Widok
łzy się kręcą...
... ze smutku a ludzie mają ubaw
Niech mi ktoś wyjaśni ten fenomen
http://www.youtube.com/watch?v=L5QPZpMNBLM
Niech mi ktoś wyjaśni ten fenomen
http://www.youtube.com/watch?v=L5QPZpMNBLM
Według mnie w satyrze zawsze tkwi wątek prawdy. Weźmy pod uwagę lata sprzed upadku komunizmu. Satyrycy zawsze w ten sposób uzmysłławiali ludziom czego naprawdę oczekują, a że w sposób humorystyczny, to zupełnie zrozumiałe. My, ludzie, mamy w sobie taką cząstkę radości z łez innego człowieka. Ciekawe, że mamy to wkomponowane w nasze DNA, i tego nie da się zmienić. Ktoś płacze, ktoś inny cieszy się z tego, choć może nawet nie bardzo wiedzieć o co chodzi, bo nasłuchał się dziwnych wiadomości i plotek. I to koło tak się w nas obraca. I tylko od nas zależy jak będziemy reagować na czyjąś łezkę kręcącą się w oku. Nie koniecznie mogę mieć rację, i nie oczekuję tego, ale chciałbym znać zdanie innych.
Satyra jest potrzebna dla rozładowania napięcia i ukazania rzeczywistości w krzywym zwierciadle,czasem jak nie możesz dużo zmienić to zaczynasz się z tego śmiać:)...i to nie znaczy,że jesteś nieczuły na absurdy dnia codziennego...inną kwestią jest to ,co kogo śmieszy ale o gustach się nie dyskutuje...podobno;)
Tak naprawdę, wiele rodziców nie zdaje sobie sprawy z tego, że będąc takim typowym rodzicem Ksawię`go, wyrządza się szkodę własnej rodzinie i otoczeniu.
Czasy się zmieniły...jedni uważają że na gorsze, inni, że na lepsze.
Kiedyś standardem w domach, było to, że Ojciec pracował i utrzymywał żonę, która tymczasem dbała o ognisko domowe i dzieci:-) ---O dziwo, dawali sobie radę.
Dzisiaj, ten model rodziny uległ przemianom. Niestety pracować muszą oboje, bo przecież bezpłatne szkolnictwo, czy opieka zdrowotna kosztują!
Kredyt na mieszkanie, również sam się nie będzie spłacał...ponadto, większość ludzi nie chce żeby im pieniądze wystarczały tylko do "pierwszego"wyższa pensja=więcej pracy, a co za tym idzie--brak czasu dla rodziny, znajomych, ciągły pośpiech, uganianie za mamoną.
W dzisiejszych czasach, nagrodą za brak czasu dla dziecka, jest kupienie mu tabletu, nowego s****fona, gry komputerowej. To jest smutne, że dzieci zamiast po niedzielnym obiedzie, pójść z rodzicami do parku, czy odwiedzić dziadków, siedzą na różnych portalach i dyrdymały wypisują...
Jest nie ciekawie, a może być jeszcze gorzej.
Czasy się zmieniły...jedni uważają że na gorsze, inni, że na lepsze.
Kiedyś standardem w domach, było to, że Ojciec pracował i utrzymywał żonę, która tymczasem dbała o ognisko domowe i dzieci:-) ---O dziwo, dawali sobie radę.
Dzisiaj, ten model rodziny uległ przemianom. Niestety pracować muszą oboje, bo przecież bezpłatne szkolnictwo, czy opieka zdrowotna kosztują!
Kredyt na mieszkanie, również sam się nie będzie spłacał...ponadto, większość ludzi nie chce żeby im pieniądze wystarczały tylko do "pierwszego"wyższa pensja=więcej pracy, a co za tym idzie--brak czasu dla rodziny, znajomych, ciągły pośpiech, uganianie za mamoną.
W dzisiejszych czasach, nagrodą za brak czasu dla dziecka, jest kupienie mu tabletu, nowego s****fona, gry komputerowej. To jest smutne, że dzieci zamiast po niedzielnym obiedzie, pójść z rodzicami do parku, czy odwiedzić dziadków, siedzą na różnych portalach i dyrdymały wypisują...
Jest nie ciekawie, a może być jeszcze gorzej.