Odpowiadasz na:

Re: mój mąż dużo je! zareagować?

inciu, nie zakazuję mu jeść :-) Wiadomo, że musi zjeść konkretny posiłek, ale przerażają mnie ilości, także ilości składników w konkretnej potrawie. Te wypady do Mc donalds'a to nie są jakieś... rozwiń

inciu, nie zakazuję mu jeść :-) Wiadomo, że musi zjeść konkretny posiłek, ale przerażają mnie ilości, także ilości składników w konkretnej potrawie. Te wypady do Mc donalds'a to nie są jakieś notoryczne, raz na jakiś czas - no wiadomo - uzbiera się troszkę, ale nie jest to częste (chociaż to też pojęcie względne) Porozmawiałam z nim - tak jak mówisz - że martwię się o jego zdrowie, Zjada dużo warzyw, pija mnóstwo mleka, spożywa dużo mięsa, ale ciągle jakieś przekąski w "międzyczasie" No i masz rację - zaczęłam "delikatnie", nie chciałam, aby odczuł, że mu żałuję czy coś, chociaż powiedziałam, że uważam, że można zjeść nieco skromniejszy posiłek, który też jest bardzo smaczny i treściwy (bo nie rozumiem, czemu np w jajecznicy musi być i boczek i kiełbasa, do tego cebula, pomidor i praktycznie wszystko co można wziąć z lodówki i wkroić) :-) Tym bardziej, że jakby przestaje to być jajecznica, a powstaje jakiś "misz-masz" w mojej ocenie. I tak z każdą potrawą, którą on przygotowuje, z kolei gdy ja gotuję, zawsze coś do swojej porcji dorzuca. I to mnie irytuje, że np na jeden obiad bierze tyle składników, że ja bym ugotowała z nich ze trzy obiady jak nie więcej! :-)
eh, zobaczymy jak się to uda :-)
Jeszcze raz dziękuję dziewczynom za wyrozumiałość i pomocne posty/rady :-)
Pozdrawiam

zobacz wątek
14 lat temu
~Maja

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry