Widok
2 lata temu byłem w UG i proponowałem ze jest bardzo duża ilosc płyt jumbo do przekazania przez wojsko z terenów poligonów nie używanych a majacych być przekazanych pod lasy państwowe pod warunkiem usunięcia płyt mówimy o około 20 km dróg z płyt o szerokosci 8 płyt. płyty były od wojska trzeba było tylko załatwić transport a to nie były takie płyty jak teraz tylko znacznie solidniejsze pod ciężki sprzet przystosowane , co usłyszałem ze to za duża ilosc i ze gmina niejest zainteresowana płytami. a proponowałem, dziwi mnie że jakos inne gminy umiały zadbać o swoich mieszkańców bo w okresie 6 miesiecy wiekszosc płyt została zabrana a teraz Gmina proponuje mieszkańcom składanie sie na płyty ręce opadają, a może fmina niechce tez naszych podatków tak jak tych płyt
wiadomo ze sie jezdzi wolo szybko nawet sie nie da no chyba ze ktos ma w d... ludzi i swoj samochod, chodzi mi o fakt ze jak postraszysz odpowiedzialnoscia fiansowa gmine za powstale szkody zaraz zaczynaja dzialac, wczesniej jak prosilem i dzonilem to zawsze byla odp brak srodow itd/itp, a tak widzisz jeden sensowny telefon i chociaz wyrownali droge, krotko mowiac gmina ma nas gdzies i pakuja kase z naszych podatkow pewnie w swoje kieszenie
A co ma piernik do wiatraka? Niektórzy spod papierów nigdy się nie wygrzebią. Kreatywni księgowi. Trzeba ruszyć d..ę i zacząć działać. Po co mam czytać jakieś spreparowane sprawozdania, co? Rzeczywistość to nie papier. Gdybym w ten sposób rozliczała swój budżet domowy to w gruncie rzeczy okazałoby się, że po podliczeniu wszystkich kosztów dojazdu, przejazdu, amortyzacji obuwia, wartości stałych nienależnych przychodów oraz wymagalnych zobowiązań etc., etc. - nie opłaca mi się kupować codziennie chleba. W rzeczywistości kupuję go przy okazji bycia w sklepie, a czasem poproszę kogoś to mi kupi.
Ja bardzo przepraszam ale ja też tu mieszkam 15 lat i już różne rzeczy słyszałam. Z płytami taki numer już też był, sąsiadka chciała oddać 1000 za free ale nie było komu przywieźć i ułożyć. Natomiast powiedziałam sobie, że już ani grosza nie złożę się na drogę ani na nic innego, ponieważ gmina tylko na tym żeruje i uczyniła z tego wręcz argument i warunek inwestycji. Tam gdzie mieszkam drogi są gminne i do gminy należy obowiązek utrzymanie ich. Acha, i z tym brakiem pieniędzy to też ściema. Na comiesięczne równanie jest a na jednorazowe ułożenie darmowych płyt nie ma? Ciekawe co taniej wyjdzie w perespektywie 10 lat?