Widok
Cześć Dziewczyny, otrzymałam właśnie maila od "Mamo to ja", że mają jeszcze miejsca na warsztaty dla kobiet w ciąży na 21.03 w hotelu Scandic. Gdyby któraś z Was chciała się zarejestrować, to będę wdzięczna za podanie mi imienia i nazwiska oraz maila zanim się zarejestrujecie. Jeżeli komuś polecę te warsztaty, a potem zgłoszę go przed jego rejestracją, to dostanę na warsztatach dwie książki. Będę wdzięczna jeżeli któraś z Was przyczyni się do powiększenia mojej biblioteczki :) Dane oczywiście poproszę na priv. Oprócz tego, fajnie by było poznać się na żywo na tych warsztatach, więc zachęcam. Dobrej nocy.
Anixx całe szczescie, ze już dobrze. To często od sprzętu zależy. Nam rok temu na USG technik powiedział, ze nasze dziecko ma problem z nerką. Nasza pediatra wtedy od razu poradziła, żeby pójść prywatnie do lekarza z lepszym sprzętem niż w przychodni. I to były dobrze wydane pieniądze. Wszystko było ok :).
Anixxx bardzo się cieszę! :) :):)
Myślę, że to nie kwestia leków, pewnie tamten lekarz coś zobaczył i nie potrafił dobrze odczytać. A teraz masz opinię najlepszego specjalisty i całe szczęście! Życzę Ci spokoju, wyśpij się i zjedz coś smacznego. Myślę, że limit nerwów wyczerpałaś - teraz już tylko szczęśliwe oczekiwanie.
No i gratuluję dziewczynki :)
Myślę, że to nie kwestia leków, pewnie tamten lekarz coś zobaczył i nie potrafił dobrze odczytać. A teraz masz opinię najlepszego specjalisty i całe szczęście! Życzę Ci spokoju, wyśpij się i zjedz coś smacznego. Myślę, że limit nerwów wyczerpałaś - teraz już tylko szczęśliwe oczekiwanie.
No i gratuluję dziewczynki :)
Jestem już po, kamień spadł mi z serca. Wszystkie parametry w normie, no i te nieszczęsne przepływy, które kosztowały mnie tyle stresu I łez, również . Nie ma mowy o żadnej hipotrofii :) Jestem bardzo szczęsliwa, ale i skołowana , bo teraz nie wiem czy to mój lekarz jest taki zapobiegliwy i ostrożny, czy podziałały leki, które mi przepisał czy to w końcu różnica sprzętu, nie wiem. Najważniejsze, że mojej córeczce ( najprawdopodobniej to dziewczynka ) nic nie zagraża :) Mam nadzieję, że dzisiaj czeka mnie spokojna noc, bo ostanie były straszne. Bardzo bym chciała, żeby już wszystko było w porządku, bo od początku ciąży trochę tych przejść miałam, to jednak było najgorsze, chyba nigdy wcześniej nie czułam takiego strachu i bezsilności, ale już ze mnie zeszło wszystko, teraz musi być już tylko dobrze :) Dziękuję dziewczyny, za każde dobre słowo .
anixx dobrze, że się zapisałaś do Preisa. Koniecznie weź ze sobą męża, żeby też wysłuchał co Ci powie. Jak ja byłam u niego, to mówił dosyć cicho, ale wszystko dokładnie opisywał. Trzeba się dobrze skupić na tym co mówi, a Ty pewnie będziesz w nerwach. Preis oprócz tego, że ma super dokładny sprzęt, to do tego jest super specjalistą. Jak coś stwierdzi, to pokieruje Cię na dalszą drogę postępowania. Koniecznie daj znać po wizycie. Trzymamy kciuki.
Dokładnie Larisa35 ma rację nie czytaj nic w necie. Do poniedziałku nie daleko. Postaraj się spędzić miło czas i o tym nie myśleć (wiem ciezko) ale pamiętaj ze dziecko wyczuwa Twoje stresy! Będzie dobrze
Ah nawet włącz sobie dyktafon jak będziesz wchodzić do gabinetu, wtedy nic Ci nie umknie :-) ja tak robiłam w 1 ciąży w in victa
Ah nawet włącz sobie dyktafon jak będziesz wchodzić do gabinetu, wtedy nic Ci nie umknie :-) ja tak robiłam w 1 ciąży w in victa
Kurde ja nie mam żadnych parametrów wpisanych na USG tylko, że przepływy ok, nie ma jak porównać.
Anixx bardzo dobrze, że już w pon masz wizytę, bardzo szybko się dowiesz co i jak. I postaraj się nie zamartwiać. Bardzo często takie podejrzenia się ńie potwierdzają i szkoda nerwów. Z resztą sama wiesz najlepiej. I może niech mąż albo ktoś inny z Tobą wejdzie to pomoże Ci zapamiętać co mówi lekarz. Niestety w nerwach to każdemu połowa ulatuje. Trzymaj się!
I nie czytaj! W internecie opis zwykłej grypy brzmi jak by opisywali cholerę albo jakąś inną śmiertelną dżumę ...
Anixx bardzo dobrze, że już w pon masz wizytę, bardzo szybko się dowiesz co i jak. I postaraj się nie zamartwiać. Bardzo często takie podejrzenia się ńie potwierdzają i szkoda nerwów. Z resztą sama wiesz najlepiej. I może niech mąż albo ktoś inny z Tobą wejdzie to pomoże Ci zapamiętać co mówi lekarz. Niestety w nerwach to każdemu połowa ulatuje. Trzymaj się!
I nie czytaj! W internecie opis zwykłej grypy brzmi jak by opisywali cholerę albo jakąś inną śmiertelną dżumę ...