Widok
No tak, ale nie przejmuj się, średniowiecze się kiedyś skończy, minie kilka stuleci i ludzie wymyślą takie małe pudełeczka, dzięki którym będzie się można kontaktować z innymi na odległość, wielką odległość! Wtedy już nie będziemy mięli takich problemów:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Hmm, nawet nie randka, bo się nie umówiliśmy. Zdarzyło się dwa lata temu jak byłem na wyjeździe w Rumunii z grupą znajomych. Trzeciego dnia mieliśmy zorganizowany pokaz rycerski i była na nim jedna dziewczyna powiązana z ową grupą. Jakoś nawiązała się rozmowa i minęła godzina, dwie, cztery. Pilnowaliśmy razem potrawki w kotle, pomagała mi założyć zbroje, patrzeliśmy w gwieździste niebo, rozmawialiśmy o sobie, miejscach skąd jesteśmy, co nam się podoba, o miłości, czym jest itd. Dziewczyna ładna, z zagadkowym uśmiechem, spokojnym, melodyjnym głosem otwartym umysłem i sporą wiedzą.
Czasami najlepsze rozmowy i interakcje nawiązuje się z osobami, których być może nigdy w życiu się nie zobaczy. Ehh
Czasami najlepsze rozmowy i interakcje nawiązuje się z osobami, których być może nigdy w życiu się nie zobaczy. Ehh
To bardzo ciekawy aspekt tego tematu, czy niezapomniane randki są nieskuteczne, a skuteczne randki są banalne i oklepane?
Może w tym cały sens, ciekawe randki odsuwają na drugi plan człowieka, a te banalne skupiają uwagę na osobie, nie na otoczeniu?
Może w tym cały sens, ciekawe randki odsuwają na drugi plan człowieka, a te banalne skupiają uwagę na osobie, nie na otoczeniu?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Bo tak naprawde nigdy nie mialam tej najlepszej i czekam az mnie ktos zabierze :-(
A tak serio to banalna byla, pewien mezczyzna zabral mnie na gore gradowa a nie bylam nigdy wiec tym bardziej to bylo dla mnie takie "wow" :-) byl letni wieczor,przygotowal tam caly piknik z winem...no bajecznie bylo nawet jak na moj brak wyczucia romantyzmu uznaje,ze bylo to bardzo romantyczne :-)
Ale pozniej juz kazda randka na gorze gradowej byla banalna i oklepana :-P
A tak serio to banalna byla, pewien mezczyzna zabral mnie na gore gradowa a nie bylam nigdy wiec tym bardziej to bylo dla mnie takie "wow" :-) byl letni wieczor,przygotowal tam caly piknik z winem...no bajecznie bylo nawet jak na moj brak wyczucia romantyzmu uznaje,ze bylo to bardzo romantyczne :-)
Ale pozniej juz kazda randka na gorze gradowej byla banalna i oklepana :-P
Kocio, oszukujesz, miała być najlepsza!
Ciacho, oszukujesz, sama nie opisałaś:p
Dla mnie najlepsze randki były w postaci spaceru, zwykle długiego, na łonie natury, po rzadko uczęszczanych szlakach (odegnajcie te zbereźne fantazje!:p).
Spacer szybko odpręża, człowiek się rozluźnia, nie patrzy też w oczy, więc zwykle jest bardzo otwarty i wylewny, dzięki czemu można się dobrze poznać, zamiast sugerować się kwestiami niższej wagi. Najgorsze były w kinie, właściwie teraz sobie zdałem sprawę, że po kinie nigdy nie było drugiej randki. Restauracja też jest słabym pomysłem na pierwszą randkę, bo dużo osób nie lubi, gdy ktoś obcy gapi się, gdy jedzą. Zwłaszcza, gdy jedzą ościstą rybę:d
Ciacho, oszukujesz, sama nie opisałaś:p
Dla mnie najlepsze randki były w postaci spaceru, zwykle długiego, na łonie natury, po rzadko uczęszczanych szlakach (odegnajcie te zbereźne fantazje!:p).
Spacer szybko odpręża, człowiek się rozluźnia, nie patrzy też w oczy, więc zwykle jest bardzo otwarty i wylewny, dzięki czemu można się dobrze poznać, zamiast sugerować się kwestiami niższej wagi. Najgorsze były w kinie, właściwie teraz sobie zdałem sprawę, że po kinie nigdy nie było drugiej randki. Restauracja też jest słabym pomysłem na pierwszą randkę, bo dużo osób nie lubi, gdy ktoś obcy gapi się, gdy jedzą. Zwłaszcza, gdy jedzą ościstą rybę:d
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
dziwna sprawa ale jedyna fajna randka była dla mnie udana, dla drugiej strony już nie bardzo
był to kulig w okolicach jeziora a mój partner chciał przykozakować i przejść przez zamarznięte bagno
W tym przeciągnąć i mnie, niestety jak zgubił buty i trzeba było to wyciągać to zmienił zdanie
Randka nie zakończyła się dobrze bo zapomniał że jest jedynym kierowcą i grzaniec to nie jest najlepszy pomysł
Oprócz takich drobnych incydentów bawiłam się wybornie
był to kulig w okolicach jeziora a mój partner chciał przykozakować i przejść przez zamarznięte bagno
W tym przeciągnąć i mnie, niestety jak zgubił buty i trzeba było to wyciągać to zmienił zdanie
Randka nie zakończyła się dobrze bo zapomniał że jest jedynym kierowcą i grzaniec to nie jest najlepszy pomysł
Oprócz takich drobnych incydentów bawiłam się wybornie