Widok
łagodna postać ospy?
Mam problem z synkiem prawie 3 letnim. W niedzielę wyjechaliśmy nad jezioro miał wtedy z 2 krostki na plecach-myślałam, że coś go ugryzło. W poniedziałek krostek podobnych do ugryzień owada więcej na plecach, pupie rękach i kilka na nogach. Pojechałam z nim do Kartuz i w przychodni pani doktor od razu postawiła diagnozę ospa. Wrociliśmy do domu i nie wychodzimy. Dziś krostki są mało widoczne, nie podchodzą płynem, nie robią się strupy. Synek się nie drapie, nie ma i nie miał gorączki. Dużo tylko wkłada rzeczy do buzi jakby go coś tam drażniło (zmian nie widać). Sama nie wiem czy to ospa, czy możliwe żeby przechodził tak łagodnie, że krostki nie zmieniaja się w strupy ?Dodam, ze 2 tygodnie temu bylismy na dniu otwartym w przedszkolu więc miał gdzie złapać ale jakoś nie przypomina to standardowej ospy. Czy którejś z was dziecko też podobnie przechodziło ospę?
jeżeli nie bierze się leków immunosupresyjnych, nie ma się HIV, to mimo wszystko nie powinno się chorować drugi raz! Ja nie mówię, że nigdy przenigdy, bo zdarza się BARDZO BARDZO rzadko, raczej wyjdzie półpasiec mimo wszystko. Rybalon jak mi wprowadzą taki przedmiot ludolekarski na medycynie to możesz wykładać :P