Widok
Słuchajcie szkoda waszych nerwów!! Pokażcie osiedle na którym nie ma problemu z parkowaniem naszych aut?! Niestety nasze społeczeństwo się bogaci mamy po dwa i więcej aut i stąd ten problem. Oczywiście brak miejsc nie upoważnia do niestosownego parkowania:) Wrzućcie na LUZ mieszkańcy sasankowej:):):)
Nie wszystko jest z najtańszych materiałów, zaprawy, kleje i gładzie są raczej z górnej półki (oczywiście półki marketowej) cekol, goldband itd wiem bo pożyczałem od nich jak remontowałem swoje mieszkanie. Grzejniki i piec viessmana to też nie chińszczyzna, większość materiałów deweloper kupuje w hurtowni BAT w Pruszczu gdańskim, pytałem sie kiedyś w BATcie jakie materiały używa to większość była ok. Cała elektryka łączona na wago nie na skrętki i inne wynalazki a te małe "pierdołki nie są tanie, łatwiej było by na kostki ale jednak, kontakty i gniazdka Simona wiec też nie najtańsze badziewie, styropian 15cm a mógł dać 12. Wiadomo są rzeczy made in China jak np barierki na balkonach, moje maja 1,5 roku a już rdzewieją, wykończenie dachu z taśmy ołowianej która non stop odchodzi, a uszczelnienia sylikonem zrobione na odwał totalny, drewniana elewacja rownież zrobiona na szybkiego, klatki schodowe bez szału chociaż muszę przyznać gres położony równo :)
jeśli chodzi o pęknięcia to każdy nowy blok pęka to jest normalne do 5 lat blok osiada i zawsze wychodzą pęknięcia pytanie tylko jak duże i ile?:) u nas wyszło kilka (jak na razie) ale nie były duże i przed malowaniem wiec nie było problemu i od tamtej pory (mija prawie rok) na razie spokój zobaczymy co będzie dalej.
jeśli chodzi o pęknięcia to każdy nowy blok pęka to jest normalne do 5 lat blok osiada i zawsze wychodzą pęknięcia pytanie tylko jak duże i ile?:) u nas wyszło kilka (jak na razie) ale nie były duże i przed malowaniem wiec nie było problemu i od tamtej pory (mija prawie rok) na razie spokój zobaczymy co będzie dalej.
Jeśli chodzi o parkowanie sprawa jest prosta chodnik jest do chodzenia a nie parkowania jak będę chciał zrobić imprezę dla mam z dziećmi o 23 to zrobię i wjazd dla tych mam z wózkami musi być a dojście do śmietnika rownież jest potrzebne bo czasami trzeba wrzucić jakiś większy karton nawet o 24 w nocy. Kolega wyżej stwierdził bardzo trafnie jest jak jest nie ma co sie gryźć żyjemy tu razem i razem musimy rozwiązywać takie problemy polubownie (nowi i starzy sąsiedzi). Skoro parkują na wjeździe dajemy słupek (składany + klucz dla każdego mieszkańca klatki jakby chciał przywieść coś większego i podjechać na chwile pod klatkę) i po kłopocie, zastawiają śmietnik? na taksówce jest numer telefonu zadzwonić poprosić o przestawienie auta lub wywiesić kartkę z prośba o nie zastawianie dojścia do śmietnika. Powinno pomóc. Sam jestem nowym sąsiadem i jestem rozgoryczony parkingami ale kasa poszła, mieszkanie kupione i trzeba tu żyć a poco sie męczyć 20 lat? Mieszkałem w Gdańsku i wiem co to wojna o miejsce parkingowe, miałem nadzieje że tu będzie inaczej ale tak jest jak widzę wszędzie trudno może kiedyś znajdziemy sposób na rozwiązanie tego problemu będą zebrania, nowe pomysły może ktoś wpadnie na wyjście z tej sytuacji.:) Ciekawe tylko jak wszystkie wspólnoty sie ogrodzą?:)
Jeszcze mała prośba do mieszkańców z ogrodzonym parkingiem, skoro macie juz Swój własny eden parkingowy to z niego korzystajcie i jak zapraszacie gości to otwierajcie im parking bo na razie wszyscy parkują pod Naszym blokiem i grzecznie spacerują do Waszego, nawet jak wpadacie tylko na chwile do domu to korzystajcie ze Swojego parkingu a nie stawiacie auta po chodnikach. Proszę nie odbierajcie tego jako atak lub wytykanie ale jak prośbę i początek udanej, sąsiedzkiej współpracy :)
Jeszcze mała prośba do mieszkańców z ogrodzonym parkingiem, skoro macie juz Swój własny eden parkingowy to z niego korzystajcie i jak zapraszacie gości to otwierajcie im parking bo na razie wszyscy parkują pod Naszym blokiem i grzecznie spacerują do Waszego, nawet jak wpadacie tylko na chwile do domu to korzystajcie ze Swojego parkingu a nie stawiacie auta po chodnikach. Proszę nie odbierajcie tego jako atak lub wytykanie ale jak prośbę i początek udanej, sąsiedzkiej współpracy :)
Panie Czara podoba mi sie bardzo Panska wypowiedz, jak mało kogo na tym forum ale... nie wiem kogo ma Pan na mysli jako parkujacego pod Panstwa blokiem?? Ja osobiscie zamieszkuje jeden z bloków na "ogrodzonym" parkingu i dla jasności i rozwiazania "plotek" osiedlowych wyjaśniam!
Parking ten jest DOSTEPNY TYLKO I WYLACZNIE DLA WŁASCIELI KLATEK 13,15,17,19 BEZ 11 mimo ze znajduje sie na tym terenie.
Klatka 11 nie ma prawa parkować na tym terenie w zwiazku z tym włąscicele lokali z 11 parkuja tam gdzie znajda miejsce, wiec dla wyjasnienia beda SPACEROWAC w kierunku tego terenu ;-))))))))))))
Jesli interesuje Państwa cała historia tego terenu, ogrodzenia i parkingu zapraszam do zarządcy PRESTIŻ. Pozdrawiam
Parking ten jest DOSTEPNY TYLKO I WYLACZNIE DLA WŁASCIELI KLATEK 13,15,17,19 BEZ 11 mimo ze znajduje sie na tym terenie.
Klatka 11 nie ma prawa parkować na tym terenie w zwiazku z tym włąscicele lokali z 11 parkuja tam gdzie znajda miejsce, wiec dla wyjasnienia beda SPACEROWAC w kierunku tego terenu ;-))))))))))))
Jesli interesuje Państwa cała historia tego terenu, ogrodzenia i parkingu zapraszam do zarządcy PRESTIŻ. Pozdrawiam
Osiedle na ul. Sasankowej zbuwane jest na bagnie. Wiem cos o tym bo przez kilka lat mieszkalam w Rotmance. Na tych terenach gdzie obecnie jest osiedle, zima jezdzilismy na lyzwach a latem plywaly kaczki. Odradzam zakup mieszkania ktore polozone jest na terenach podmoklych. Napewno bedzie to mialo swoje skutki w latach pozniejszych
A wiec co do mieszkania.
Po pierwsze-Największy problem jest z parkingami, teraz jest jak cię mogę ponieważ nie wszyscy mieszkańcy nowo wybudowanego bloku się wprowadzili, potem będzie masakra. Największy błąd to podział parkingu na strefy parkowania. Część bloków wydzierżawiło sobie ZA DARMO od dewelopera parking i często są puste miejsca ale nie można zaparkować bo życzliwi sąsiedzi dzwonią na straż gminną i witamy się z mandatami. Gdyby nie podział nie byłoby problemu. Nowe bloki nie dostaną dzierżawy bo deweloper ,,w porę" zdał sobie sprawę co zrobił i teraz będzie wyglądać to tak, że Ci co mają dzierżawę mogą sobie stać i na swoim parkingu ale jak będzie wygodniej to i na tym gdzie oznaczeń nie ma. Natomiast mieszkańcy bez przydzielonych miejsc mają ograniczony wybór. Wystarczyłaby dobra wola mieszkańców ale po co, można robić sobie przecież pod górkę.
Po drugie- GRZYB!!! nie wiem jak u innych ale mieszkania narożne, ładnie od fundamentów (prawdopodobnie źle odizolowanych) idzie sobie grzyb. Wystarczy że spadnie trochę deszczu a w ogródkach jest bagno. Deweloper wymiguje sie niewietrzeniem mieszkań co jest bzdurą a powstałego grzyba zaleca uwaga...zetrzeć szmatką!!!
Po trzecie- zachowanie dewelopera daje wiele do życzenia, ale to już inna sprawa.
Po pierwsze-Największy problem jest z parkingami, teraz jest jak cię mogę ponieważ nie wszyscy mieszkańcy nowo wybudowanego bloku się wprowadzili, potem będzie masakra. Największy błąd to podział parkingu na strefy parkowania. Część bloków wydzierżawiło sobie ZA DARMO od dewelopera parking i często są puste miejsca ale nie można zaparkować bo życzliwi sąsiedzi dzwonią na straż gminną i witamy się z mandatami. Gdyby nie podział nie byłoby problemu. Nowe bloki nie dostaną dzierżawy bo deweloper ,,w porę" zdał sobie sprawę co zrobił i teraz będzie wyglądać to tak, że Ci co mają dzierżawę mogą sobie stać i na swoim parkingu ale jak będzie wygodniej to i na tym gdzie oznaczeń nie ma. Natomiast mieszkańcy bez przydzielonych miejsc mają ograniczony wybór. Wystarczyłaby dobra wola mieszkańców ale po co, można robić sobie przecież pod górkę.
Po drugie- GRZYB!!! nie wiem jak u innych ale mieszkania narożne, ładnie od fundamentów (prawdopodobnie źle odizolowanych) idzie sobie grzyb. Wystarczy że spadnie trochę deszczu a w ogródkach jest bagno. Deweloper wymiguje sie niewietrzeniem mieszkań co jest bzdurą a powstałego grzyba zaleca uwaga...zetrzeć szmatką!!!
Po trzecie- zachowanie dewelopera daje wiele do życzenia, ale to już inna sprawa.
Wszystkie bloki tego osiedla sa zbudowane na terenie bagiennym. Caly teren przy ulicy Sasankowej jest wedlug Planow Zagospodarowania Przestrzennego 2005 zielenia izolacyjna, nie powinno tutaj byc nic zbudowane. Po powodzi w 2001 teren ten zostal rowniez przeznaczony na zbiornik retencyjny. Potok zostal zasypany.
Przyjemnego mieszkania.
Janek
Przyjemnego mieszkania.
Janek