Widok
Dzieciom została przekazana informacja że w przypadku braku dostępu do Tonina, dzieci mają przeczytać Karolcię...Informacja jest od jednej z pań odpowiedzialnych za konkurs. DO 5 stycznia trzeba zgłosić z której książki dziecko będzie pisało test, aby przygotowano odpowiednią ilość egzemplarzy. Ten konkurs ma promować czytelnictwo KSIĄŻEK wśród dzieci, więc nie rozumiem jak można dobrać do konkursu tytuły, które jak widać są dostępne wyłącznie w formie pdfa jako wydruk.
Inne książki też kupujemy bo w bibliotekach jest ich jak na lekarstwo... Chyba nie taka powinna być idea tego typu konkursów...Ciekawe co robią rodzice których nie stać na zakup co miesiąc 1 książki?
Inne książki też kupujemy bo w bibliotekach jest ich jak na lekarstwo... Chyba nie taka powinna być idea tego typu konkursów...Ciekawe co robią rodzice których nie stać na zakup co miesiąc 1 książki?
Ja we wrześniu,podobnie jak inni rodzice mam sporo innych wydatków więc ciężko byłoby wydać kolejne fundusze na 8 książek...To,że lista jest podana we wrześniu to żaden argument,zresztą ta lista nie jest podana dokładnie-co jest potrzebna na konkretny miesiąc...Pierwszy raz moje dziecko bierze udział w tym maratonie i szczerze żałuję.Mam wrażenie,że ten konkurs najbardziej to promuje zakup kiążek w wydawnictwach. Ciężko było już przy poprzedniej lekturze-''Mat i świat'' (swoją drogą książka bardzo fajna), cudem udało się zakupić ją w Krytyce Politycznej,która jest wydawcą, ale to,co ''zaoferowali'' organizatorzy tego konkursu w tym miesiącu to prawdziwy horror! Książka tylko w kilku egzeplarzach jest w gdańskich bibliotekach ( zresztą są od dawna zarezerwowane),w księgarniach stacjonarnych panie ekspedientki śmiały się na hasło ''Niewidzialny Tonino",mówiły,że zawsze było trudno z tym maratonem ale tym razem to już w ogóle..., w wydawnictwie Bona nakład wyczerpany (miła pani pionformowała mnie przed świętami,że "z tego co słyszałą,to jedna z bibliotek w Gdańsku będzie miała publiczne czytanie tej książki"). Na allegro przez chwilę był jeden egzemplarz Tonino używany za 50 zł, bo ktoś wyczuł interes...Wiem,że konkurs jest dobrowolny ale czy tak trudno było przemyśleć całą sprawę bardziej dokładnie. Trudno mi to wszystko wytłumaczyć dziecku.Syn bardzo przeżywał,że nie ma kolejnej lektury.Myślę,że nie na tym polega idea takich konkursów,w regulaminie napisali coś o wzroście czytelnictwa,korzystaniu z bibliotek i o kształtowaniu emocji...Rzeczywiście-wszystkie cele zrealizowali,zwłaszcza ten ostatni! Myślałam,że to poważny konkurs o poważnym przesłaniu i dobrze zorganizowany!My czytamy Karolcie,bo taką inforację też otrzymaliśmy 2 dni przed świętami. Cieszę się,że tu na forum odnalazłam potwierdzenie,że Karolcia też może być!
Na 100% może tylko do 5 stycznia trzeba przekazać informację z jakiej lektury będzie pisało dziecko test... To co piszesz jest idealnym podsumowaniem naszych wrażeń względem tego konkursu...może tylko z tą różnicą że mój syn konkursy lubi tak sobie, tyle że czytać uwielbia... ale panie organizujące konkurs moim zdaniem "dały ciała"...
To jak się wszyscy wypowiadają na temat konkursu czytelniczego mają rację to jest konkurs-maraton dla rodziny dziecka,które ma się przygotować do testu.Szukają wszyscy od c*otek po babcie i mamy, odczuli to wszyscy bibliotekarze,księgarze. Książki,które spokojnie leżały na pólkach stały się artykułem pierwszej potrzeby.Idea czytania i kontakt z książką upadł,bo wszystkie dzieci czytają pdf albo ksero. Organizatorzy konkursu powinni się zastanowić nad wyborem lektury zwracając uwagę na jej dostępność w bibliotekach i księgarniach.Nie wolno narażać dzieci i ich bliskich na stres i bieganie po województwie za książką.Jeśli chodzi o książkę "Niewidzialny Tonino" jest dostępna w Bibliotece Sopockiej (jeden egzemplarz).Prośba do organizatorów konkursu czytelniczego z Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej-proszę przeczytajcie dokładnie wszystkie komentarze ludzi szukających książek na wasz maraton czytelniczy.Życzę trafionych pomysłów lektur Agnieszka Labuda