Widok
Kuba TIR ma rację! Arcticę w ciemno brać! Ja jeżdżę w czarnych oprawkach z pomarańczowymi szkłami. Niesamowicie podnoszą kontrast! Dobre są zarówno na pogodę słoneczną, jak i pochmurną, a o zmroku chronią przed oślepieniem przez światła samochodów. Oprawki są na tyle elastyczne, że nie pękają przy uderzeniu i nie wbiją się w facjatę, a szkła można potłuc... młotkiem, ale trzeba się przyłożyć... :-) 60-70 złotych to naprawdę niewygórowana cena za taki poliwęglan.
Radzę skorzystać z okazji secondhandowej, zaproponowanej powyżej. Może się okazać, że będą to Twoje ulubione okulary na niejeden sezon.
Pzdr,
Yary
Radzę skorzystać z okazji secondhandowej, zaproponowanej powyżej. Może się okazać, że będą to Twoje ulubione okulary na niejeden sezon.
Pzdr,
Yary
m. na fizyce jak najbardziej uważałem, nawet piątkę z matury wyrwałem z tego pięknego przedmiotu.
Ty zas najwyraźniej nie przeczytałeś uważnie tego co napisałem. Gdybyś uważął na j. polskim to zauważyłbyś, że napisałem, że to jeden pies czy oksy czy nie i czy filtr mają czy nie. Oksy ze szklanymi szkłami (tanie) do wglądu u mnie.
Ty zas najwyraźniej nie przeczytałeś uważnie tego co napisałem. Gdybyś uważął na j. polskim to zauważyłbyś, że napisałem, że to jeden pies czy oksy czy nie i czy filtr mają czy nie. Oksy ze szklanymi szkłami (tanie) do wglądu u mnie.
grisza napisał(a):
> tyle tylko, że budzi moją niechęć to powtarzanie bajek o UV -
> uleganie takim "argumentom" to w moim mniemaniu dawanie ciała w
> najczystszej postaci.
Grisza, musze powiedziec, ze w tym momencie wlasnie dales ciala.
Chyba nie uwazales na fizyce ;)
Generalnie szkla mineralne nie przepuszczaja promieni UV.
Chociaz i to nie do konca prawda, bo np. szklo olowiowe nie stanowi zadnej bariery dla ultrafioletu.
Ale chyba nie jezdzisz w szklanych okularach, nie?
Soczewki z tworzywa sztucznego (nie powleczone materialem filtrujacym)
przepuszczaja natomiast caly zakres UV bardzo elegancko.
> tyle tylko, że budzi moją niechęć to powtarzanie bajek o UV -
> uleganie takim "argumentom" to w moim mniemaniu dawanie ciała w
> najczystszej postaci.
Grisza, musze powiedziec, ze w tym momencie wlasnie dales ciala.
Chyba nie uwazales na fizyce ;)
Generalnie szkla mineralne nie przepuszczaja promieni UV.
Chociaz i to nie do konca prawda, bo np. szklo olowiowe nie stanowi zadnej bariery dla ultrafioletu.
Ale chyba nie jezdzisz w szklanych okularach, nie?
Soczewki z tworzywa sztucznego (nie powleczone materialem filtrujacym)
przepuszczaja natomiast caly zakres UV bardzo elegancko.
ja nie mam nic do tego, że ktoś chce wydać więcej kasy - ja sam kupuję okulary sportowe ze wzgledu na szybki (nie tyle nietłukące co tłukące się w sposób niegroźny dla zodpryskowanego oka) i wspomniane już przeze mnie własciwości "jasnościowe". dizajn to dla mnie sprawa drugorzedna choć też wazna (z tym, że tu akurat nic nie pobije okularów z kratki przy molo - mają dzikie wzory).
tyle tylko, że budzi moją niechęć to powtarzanie bajek o UV - uleganie takim "argumentom" to w moim mniemaniu dawanie ciała w najczystszej postaci.
tyle tylko, że budzi moją niechęć to powtarzanie bajek o UV - uleganie takim "argumentom" to w moim mniemaniu dawanie ciała w najczystszej postaci.
15 zeta, to lepiej wydać na jakieś owoce, a nie na okulary rowerowe! Osobiście polecam okulary Arctica, są bardzo lekkie i dobrze wyprofilowane. Używam ich do jazdy na rowerze i biegania już trzeci rok i cały czas spisują się wyśmienicie, no a przy tym fajnie się prezentują - nie wiem jak dla was, ale dla mnie, to równeż ważne.
a potrafisz mi powiedzieć dlaczego te miliony ludzi, które chodzą w oksach za 15 zeta jakoś problemów z oczami nie mają?
UV to ogólnie rzecz biorąć bzdurka marketingowa. Tzn. nadfiolet jak najbardziej istnieje i jest dla oczu szkodliwy. Ino najkuteczniejszą w polskich warunkach klimatycznych, na lądzie, ochroną przed takowymi jest cień - czyli czapka z daszkiem na ten przykład. Szkło samo w sobie pochłania znaczną dawkę UV więc do oka - też zabezpieczonego (rogówki, prześwity, te sprawy) dociera go już niewiele, do samej źrenicy już zaś śladowe ilości. Gdyby nie to, że ta informacja pomaga sprzedawcom wcisnąć nam droższe produkty to byś o tym nawet nie wiedział. Generalnie filtr nie zaszkodzi, ale też jego brak specjalnie do katastrofy się nie przyczyni. Inna sprawa, że oksy z filtrem nie musza być mocno przyciemnione by pełnić swoją funkcję - i to jest ich niewątpliwa zaleta.
Bardziej bój się zaćmy od nieprawidłowego używania kserokopiarki.
UV to ogólnie rzecz biorąć bzdurka marketingowa. Tzn. nadfiolet jak najbardziej istnieje i jest dla oczu szkodliwy. Ino najkuteczniejszą w polskich warunkach klimatycznych, na lądzie, ochroną przed takowymi jest cień - czyli czapka z daszkiem na ten przykład. Szkło samo w sobie pochłania znaczną dawkę UV więc do oka - też zabezpieczonego (rogówki, prześwity, te sprawy) dociera go już niewiele, do samej źrenicy już zaś śladowe ilości. Gdyby nie to, że ta informacja pomaga sprzedawcom wcisnąć nam droższe produkty to byś o tym nawet nie wiedział. Generalnie filtr nie zaszkodzi, ale też jego brak specjalnie do katastrofy się nie przyczyni. Inna sprawa, że oksy z filtrem nie musza być mocno przyciemnione by pełnić swoją funkcję - i to jest ich niewątpliwa zaleta.
Bardziej bój się zaćmy od nieprawidłowego używania kserokopiarki.