się boję że coś mi się stanie dodam że mam 19 lat
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

MLODZiutka jestes, to idz do lekarza rodzinnego, opowiedz wszystko, jak bedzie trzeba to zrobi badania ogolne krwi itp i moze cos bedzie niepokojace to pokieruje cie, tyklo sie nie nakrecaj i nie denerwuj....swiat sie jeszcze nie kończy:) to tylko chwilowa pandemia świata wszystko wróci do normy, cierpliwości!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej. Tez choruje na nerwice lękową czyli wsumie wmawiam sobie przeróżne choroby ale to przyszlo z czasem. Najpierw pierwszy lęk dopadł mnie w samochodzie podczas prowadzenia auta i to był atak jakbym miala zawal serca doslownie serce walilo jakby mialo wyskoczyc z klatki, bol i ucisk na klatce jakbym miala polozona jakas cegle. Potem oczywiscie lęk przed ludzmi przed wychodzeniem z domu bo jakbym zemdlala kto mi pomoze z malym dzieckiem bedac w sklepie ? Wtedy moj synek mial niecale 2 latka... Balam sie wychodzenia z domu itd. i wkoncu poszlam do psychiatry po tabletki pobralam dwa lata i przestalam i co roku w sierpniu dostawalam atakow paniki... A teraz wlasnie przyszlo mi wmawianie sobie chorob. Typu zawał serca itd ... Serce wali jak oszalale uczucie gniecenia w klatce. Teraz jestem chora juz tydzień w domu i też wyobrażenia przeróżne, a moze bede miala dusznosci itd owszem dusznosci sa bo sama sobie je wymyslam przez swoja chorobe gdy sie uspokajam wszystko nagle mija i gula w gardle jakby mi cos zalegalo w gardlo... Nie chce leczyc sie farmakologicznie bo staramy sie z mezem o kolejne dziecko na psychoterapie jakos tez czlowiek czasu nie ma i tak sie zmagam z tym wszystkim sama...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja chętna mam bardzo zaawansowaną nerwice lękową leczę się mam psychoterapię ale jest ciężko. Moje objawy to bóle całego ciała, drzenia mięśni jak bym miala drgawki trzęsie mną, silne bóle głowy takie uciski, zaburzenia wzroku, skoki ciśnienia, przyspieszony puls, nogi jak z waty. Problemy z koncentracja, dezorientacja, mętlik w głowie,problemy z nastrojem nerwowość, płacz. Ataki paniki że zaraz coś mi się stanie budzę się w nocy zalana potem i się trzęsę. Jest bardzo ciężko już sobie nie radzę. Mam 5 letnią córeczkę i chciałabyn dla Niej normalnie funkcjonować wychowuję ją sama. Jestem po przejściach agresja przemoc. Chętnie z kimś porozmawiam kto mnie zrozumie.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Witam mam tak samo też myślałam że guz mózgu miałam rezonans głowy wyszedł ok okulista też ok. A cały czas drżą mi mięśnie pulsuje w gałce ocznej zaburzenia wzroku. Dretwienia kończyn mam bardzo uciążliwe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

mimo lekow ktore bierzesz od psychiatry pewnie? masz takie drgawki itd ???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
monsta.25@o2.pl proszę napisz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam to samo ciągły lek tez mam 19 lat a ciągnie się to za mną odkąd pamietam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chętnie, porozmawiam też przez to przechodzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja mam od dwóch straszne kręcenia się w głowie
Czuje się jakbym była pijana, chodzę po ścianach
Tez tak macie?
Nic mi nie przechodzi
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam od lat nerwicę, nie mam już tyłu objawów ze strony serca, choć czasem wracają, ale już się ich tak nie boję. Niestety budzę się ze ściśniętym żołądkiem i uczuciem lęku. Jestem hipochondryczką i ciągle analizuję czy nie jestem na coś chora. Przez natłok złych myśli jestem rozkojarzona i boję się planować przyszłość, np.wakacji, bo nachodzi mnie myśl, że może się coś w między czasie wydarzyć. Sytuacje pogarszają różne problemy zdrowotne w rodzinie. W trudnych chwilach pomaga modlitwa do św. Rity i mam ją często przy sobie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

MAM 48 LAT I 3 raz wróciły zaburzenia lękowe. byłam u psychiatry, ale to co mi przepisał było straszne. myslałam ze serce mi staje, ze ktos podpalił mi głowę, dreszcze jak w febrze. nie biorę nic oprócz leków ziołowych i melisy. mam ataki, ale bardzo pomaga mi joga. włączam codziennie youtube i cwiczę godzinę. nauczyłam się oddychac a to wazne przy atakach paniki. słucham na youtube różnych wykładów motywacyjnych, uczę się medytować a we wtorek wybieram się na hipnoterapię. leki otumaniają one nie leczą naszej psychiki, my sami musimy pracować nad sobą wszystkimi mozliwymi sposobami aby osiągnąć równowagę emocjonalną. wierzę że sobie poradzę. dałam radę już dwa razy bez leków i tym razem będzie dobrze. najważniejsze w nerwicy to zmienić coś w naszym życiu...nie możemy się w nim nudzić. nuda powoduje zniechęcenie i przybicie. zeby się wyleczyć trzeba wywrócić życie do góry nogami i ćwiczyć. poczytajcie sobie o zbawiennym wpływie aktywnosci na psychikę. dziś czuję się dobrze po 4 dniach spania i umierania i zaraz zabieram się za jogę. zyczę wszystkim powodzenia w walce z samym sobą
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

do renjata: a ja od 3 dni czytam o jodze, i medytacji chce sie nauczyc, mozemy na priv? maila? mam 45 lat i niestety biore leki..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam to samo :(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0