Widok

kolezanki z nerwica poszukiwane:)

Kobieta Zdrowie Temat dostępny też na forum:
Może znajda się tu jakies kobietki które chorują na nerwice(rozne postacie).Ja niestety choruje od 6 lat i co tu dużo mowic większość znajomych i rodziny się odemnie odwrocila traktując mnie jak tredowata(te dziewczyny które chorują na pewno wiedza o czym mowie).Fajnie byłoby się poznac bo przecież razem raźniej a kto inny lepiej zrozumie chorego niż ten co sam choruje.Niestety nerwica to ciezka choroba która ciężko innym zrozumieć i trudno z nia walczyc ale może wspólnie jakos dojdziemy z nia do ladu:)Ja mam 32 lata mam dwoje dzieci syna-13lat i corke-6lat mieszkam w Leszczynkach.Czekam na odzew o goraco pozdrawiam:)
popieram tę opinię 38 nie zgadzam się z tą opinią 3
I jak tam ??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie nic nowego - nie dawno wróciłam do domu i odpoczywam. . .

Oby jutrzejszy dzień był nieco lepszy od dzisiejszego :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jak dzień minął byłaś gdzieś u lekarza??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety, nie miałam do tej pory możliwości aby,wziąć dzień wolny w pracy więc wizyta u specjalisty odkłada się.

A jak tam u Ciebie ? Jak sobie radzisz każdego dnia ?

Serdecznie pozdrawiam!
Spokojnego wieczoru!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam,

Pogoda za oknem piękna - zapowiada się piękny słoneczny dzień :-)

Jak tam Wasze samopoczucie ????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzę ze dzis masz lepsze samopoczucie powiem Ci że mnie piękna pogoda jako,ś nawet nie cieszy bardziej dołuje że tak pięknie a ja się boję wynurzyć z dzieckiem gdzieś... ;-(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Witaj,

A ja właśnie złapałam dola ehhhhhhh. . . . :-(

Smutno mi i w ogóle jakoś tak nie fajnie. . . . . I ta pogoda za oknem wcale na mnie dobrze nie wpłynęła wręcz przeciwnie.

Bardzo bardzo mi smutno i mam chęć płakać :-( czuję się sama, samotna mam wszystkiego dosyć i w ogóle uważam, że wszystko jest do d. . upy!

A ta aura za oknem to też taka "dwulicowa" - raz słońce a za chwile pochmurno!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobry wieczór!

Jak tam u Was Drogie Panie minął dzień i jak Wam mija wieczór ???

Dzisiaj mam kolejny zły dzień - choć nie ten dzień nie jest zły,on jest okropny,fatalny,podły i złośliwy taki chamski chichot losu!

Mam już serdecznie dosyć dnia dzisiejszego, swojej pracy i ogólnie ostatnio mam dosyć wszystkiego i wszystkich - ehhhhhhh. . . . . . .

Muszę porządnie wypocząć i przeanalizować wiele spraw bo inaczej sama siebie wykończę nerwowo.

Spokojnego wieczoru!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
J&K napisałam wczoraj maila spr. jak się czujesz dziś??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MOże jest tu na forum ktoś kto zamiast pogrążać się w nerwicy wyszedł z niej tzn uśił ją bo wiem że to cholerstwo zawsze w nas będzie może jakieś osoby są które podzielą się swoimy odczuciami informacjami itp...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do "Domi25" - maila odczytała dzisiaj rano i od razu odpisalam.

Sprawdź pocztę.

U mnie dzisiaj odrobinke lepszy nastrój ale, nie chwalmy dnia przed zachodem słońca jak mówi przysłowie.

Jak będzie do wieczora - zobaczymy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam,

Jak tam Wasze samopoczucie ????

* u mnie od wczoraj kompletnie kompletna klapa i totalny dół! :-( :-( :-(

Jak się wali to po całości i parami. . . .
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Dziewczyny. Od pewnego czasu zaglądałam do tego wątku, poczytałam od czasu do czasu, ale nie zdecydowałam się napisać.
~Domi25 napisała wczoraj kilka zdań, więc postanowiłam coś od siebie napisać.
Nie znam Was, Waszych problemów, dokładnych ich przyczyn, szczegółowych skutków itp., więc napiszę dosyć ogólnie.
Kilka lat temu miałam stwierdzoną depresję oraz początki nerwicy. Objawy były bardzo różne, przyczyny takiego stanu tak naprawdę dotyczyły zarówno obecnej wówczas w moim życiu sytuacji, jak i kwestii sięgających wielu, wielu lat wstecz.
Udałam się do doskonałego, cenionego lekarza i nie był do żaden psycholog, ale psychiatra.
Otrzymałam leki, które w ciągu całego leczenia były zmieniane według moich potrzeb" itp.
Ostatnie otrzymanego leki niosły za sobą bardzo nieprzyjemne dla mnie skutki uboczne, które bardzo ograniczały moje funkcjonowanie zawodowe i ogólne. Postanowiłam je odstawić i na tym zakończyłam temat psychiatry.
Były i nadal są wzloty i upadki, bo jak same doskonale wiecie, depresję można ujarzmić, ale ciężko się jej pozbyć definitywnie. W mojej ocenie bardzo ważna, jeśli nie najważniejsza jest kwestia pracy na samym sobą.
Zaczęłam od tematów "błahych", jak np. poradzenie sobie z irytującymi mnie drobiazgami - by nie wkurzać się na to, że kubek stoi nie tam, gdzie powinien, że coś wyszło nie tak, że ktoś powiedział coś tak i potem analizowałam to przez pół dnia itd. Było to dla mnie uporczywe, drażniące i zabierało mój cenny czas. Na tę chwilę jest o niebo lepiej.
Dołożyłam do powyższego banalne, polecane rzeczy - zaczęłam zapewniać sobie więcej spokoju, chwil relaksu połączonych z czymś przyjemnym (zapalone świece, dobra książka czytana z przerwami na łyk pysznej herbaty, ciekawy film).
Następnie zabrałam się za zapełnianie wolnego czasu - więcej obowiązków to dobra droga do ograniczenia możliwości atakowania mnie przez moje własne, przytłaczające myśli. Sport, systematyczne zajmowanie się domowymi sprawami, poszerzanie swoich umiejętności kulinarnych itp. Każdy może wybrać, na co tylko ma chęć.
Inną sprawą jest porozmawianie z bliską osobą/osobami o naszym stanie, wyjaśnienie wszystkiego na spokojnie i danie do zrozumienia, że to jest dla nas trudny czas i potrzebujemy wsparcia. Racjonalnie podchodząca osoba tym wsparciem będzie, a na pewno nie będzie dokładała nam większych stresów.
Kiedy tylko chwytają mnie lekkie nerwy, stres, zdenerwowanie itp., zaczynam sama przestawiać myśli na inny tor - mam co zjeść, gdzie mieszkać, mam pracę, mam bliskie osoby, więc muszę się wziąć w garść, cieszyć się drobiazgami życia codziennego i nie zapominać o tym, jak było źle, a ile już udało mi się zostawić za sobą.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Karolina przepraszam znalazłam poprostu jeszcze jeden temat dlatego tam dodałam wpis również dzieki za obszerną odpowiedź słuchaj czy możemy przejść na prv lum mail??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witaj. Nie jestem zalogowanym użytkownikiem, więc jeśli chciałabyś uzyskać jakieś informacje ode mnie, zadać pytania itp. to jeśli podasz mi swój adres mailowy, odezwę się byś miała do mnie kontakt.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dominisiagd@buziaczek.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proszę o kontakt na maila podanego powyżej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wysłałam maila około 10 - 15 min. temu. Chyba, że coś poprawiłaś w mailu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pani Karolino!

Bardzo serdecznie dziękuję za powyższy wpis który jest Pani autorstwa.

Czytałam go kilka razy, poniekąd wyłapałam część siebie w tym co Pani przekazała w wiadomości.

Nie ukrywam,że bardzo mi pomogła ta wiadomość.

Próbuję żyć i przystosowywać się do codzienności na nowo.
Skorzystałam z Pani rad i gdy nachodzą mnie dziwne zadręczające mnie myśli uciekam w pracę jakąkolwiek piorę,sprzątam,zmywam,gotuję robię wszystko aby,odciążyć swój umysł od tego całego umęczenia bo takie myślenie,rozmyślanie to umęczanie siebie i swojego umysłu.

Bardzo chętnie nawiązałabym z Panią znajomość mailową jeśli miałaby Pani chęć.

Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc :-)

Tak niewiele słów a tak poprzestawiały moje nastawienie i myślenie mam nadzieję,że tzw.dołów będzie coraz mniej i będą nawiedzać moją głowę coraz rzadziej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0