Widok
Dzięki dziewczyny za wsparcie. USG wyszlo bardzo dobrze, moj lekarz zaleca zrobienie pappa dlatego robiłam tym bardziej że ja już po 30. W pierwszej ciąży tez robiłam i było ok. A teraz wyniki znacząco podwyzszyly ryzyko. Po usg było 1:2100 a po pappa 1:670 pocieszam się ze to jeszcze nie ma tragedii i wcale nie takie duże to ryzyko. Ryzyko poronienia przy amniopunkcji jest porównywalne lub nawet wyższe. Dlatego nie chce się decydować. Liczę że harmony wyjdzie ok i wystarczy.
Przepraszam, dopiero teraz zauważyłam, że sama też podejrzewasz te skurcze przepowiadające. Ja miałam w pierwsżej ciąży i tak je wspominam. Nagle twardnienie brzucha, który jakby "schodzi" się do środka i wtedy właśnie powstaje bardzo twarda kulka. Ja mam bajczęściej jak leżę na płasko. Pomaga zmiana pozycji, np. prżełożenie na bok lub podkurczenie nóg.
Mara_jade takie objawy nie muszą świadczyć o skracającej się szyjce. Ja zarówno w pierwszej ciąży i teraz też tak mam. Nie za często ale mam. To takie uczucie twardej kulki która leży na pęcherzu, jakby brzuch spadał. Ale oczywiście nie chciałabym Ci źle doradzić bo wiadomo, że różńie bywa. A bierzesz no-spę? Który to tydzień? Bo może to już skurcze przepowiadające Braxtona-Hicksa a te są całkiem naturalne.
Dziewczyny nie wiem czy coś złego się dzieje czy panikuję po tej informacji o szyjce, :( ale od paru dni się źle czuję, twardnieje mi brzuch i czuję takie jakby ciągnięcie w dół i parcie na krocze. Może to tylko skurcze przepowiadające (w pierwszej ciąży nie miałam) i uciskająca macica. Nie wiem czy mam iść do lekarza. Wizytę planową mam dopiero 18.03.
Asienka16 który to tydzień? Takie plamienia (brązowe) niestety dość często zdarzają się w I trymestrze. Jestem z tym tematem na bieżąco, pońieważ koleżanka właśnie zmaga się z takim samym problemem a to jeszcze ciąża wyczekana przez wiele lat więc strach ogromny. Nie raz lądowała u lekarza i za każdym razem tak jak u Ciebie. Każą się oszczędzać, no-spa i pewnie luteinę też dostałaś. Ze względu na koleżankę bardzo dużo czytałam na ten temat, przeglądałam fora i nie miałam pojęcia, że to tak częste zjawisko i w znakomitej większości nie oznacza niczego złego i ciąże przebiegają prawidłowo. Także odpoczywaj ile się da - życzę zdrówka :)
Asia wiem, że się martwisz ale pamiętaj, że to jednak tylko statystyka i nic nie znaczy. Co do amniopunkcji to ja myślę, że bym nie zrobiła ale wiem, że to łatwo się mówi, bo to bardzo trudne czekać na poród i zapewne odbiera całą radość z oczekiwania na dziecko :(
Moja siostra miała i wszystko było ok - ulga ogromna po odebraniu wyniku. A dlaczego robiłaś to badanie? Czy USG wykazało nieprawidłowości?
Moja siostra miała i wszystko było ok - ulga ogromna po odebraniu wyniku. A dlaczego robiłaś to badanie? Czy USG wykazało nieprawidłowości?
Asiu trzymam za Was kciuki, wszystko na pewno będzie dobrze :-)
Ja dziś znów byłam na sorze....rano zaczęłam plamic na brązowo, najpierw delikatnie a potem co chwile musiałam zmieniać wkładki. Do tego twardy balący brzuch jak przy miesiaczce. Wojewódzki najbliżej. ..na badaniu zero plam, badał mnie jakiś dr i chyba uznał za panika te bo przecież nie plamie on nic nie widzi! Zrobił usg i tez ok i odesłał do domu. Brzuch boli nadal plamienia dużo mniejsze, zobaczymy jutro
Ja dziś znów byłam na sorze....rano zaczęłam plamic na brązowo, najpierw delikatnie a potem co chwile musiałam zmieniać wkładki. Do tego twardy balący brzuch jak przy miesiaczce. Wojewódzki najbliżej. ..na badaniu zero plam, badał mnie jakiś dr i chyba uznał za panika te bo przecież nie plamie on nic nie widzi! Zrobił usg i tez ok i odesłał do domu. Brzuch boli nadal plamienia dużo mniejsze, zobaczymy jutro
Ja też się dawno nie odzywałem ale trochę stresów u mnie, Pappa po badaniach prenatalnych wyszło średnio. Konsultacja u genetyka i zalecenie amniopunkcja termin mam na 9 marca ale chyba się jednak nie zdecyduje, za duze ryzyko. Zrobiłam test harmony i czekam na wyniki mam nadzieję ze do końca tygodnia będą.
Ja synka rodziłam 4 lata temu na klinicznej ze znieczulenie nie było żadnego problemu co prawda ja nie dostałam bo małemu spadało tętno i było za duże ryzyko ale nie żałuję bo dało się wytrzymać. Teraz też planuje rodzić na klinicznej.
Brałam tez pod uwagę zaspy ale po doświadczeniach na ip w poprzedniej ciazy którą poronilam to wolę się trzymać z daleka.
Ja synka rodziłam 4 lata temu na klinicznej ze znieczulenie nie było żadnego problemu co prawda ja nie dostałam bo małemu spadało tętno i było za duże ryzyko ale nie żałuję bo dało się wytrzymać. Teraz też planuje rodzić na klinicznej.
Brałam tez pod uwagę zaspy ale po doświadczeniach na ip w poprzedniej ciazy którą poronilam to wolę się trzymać z daleka.
Tantum Verde ale nie forte, tylko tą wersje dla dzieci. Możesz też ssać naturalne propolisowe tabletki oraz Islę. Najbardziej hardcorowa rzecz, która super działa (ja musiałam, bo już było bardzo źle przy mojej grypie), to pryskanie octaniseptem do gardła. Po pryśnięciu trzeba od razu wydmuchać powietrze, żeby nie wciągać do płuc oparów. Uprzedzam, że świństwo jest tak niedobre, że można zwymiotować, ale Jak nic nie pomaga, to warto.