Widok
Mozesz być niestowarzyszony, nie ma to znaczenia. Musisz wykupić ubezpieczenie NNW podczas startów w zawodach kolarskich oraz OC.
Potem wysyłasz wypełniony wniosek do pzkol i za jakiś czas otrzymujesz pocztą plastikową karte umożliwiającą start w gpx mtb organizowanym przez Langa. Będziesz również klasyfikowany w mistrzostwach okręgu, oraz mozesz wystartować o Ostrzycach na pucharze stolema. To oczywiście wyścigi MTB, na szose licencja jest potrzebna na prawie każdy start. (nie licze wyścigów wyjątkowo ogórkowych.
Potem wysyłasz wypełniony wniosek do pzkol i za jakiś czas otrzymujesz pocztą plastikową karte umożliwiającą start w gpx mtb organizowanym przez Langa. Będziesz również klasyfikowany w mistrzostwach okręgu, oraz mozesz wystartować o Ostrzycach na pucharze stolema. To oczywiście wyścigi MTB, na szose licencja jest potrzebna na prawie każdy start. (nie licze wyścigów wyjątkowo ogórkowych.
www.trek.gd.pl
No właśnie mnie MTB póki co nie interesuje (nie mam na górala miejsca w piwnicy- ciasno) tylko szosa.
W jakich wyścigach mógłbym wziąść udział gdybym miał już taka licencje, jakie OC musi to być i NNW.
Rozumiem że wyścigów szosowych w Pomorskiem nie ma na Wybrzeżu są o ile mi się wydaje w Darłowie ale to chyba tylko dla kobiet z tamtejszego klubu facetów tam nie ma.
Są jakieś firmy specjalizujące się w tym oc i nnw czy PZKol kieruje cie do ubezpieczalni?
W jakich wyścigach mógłbym wziąść udział gdybym miał już taka licencje, jakie OC musi to być i NNW.
Rozumiem że wyścigów szosowych w Pomorskiem nie ma na Wybrzeżu są o ile mi się wydaje w Darłowie ale to chyba tylko dla kobiet z tamtejszego klubu facetów tam nie ma.
Są jakieś firmy specjalizujące się w tym oc i nnw czy PZKol kieruje cie do ubezpieczalni?
Sam idziesz do ubezpieczalni. Już oni bedą wiedzieć jakie ubezpieczenie potrzebujesz. Ja załatwiałem kiedyż w pzu. Wszystko masz na www.pzkol.pl, wniosek i ogólne zasady wystawiania licencji. Szosa na wybrzeżu kuleje, wyścigów nie ma, jak chcesz się ścigać kup górala, wyścgów jest dużo więcej i fajniejsza zabawa. A miejsce na 1 rower się znajdzie na pewno.
www.trek.gd.pl
Maciass napisał(a):
> TDI, CDI, ABS, SRS :)
Chłop pyta poważnie a Wy se jajca robicie :-))
Szosowy to jest jakiś wyśccig na Reja w Sopocie i tyle. Do licencji musisz jeszcze mieć badania lekarskie. A co do licencji to zależy w jakim jesteś wieku, dokładnie nie wiem, ale niektóre licencje możesz zrobić w OZKOL-u w Gdańsku np. masters, ale juniorskie chyba też. Te wyścigi MTB, które są na miejscu to nawet nie wymagają licencji np. GPX w Gdyni czy maratony w Gdyni.
Pozdrawiam
Adam
> TDI, CDI, ABS, SRS :)
Chłop pyta poważnie a Wy se jajca robicie :-))
Szosowy to jest jakiś wyśccig na Reja w Sopocie i tyle. Do licencji musisz jeszcze mieć badania lekarskie. A co do licencji to zależy w jakim jesteś wieku, dokładnie nie wiem, ale niektóre licencje możesz zrobić w OZKOL-u w Gdańsku np. masters, ale juniorskie chyba też. Te wyścigi MTB, które są na miejscu to nawet nie wymagają licencji np. GPX w Gdyni czy maratony w Gdyni.
Pozdrawiam
Adam
MTB mnie na razie nie kręci wole jechać umiarkowanym tempem długi dystans albo spokojnie go zaczynać i intensywniej kończyć a w MTB to krótkie trasy i od początku szaleństwo - osiłkowa jazda po błotach i korzeniach.
A z tego co wiem szosowe wyścigi czy Maratony są na południu Polski popularne Wrocław, Sobótka, Gorzów.
Tylko w jakie dni się takie wyścigi odbywają jednoetapowe oczywiście bo dla amatorów nie ma wieloetapówek niestety?
Najlepszym dniem jest niedziela bo każdy ma wtedy wolne pewnie.
A z tego co wiem szosowe wyścigi czy Maratony są na południu Polski popularne Wrocław, Sobótka, Gorzów.
Tylko w jakie dni się takie wyścigi odbywają jednoetapowe oczywiście bo dla amatorów nie ma wieloetapówek niestety?
Najlepszym dniem jest niedziela bo każdy ma wtedy wolne pewnie.
Sławek napisał(a):
> Myślisz że na wyścigu szosowym bedzie powoli ? ! Tam to jest
> dopiero ogień, grupa jedzie na rancie pod wiatr 50km/h albo
> lepiej, puścisz koło i możesz wracać do domu. Na polskich
> wyścigach szosowych od samego startu idzie taki ogień że
> powietrze łapiesz dupą.
>
>
coz, dlatego chyba lepiej na poczatek w tych "wyjatkowo ogorkowych" imprezach sie pokazac, np. supermaraton.org - licencji nie trzeba, bo pelna amatorka:D ale przynajmniej nie trzeba powietrza lapac dupa, jak to pieknie Sławek nazwal:D
pozdrower
> Myślisz że na wyścigu szosowym bedzie powoli ? ! Tam to jest
> dopiero ogień, grupa jedzie na rancie pod wiatr 50km/h albo
> lepiej, puścisz koło i możesz wracać do domu. Na polskich
> wyścigach szosowych od samego startu idzie taki ogień że
> powietrze łapiesz dupą.
>
>
coz, dlatego chyba lepiej na poczatek w tych "wyjatkowo ogorkowych" imprezach sie pokazac, np. supermaraton.org - licencji nie trzeba, bo pelna amatorka:D ale przynajmniej nie trzeba powietrza lapac dupa, jak to pieknie Sławek nazwal:D
pozdrower
nordic napisał(a):
> wiesia napisał(a):
>
> > Tak i brak licencji wcale nie umniejsza tej frajdy :)
>
> tylko że bez licencji nie dają numeru startowego i każą zjechać
> z trasy . . .
> to już mniejsza frajda . . . :DDD
W lokalnych "pucharach świata" nikt takich wymagań nie stawia :-P
Jak Ci to za mało, to zainwestuj w licencje.
> wiesia napisał(a):
>
> > Tak i brak licencji wcale nie umniejsza tej frajdy :)
>
> tylko że bez licencji nie dają numeru startowego i każą zjechać
> z trasy . . .
> to już mniejsza frajda . . . :DDD
W lokalnych "pucharach świata" nikt takich wymagań nie stawia :-P
Jak Ci to za mało, to zainwestuj w licencje.