Widok
Kocie Filemonie...
...nie-nie zadawałeś mi pytań, lecz możesz...
I dobrze, że samodzielnie myślisz(że pochopnych wniosków nie wyciągasz...), że masz duszę romantyczną(te wyjazdy i to , co i jak piszesz...)
Tak, Ludwik B. ( i ja tego nie ukrywam...)-tutaj przynajmniej...
A że czastką Twego abstraktu zostałem-to tym bardziej mi lepiej...i łatwiej teraz pisać mi będzie :)
I mam nadzieję, ze nie boisz sie rozczarowań w realu nie tylko z powodu tej odległości( Kraków?), ale tez dlatego, bo taki juz jesteś...Choć przecież nadzieja na spotkanie kogos naprawde wartosciowego-jest zawsze porządana...I miłą jest owa nadzieja.
A pieszczot nigdy za dużo...ja tak przynajmniej uważam :)
...a więc Ci za nie -dziękuje i o więcej proszę...
Bo bez nich zimno i smutno by było...
pa! DOBRANOC.
I dobrze, że samodzielnie myślisz(że pochopnych wniosków nie wyciągasz...), że masz duszę romantyczną(te wyjazdy i to , co i jak piszesz...)
Tak, Ludwik B. ( i ja tego nie ukrywam...)-tutaj przynajmniej...
A że czastką Twego abstraktu zostałem-to tym bardziej mi lepiej...i łatwiej teraz pisać mi będzie :)
I mam nadzieję, ze nie boisz sie rozczarowań w realu nie tylko z powodu tej odległości( Kraków?), ale tez dlatego, bo taki juz jesteś...Choć przecież nadzieja na spotkanie kogos naprawde wartosciowego-jest zawsze porządana...I miłą jest owa nadzieja.
A pieszczot nigdy za dużo...ja tak przynajmniej uważam :)
...a więc Ci za nie -dziękuje i o więcej proszę...
Bo bez nich zimno i smutno by było...
pa! DOBRANOC.
K.NN
wybacz, jesli Cię dotknęły moje uwagi o wielu twarzach, nie miałam na myśli kogoś z krwi i mięsa(Ludwika?) myslalam o
ABSTRAKCIE MĘŻCZYZNY, ktory hoduję w sobie od kilku lat.
To miło, ze chcesz odpowiadać na wszystkie moje pytania, ale czy ja zadawałam jakieś pytania? nie przypominam sobie....;)
i nie boję się rozczarowań w realu, dzieli mnie od Gdańska rozsądne 700 kilometrow i juz tak szybko nie nazbieram na bilet, jak w zeszlym miesiącu:)
na szczęscie marzec sie skonczyl i koty mniej sklonne sa do szalenstw, dobranoc wszystkim , troche kocich pieszczot na dobranoc się przyda, prawda?
ABSTRAKCIE MĘŻCZYZNY, ktory hoduję w sobie od kilku lat.
To miło, ze chcesz odpowiadać na wszystkie moje pytania, ale czy ja zadawałam jakieś pytania? nie przypominam sobie....;)
i nie boję się rozczarowań w realu, dzieli mnie od Gdańska rozsądne 700 kilometrow i juz tak szybko nie nazbieram na bilet, jak w zeszlym miesiącu:)
na szczęscie marzec sie skonczyl i koty mniej sklonne sa do szalenstw, dobranoc wszystkim , troche kocich pieszczot na dobranoc się przyda, prawda?
Izabelo F.(Kocie Filemonie ) O N I
.
Dziękuje za ten wiosenny erotyk. Spodobał mi się(jedynie ta myśl ; dopowiedzenie-niezbyt...)
Może dzisiejszy śmigus zmyje ten cały brud ulic ; umysłów i szczęśliwych chwil potrzebującym doda...
Mixer znowu próbuje zamieszać w głowie (teraz i Tobie I.F.)(niedługo i inni-kolejny raz- do niego dołączą) , a więc krzyczę tu-że nieprawdą jest to , co napisał on i ci jemu podobni!!! Wszystko to kalumnią potworną jest i wymysłem ich biednych umysłów! To nie ja widzę , co chcę , a oni ! Bujam w obłokach niekiedy-to prawda-ale nie niszczę tym nikogo !!!A teraz wybielają się ci niektórzy, co atakują mnie perfidnie...I Bóg tak naprawdę wie tylko –dlaczego(!!!)...
Nikt nie może być nawet w najmniejszym stopniu zawiedzony mą osobą po rozmowach za pomocą sieciowych komunikatorów , no bo po prostu taki ktoś jeszcze nigdy mnie nie spotkał w realu (!!!)-proste , prawda ? To kolejna manipulacja Bartusia ( Mixerka ), ale i tak całkiem niewinna.Ktoś z „grabarzowego ludku „ to wymyślił...
Czytać potrafię dobrze i wyłapywać myśli niedopowiedziane...Ale Mixer i jemu podobni-nie tylko piszą tutaj , ale i mówią te bzdury w realu (to również z tego świata mam informacje o moim nienormalnym zachowaniu...)
Pisząc „nawiedzone panienki” co miałem na myśli!? -Ludzi , którym myślenie i empatia jest daleko niezrozumiałe...
Kotku Filemonie-miło mi, ale ja mam jedną twarz i jej się nie wstydzę-Jestem ZAWSZE KIWDULEM NNEB –i tak pozostanie...
O Lauerze Darku- tak , nie jest on doskonały(a kto jest?), ale jeżeli poznał się na tobie Mixerze- to już dobrze świadczy o nim ...
Samotna? -jak zareaguje ? Wiem-bo już myśli nieświadomie , że chcesz JEJ pomóc , ale robisz to specyficznie...nabijając się z NIEJ (nieraz delikatnie)-wykorzystując niedopowiedzenia i łapiąc Ją w swe „ramionka”...Nie jest tak mądra , jak Ty-ale to właśnie JEJ przewaga-bo jest SZCZERA !!! I za to ja JĄ podziwiam!!! I nic to , że może denerwować!!!
pa
.
Dziękuje za ten wiosenny erotyk. Spodobał mi się(jedynie ta myśl ; dopowiedzenie-niezbyt...)
Może dzisiejszy śmigus zmyje ten cały brud ulic ; umysłów i szczęśliwych chwil potrzebującym doda...
Mixer znowu próbuje zamieszać w głowie (teraz i Tobie I.F.)(niedługo i inni-kolejny raz- do niego dołączą) , a więc krzyczę tu-że nieprawdą jest to , co napisał on i ci jemu podobni!!! Wszystko to kalumnią potworną jest i wymysłem ich biednych umysłów! To nie ja widzę , co chcę , a oni ! Bujam w obłokach niekiedy-to prawda-ale nie niszczę tym nikogo !!!A teraz wybielają się ci niektórzy, co atakują mnie perfidnie...I Bóg tak naprawdę wie tylko –dlaczego(!!!)...
Nikt nie może być nawet w najmniejszym stopniu zawiedzony mą osobą po rozmowach za pomocą sieciowych komunikatorów , no bo po prostu taki ktoś jeszcze nigdy mnie nie spotkał w realu (!!!)-proste , prawda ? To kolejna manipulacja Bartusia ( Mixerka ), ale i tak całkiem niewinna.Ktoś z „grabarzowego ludku „ to wymyślił...
Czytać potrafię dobrze i wyłapywać myśli niedopowiedziane...Ale Mixer i jemu podobni-nie tylko piszą tutaj , ale i mówią te bzdury w realu (to również z tego świata mam informacje o moim nienormalnym zachowaniu...)
Pisząc „nawiedzone panienki” co miałem na myśli!? -Ludzi , którym myślenie i empatia jest daleko niezrozumiałe...
Kotku Filemonie-miło mi, ale ja mam jedną twarz i jej się nie wstydzę-Jestem ZAWSZE KIWDULEM NNEB –i tak pozostanie...
O Lauerze Darku- tak , nie jest on doskonały(a kto jest?), ale jeżeli poznał się na tobie Mixerze- to już dobrze świadczy o nim ...
Samotna? -jak zareaguje ? Wiem-bo już myśli nieświadomie , że chcesz JEJ pomóc , ale robisz to specyficznie...nabijając się z NIEJ (nieraz delikatnie)-wykorzystując niedopowiedzenia i łapiąc Ją w swe „ramionka”...Nie jest tak mądra , jak Ty-ale to właśnie JEJ przewaga-bo jest SZCZERA !!! I za to ja JĄ podziwiam!!! I nic to , że może denerwować!!!
pa
.
Tia Gratka powiadacie?
A czy ktos mi powie kim jest muczaczo???A) samolot ponadzwiekowy posiadajacy tajna bron- bomby sarkastyczne, niszczace wieczny poped ludzkosci, tudziez polskosci do zezwierzecenia?B)Osobnik plci meskiej niekompatybilny wobec swiata i zupelnie odspoleczniony?C) Wielki bialy pryszcz na pupci gdanszczan tak cudownie uformowanych przez miniony system?D) wielki maniak Tori Amos, choc i tak nic wam pewnie to nie mowi...ps: Pozdrowienia dla Mixera
Ludwiczku
Na początek koniecznie przestrzeż przede mną Upadłego Anioła, bo jeszcze wpadnie w obłudne (pu)łapki które nadstawiam na - niczego nie spodziewające się - młode dziewczynki... Jeszcze nie daj Może na moje zachowanie da się nabrać...
|
|
|
|
Wiem, wiem, powinienem etatowo Hamleta grywać w podmiejskich teatrzykach kukiełkowych
|
|
|
|
Wiem, wiem, powinienem etatowo Hamleta grywać w podmiejskich teatrzykach kukiełkowych
Wiosenny erotyk Kota Filemona
Kiedy otworzyła oczy, na łożko padało poranne światło, niezniekształcone deseniem firanki. Dostrzegła zagłębiony w poduszkę jego profil, cień zarostu na policzku, rózowiejące ucho i fragment szyi, który zapamiętały od wczoraj jej usta. Przymknęła oczy i zanurzyłą się we wspomnieniu, lecz nagle ręka prześlizgująca się wzdłóż jej ramienia stałą się ciepła i dotykalna. Poruszyła się, by strząsnąc z siebie to nagłe i zbyt oczywiste ucieleśnienie wizji, lecz ręka nie ustępowała. Niespodziewanie przeniosła się na brzuch, palce zataczały delikatne okręgi.
Leżąc na plecach i i patrząc na dachy Mariackiej, odgadywałą na swojej szyi miękkość wrażliwych i bezbronnych warg wśród kłujących już trochę policzków. Nie czekała na nic i niczego się nie obawiała. Otwarta na wszystko, co miało się wydarzyć, odkrywała, że poza tym dozaniem nie potrzeba jej niczego więcej i pozwalała sobie rozpłynąć się w prostym uczuciu przyjemności, które zaczęło ogarniać najdalsze rejony jej ciała.
PS: On i tak twierdzi, że wtedy myślał o innej.
Dedykowany K.NN , który mi w pewien sposób przypomina .. a może to włąśnie jena z Jego twarzy..?
Leżąc na plecach i i patrząc na dachy Mariackiej, odgadywałą na swojej szyi miękkość wrażliwych i bezbronnych warg wśród kłujących już trochę policzków. Nie czekała na nic i niczego się nie obawiała. Otwarta na wszystko, co miało się wydarzyć, odkrywała, że poza tym dozaniem nie potrzeba jej niczego więcej i pozwalała sobie rozpłynąć się w prostym uczuciu przyjemności, które zaczęło ogarniać najdalsze rejony jej ciała.
PS: On i tak twierdzi, że wtedy myślał o innej.
Dedykowany K.NN , który mi w pewien sposób przypomina .. a może to włąśnie jena z Jego twarzy..?
KNN
Nie robiłem z Ciebie zboczeńca, a wręcz przeciwnie. Ślepy qrfa jesteś, czy czytać już nie umiesz po polsku i widzisz na ekranie to co chcesz zamiast tego co jest tam napisane????
Piszesz do mnie ""Słuchaczu nawiedzonych panienek"" A która to konkretnie "panienka", jak twierdzisz, jest nawiedzona?
Lauer jest lojalny i wierny jak książę Farquad. Wystarczy się tylko na chwilę odwrócić.
..
Skąd Ty możesz wiedzieć jak zareaguje Samotna *--> prorok Apocalypsy czy co??? A może ona właśnie się ucieszy? I w tym momencie rozsiewasz własne plotki, albo inaczej, trafniej: subiektywny obraz Twojej publicznej rzeczywistości.
Piszesz do mnie ""Słuchaczu nawiedzonych panienek"" A która to konkretnie "panienka", jak twierdzisz, jest nawiedzona?
Lauer jest lojalny i wierny jak książę Farquad. Wystarczy się tylko na chwilę odwrócić.
..
Skąd Ty możesz wiedzieć jak zareaguje Samotna *--> prorok Apocalypsy czy co??? A może ona właśnie się ucieszy? I w tym momencie rozsiewasz własne plotki, albo inaczej, trafniej: subiektywny obraz Twojej publicznej rzeczywistości.