Widok
Ja zrobiłem sobie uprawnienia w Akademii Dobrej jazdy - https://www.akademiaoperatora.pl/oferta/kurs-operatora-koparko-ladowarki.html i szczerze polecam bo nabyta wiedza praktyczna przydaje mi się na co dzień w pracy!
WYmagają smiesznych rzeczy : Najgłupsze ogłoszenie jakie znalazłem było : Szukamy operatora koparkoładowarki ,wymagania : młody do 30 lat z minimum 10 letnim doswiadczeniem :/ . Czasami możesz znaleść z opcją do przyuczenia ale rzadko . Ja robiłem w http://inzynieria.org/ i polecam
praca dobra jeżeli lubisz pracować minimum 10 godzin dziennie wszystkie soboty nie lubisz domu , do tego nie dostaniesz urlopu na wakacie bo wiadomo robota jest , natomiast u małych prywaciarzy w zimę przesiedzisz w domu bez postojowego i jeżeli uda ci się przez sezon odłożyć to będziesz miał co dzieciakom dać do gara no i wiadomo najniższa krajowa lub na czarno bo maszyna w lizingu no i oczywiście najlepiej jak sam serwisujesz maszynę bo taniej , natomiast do lepszych firm , zarobisz może 4500 z delegacją raz na dwa tygodnie w domu 10 lat pracowałem w pomorskim firmy inrem rembud przembud wszędzie to samo bajki o dobrych zarobkach na g*wnopchaju nie mają żadnego przełożenia w Gdańsku wszędzie albo umowy zlecenia albo stawki jak w biedronce jak jest cos dobrego to na chwile dużych prężnych firm nie ma wszędzie chcą cie orżnąć i jest to praca sezonowa dlatego ja poszedłem na magazyn na wózek widłowy i suma sumaru wychodzie lepiej gdy podliczę cały rok umowa o pracę premie bonusy i na miejscu Firmy w Gdańsku dalej nie doceniają pracownika wystawiają bajki w ogłoszeniach a potem okazuje się ze rok robisz w własnych ciuchach na umowę zlecenie za 2500 tyś
Bzdura!!! Na egzaminie praktycznym na kop-ład 1,5 roku temu wszyscy uczestnicy musieli okazać egzaminatorowi dowód osobisty i prawo jazdy. Nie znam przypadku kop-ład która jeździ tylko po placu, no chyba że jakiś Ostrówek na składzie z węglem. Kuzyn mojego kolegi kilka m-cy po nas chciał zrobić kurs na k-ł w Łodzi (my robiliśmy 300 km od Łodzi), ale kilka m-cy wczesniej stracił prawko za jazdę pod wpływem i w ośrodku mu powiedzieli, że na kurs może sobie przyjść, ale na egzamin już nie.
W 2011 robiłem papiery na sztaplarki - były badania psychologiczne, w 2013 robiłem na podnośniki koszowe (samochodowe - kat. P1) i psycholog nie był wymagany, a w 2016 robiłem na kop.-ład. i tez bez psychologa. Tak na marginesie - wszystkie niuanse podnośnika koszowego na aucie opanujecie w kilka dni, a kop-ład to niestety praca/stres, praca/stres, praca/stres przez parę ładnych m-cy.
Wysłałem jednego pracownika na przyśpieszone szkolenie z obsługi koparko ładowarki do atcgrupa.pl. Egzamin zaliczony bez problemu. To grupa szkoleniowa z Poznania, która gwarantuje mocno spersonalizowane warunki współpracy i przede wszystkim dokładnie wiedzą, w jaki sposób zdać egzamin przed komisją IMBIGS. Poza tym lepszych cen nie znalazłem.