Widok
Marudzicie i marudzicie, ale jak trzeba pójść do gminy lub napisać pismo do gminy to kończy się na gardłowaniu na forum. Przykład obwodnicy metropolitarnej pokazuje, że Żukowo ma nas w d... i jeśli sami czegoś nie zrobimy to nic z tego nie będzie.
Chciałbym wrócić do podanego tu linku:
http://kartuzy.info/wiadomosc,13288,Chwaszczyno-Nie-mozna-czekac-z-zalozonymi-rekami.html
opisującego lokalną inicjatywę z Chwaszczyna. Ktoś wie jak się do tego zabrać krok po kroku?
Chciałbym wrócić do podanego tu linku:
http://kartuzy.info/wiadomosc,13288,Chwaszczyno-Nie-mozna-czekac-z-zalozonymi-rekami.html
opisującego lokalną inicjatywę z Chwaszczyna. Ktoś wie jak się do tego zabrać krok po kroku?
Ja bardzo przepraszam ale ja też tu mieszkam 15 lat i już różne rzeczy słyszałam. Z płytami taki numer już też był, sąsiadka chciała oddać 1000 za free ale nie było komu przywieźć i ułożyć. Natomiast powiedziałam sobie, że już ani grosza nie złożę się na drogę ani na nic innego, ponieważ gmina tylko na tym żeruje i uczyniła z tego wręcz argument i warunek inwestycji. Tam gdzie mieszkam drogi są gminne i do gminy należy obowiązek utrzymanie ich. Acha, i z tym brakiem pieniędzy to też ściema. Na comiesięczne równanie jest a na jednorazowe ułożenie darmowych płyt nie ma? Ciekawe co taniej wyjdzie w perespektywie 10 lat?
A co ma piernik do wiatraka? Niektórzy spod papierów nigdy się nie wygrzebią. Kreatywni księgowi. Trzeba ruszyć d..ę i zacząć działać. Po co mam czytać jakieś spreparowane sprawozdania, co? Rzeczywistość to nie papier. Gdybym w ten sposób rozliczała swój budżet domowy to w gruncie rzeczy okazałoby się, że po podliczeniu wszystkich kosztów dojazdu, przejazdu, amortyzacji obuwia, wartości stałych nienależnych przychodów oraz wymagalnych zobowiązań etc., etc. - nie opłaca mi się kupować codziennie chleba. W rzeczywistości kupuję go przy okazji bycia w sklepie, a czasem poproszę kogoś to mi kupi.