Re: komplementy?podryw czy wtrazanie wlasnych pogladow
...wszyscy po trosze mają rację...
...zależy od sytuacji, miejsca, sposobu wypowiedzenia słów...itp
...ale fakt, czasami ludzie słysząc komplement mają ochotę zapaść się pod...
rozwiń
...wszyscy po trosze mają rację...
...zależy od sytuacji, miejsca, sposobu wypowiedzenia słów...itp
...ale fakt, czasami ludzie słysząc komplement mają ochotę zapaść się pod ziemię...
...wśród moich znajomych wszyscy wiedzą, że jak coś mi się podoba to mówię to po prostu i "słowa fajnie dziś wyglądasz, albo przystojniak z Ciebie, albo obiad był bardzo dobry, świetnie gotujesz..."- cokolwiek po prostu- bez różnicy, czy to mężczyzna czy kobieta, są szczere i nikt nie doszukuje sie żadnych podstępów...
...swoją drogą , kiedyś słysząc komplement czułm się zażenowana, może zawstydzona, ale teraz wiem, że to poprawia humor, powoduje, że dni są piękniejsze i mam lepsze samopoczucie...
...więc kiedy ktoś prawi mi komplementy, czy to ojciec, wujek, kolega z uczelni, czy obcy facet na przystanku- albo koleżanka, siostra, ciotka...to zawsze się uśmiecham,najszczerzej jak mogę, bo taki uśmiech sam pojawia się na moich ustach...albo mówię- "miło mi to słyszeć"
...i fakt, jeżeli chodzi o facetów, to ich komplementów nie traktuję od razu jako podryw...a nawet jeżeli taka myśl przebiegnie komuś przez głowę to cóż z tego...przeciez lubimy być podrywane w dobrym stylu...
...AS zachował się fajnie, napewno poprawiło to dziewczynie humor, która cały dzień na nogach, przy tych stolikach...
...swoją drogą, często mówię ludziom np. fajnie, że mogliśmy się spotkać, fajnie, że jesteś, że pogadałyśmy, było bardzo miło- jeżeli tak jest oczywiście...to naprawdę ma zbawienne skutki...
...i nie mówię tego po to by ktoś się odwzajemnił i żeby usływszeć to samo pod swoim adresem...mówię tak, bo tak czuję, bo mam na to ochotę, chcę żeby ktoś to uslyszał i tyle...
...lubie Was, lubię Was czytać, czasami denerwować, lubię się z Wami przedrzeźniać...heh
pozdrawiam
zobacz wątek