Widok

kolezanki z nerwica poszukiwane:)

Kobieta Zdrowie Temat dostępny też na forum:
Może znajda się tu jakies kobietki które chorują na nerwice(rozne postacie).Ja niestety choruje od 6 lat i co tu dużo mowic większość znajomych i rodziny się odemnie odwrocila traktując mnie jak tredowata(te dziewczyny które chorują na pewno wiedza o czym mowie).Fajnie byłoby się poznac bo przecież razem raźniej a kto inny lepiej zrozumie chorego niż ten co sam choruje.Niestety nerwica to ciezka choroba która ciężko innym zrozumieć i trudno z nia walczyc ale może wspólnie jakos dojdziemy z nia do ladu:)Ja mam 32 lata mam dwoje dzieci syna-13lat i corke-6lat mieszkam w Leszczynkach.Czekam na odzew o goraco pozdrawiam:)
popieram tę opinię 38 nie zgadzam się z tą opinią 3
Witam Drogie Panie!

Jak Wam minął dzisiejszy dzień ?

Jak Wasze nastroje ???
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dziewczyny u Was samopoczucie??u mnie pojawiła się nerwica żołądka-masakra od kilku dni pobudka punkt 6 i wiercenie się i mdłości...masakra...po południu mija...jutro ide do lek po zmiane leku
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do "domi25" - a może to nie nerwica żołądka tylko . . . . . no wiesz :-)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie nie...niestety nie
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmmmmm. . . . . to w takim razie leki dają o sobie znać.

Porozmawiaj z lekarzem może zmniejszy dawkę lub zmieni na delikatniejsze.

Ponadto zanim wykupisz receptę sprawdź skład i skutki uboczne - bardzo często jest tak,że lekarze przepisują coś tylko po to aby koncerny farmaceutyczne dały im pieniążek a to,że pacjent będzie miał złe samopoczucie mają gdzieś!.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odstawiłam Xetonar i biorę tylko Afobam na uspokojenie...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam dosc swiezo zdiagnozowana nerwice natrectw, na punkcie bakteri i brudu
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Że dużo sprzątasz?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam Was !

Do mnie nerwica przyszła cichutko i powoli.
Rozpoczęłam pracę i to właśnie wtedy po kilku miesiącach się stało.
Miałam dość pracy i swoich pracodawców,ale ze względu na obawy,że niczego nie znajdę zostanę bez pieniędzy zgadzałam się na poniżanie i złe traktowanie.
Wstawałam codziennie o 4 żeby dojechać do pracy na 7:00.
W końcu zaczęłam odczuwać u siebie częste bóle głowy.
Gdy kładłam się spać bolała mnie głowa,gdy wstawałam byłam już zdenerwowana tym,że znowu muszę iść do pracy,budziłam się z bólem głowy.
Czasami spałam czujnie po prostu spałam z bolącą głową.
To trwało kilka dni - czułam się coraz gorzej.
Fatalne samopoczucie zaczęło dopadać mnie w pracy. Czułam potworne bóle głowy i podwyższone ciśnienie.
Któregoś dnia gdy byłam w pracy czułam się bardzo bardzo źle gdy wracałam do domu miałam już podwyższone ciśnienie, wracałam autobusem do domu w pewnym momencie poczułam,że usta zaczynają mi drętwieć odczuwałam dziwny ból od skroni i kości policzkowych nie mogłam z siebie wydobyć ani słowa po prostu chciałam coś powiedzieć,ale to był bełkot.
Wysiadłam przystanek wcześniej bo bałam się,że coś stanie się ze mną w autobusie a ludzie wiadomo znieczulica jak cholera nikt mi nie pomoże bo pomyślą,że narkomanka albo pijana (tak u nas wszyscy myślą jak z kimś się coś dzieje) szłam z myślą,że dotlenię się i to minie - nie minęło ledwo doszłam do domu.
Było jeszcze gorzej głowa bolała mnie strasznie!
Zmierzyłam ciśnienie 150/90/90!
Pojechałam na pogotowie dostałam leki na obniżenie ciśnienia.
Przyjmowałam leki było kilka dni dobrze. Żyłam cały czas myślą,że to wróci i coś się ze mną stanie.
Poszłam do lekarza (tak prosiła zrobić lekarz z pogotowia) dodatkowo zauważyłam u siebie bóle w klatce piersiowej,przyspieszony puls,drżenie rąk,rozdrażnienie i ogólnie samopoczucie nie takie jak być powinno.
Otrzymałam skierowanie na komplet badań. Wyszło,że ze mną wszystko jest w porządku nawet badanie serca wyszło prawidłowe.
Pani doktor po przeprowadzonym wywiadzie i sprawdzeniu wyników powiedziała,że to jest nerwica przepisała leki i zaczęłam czuć się lepiej.
głowa przestała mnie boleć.
Dzisiaj wiem,że cierpię na nerwicę często mam lęki boję się zostać w życiu sama w sensie,że moi bliscy kiedyś umrą,odejdą ja zostanę kompletnie sama. Wtedy dopada mnie strach i płacz.
Boję się o moich rodziców (ludzie bardzo schorowani) boję się,że ich w końcu w moim życiu zabraknie.
Często miewam spadki nastroju. Czasami mam dość niskie ciśnienie i czuję się tak jakby całkowicie uleciała ze mnie energia.
Bardzo dużo myślę,o moich bliskich i o tym,że cały czas muszę robić wszystko aby moje życie było jak najlepsze.
Muszę skończyć studia znaleźć dobrze płatną pracę boję się,że mogłabym kiedyś zostać bezdomną jeśli odpowiednio nie zacznę o siebie dbać.
Wydać by się mogło głupie gadanie przecież wiadomo,że trzeba się uczyć i pracować aby w życiu nie zginąć ale,ja się boję tego na zaś.

Normalny człowiek nie ma pojęcia co przechodzi osoba z nerwicą.
Do tego jeszcze jestem bardzo bardzo pedantyczna ciągle sprzątam wszystko muszę mieć idealnie posprzątane poukładane a jeśli ktoś coś nie posprząta zostawi po sobie bałagan okruchy na stole nie umyty talerz lub nie poodkurzane szlag mnie trafia!
Jak jestem u kogoś to nie ale,u mnie w domu jak najbardziej tak!
Codziennie lub co drugi dzień piorę,myję łazienkę,codziennie odkurzam blaty w kuchni wycieram i myję po 2 - 3 razy dziennie,codziennie wycieram kurz w pokoju.
Moi bliscy twierdzą,że stanowczo przesadzam a ja uważam,że dom musi być czysty a nie okruchy kurz itd.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny jak samopoczucie u Was??ja siedzę z chorym synkiem w domku i jakoś zaczyna się znów myślenie...i nakręcanie...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej

Moja historia zaczęła się miesiąc temu...rzuciłam palenie i zaczęło się wszystko...Najpierw zaczął się ból pleców u góry potem mdłości, podwyższony pulsdo 120, drżenie rąk...po krótce miałam mnóstwo badań...ekg, badaniakrwi, rtg klatki piersiowej, gastroskopie...ja mam lęki że mnie coś poważnego dopadło i nie wiem co to może być bo lekarze rozkładają ręce i przypisują tylko środki przeciwbólowe. Plecy cały czasd bolą, ja nie mam apetytu, nadal są nudności i wieczne zdenerwowanie że coś niedobrego się ze mną dzieje...już nie wiem co mam robić :(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam wrażenie że to może być nerwica tak mi powiedział lekarz na pogotowiu...ale jak to się leczy ? przechodzi to też w hipochondrię bo robić tyle badać jak się człowiek źle czuje i nic nie wychodzi to chyba nie jest normalne...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej lekarz dobrze Ci powiedział to objawy nerwicy idź do psychologa lub psychiatry da Ci tabletki i psychoterapia behawioralna bardzo pomaga
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widze,ze nie jestem sama... i szkoda,ze ta cholera dopada tylu mlodych ludzi. Mnie dopadla 5 lat temu,setki badan -wyniki ok ,ale ja uwazalam ze lek.cos przeoczyli,kilka wizyt na pogotowiu tez bylo,wszystkie ataki byly wieczorami. Dysznosc,scisk w gardle,kolatanie serca,lek ze zaraz umre. Raz na izbi przyjec dali mi jakis syrop i przeszlo.innym razem gdy mnie tak mocno dusilo i walilo serce kol.zawiozl mnie na pogotowie,pow.lek.,ze ostatnim razem podano mi syrop podobny w smaku do flegaminy i bylo ok. Pow.,ze mi go przepisze bo skumal,ze chodzi o hydroxyzyne, ktora wykupilan,wypilam 1 butelke,poszlam po recepte na 2 i w polowie skumalam sie ze uzaleznilam sie od niej i ja odstawilam. Krotko po tym wyjechalam do pracy,zamieszkalam z chl.i zniknelo.Mialam spokoj przez jakies 4 lata. Wrocily leki w grudniu:( lekkie dusznosci tez miewam ,najgorszy jest ten strach ze zaraz umre. Wczoraj pierwszy raz wzielam hydroxyzyne bo nie moglam spac przez te lęki. Dzis jest ok,ale gdy jestem sama to to G**** wraca:(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z nerwicą żyję od 5 lat - od jakiegoś czasu sobie z nią po prostu nie radzę.
Codziennie wieczorem płaczę . . . . .tak mnie nachodzi i wtedy zaczyna się lęk o wiele spraw dotyczących mojej przyszłości i smutek dotyczący przeszłości tego co było kiedyś w moim życiu itd.

Do niedawna umiałam sobie radzić ze swoim samopoczuciem w pracy,od jakiegoś czasu radzę sobie z tym tylko na początku a po około dwóch godzinach mam ochotę tylko pracować i do nikogo się w ogóle nie odzywać. (CAŁY CZAS ŻYJĘ SWOIMI MYŚLAMI)

Mam ochotę być cicho.

Czy Waszym zdaniem może to być depresja utajona ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej mam identycznie płacze nie chce mi się już nogdzie jeździć nawet w sklepie jak jestem większym to zaczynam wpadać w panikę masakra kiedyś było spokojniej a teraz jestem przerażona pracuje w księgowości więc mam stresy i nerwy, bolą mnie plecy mam straszny przykurcz mięśni karku zawroty głowy...mam synka 4 letniego ktory chciałby z mama poszaleć a mamusia znerwicowana i obolała ;-( mam coraz większe doły ;-( biore Afobam ale doraźnie...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
J&K byłaś u psychiatry?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie nie bo nie wspomina o lekach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie,nie byłam u psychiatry - byłam tylko i wyłącznie u lekarza rodzinnego który,zapisał mi lek o nazwie PRAMOLAN i to tyle.

Żeby ratować siebie i swoje zdrowie wybrałabym się do psychiatry ale,z drugiej strony wstydzę się,że on będzie na mnie patrzył jak na jakąś nienormalną i zdesperowaną . . . . . . :-(

Od kilku dni codziennie w podobnych porach po południowych boli mnie głowa a dokładnie góra głowy (w sensie to miejsce gdzie rosną włosy) oraz tył głowy nad karkiem.

Męczy mnie to bardzo . . . . .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
NIe bój się psychiatry ja mogę polecić dr Ewę Antolak z Gdańska lub dr.Stankiewicza z Gdyni to są normalni lekarze jak inni ppo co się męczyc wiem po sobie czuje się podobnie jak Ty i wolę iść do lekarza po pomoc niż mam się dłużej męczyć i wszystkich dookoła...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0