Re: mój mąż dużo je! zareagować?
mój mąż ma takie "napady" jedzeniowe... a to raptem pizzę zamawia, a to stos kanapek robi wieczorem, jak się dorwie do jogurtów/serków - to zjadłby ich kilka...
uświadomiłam...
rozwiń
mój mąż ma takie "napady" jedzeniowe... a to raptem pizzę zamawia, a to stos kanapek robi wieczorem, jak się dorwie do jogurtów/serków - to zjadłby ich kilka...
uświadomiłam go ile wydajemy na jedzenie... ;) wyliczyłam ile kasy idzie na dziecko, na rachunki, na samochody, na jedzenie... na czym można zaoszczędzić najszybciej? na NASZYM jedzeniu... więc co?
jogurty/serki(z owocami), owoce - ogólnie są w małych ilościach - żeby był dla dziecka... my jemy sporadycznie :P
obiady planuję tak, żeby nic się nie marnowało :P do pracy dostaje do podgrzania "drugie danie", a po powrocie z pracy dostaje zupę - wraca właśnie o tej porze, więc przynajmniej coś rozgrzewającego zje :) nigdy miłośnikiem zup nie był ;) ale wyboru nie ma...
jak narzeka, że na obiad są np. pieczone skrzydełka(raz na jakiś czas) - a on nie lubi obgryzać kości ;) to mówię mu, że niestety nie mamy takich dochodów, żeby codziennie jeść schabowe ;)
zobacz wątek