Widok

najlepsza randka wszechczasów

był wątek o najgorszych randkach, pomarudziliśmy ;) to może teraz powspominajmy i podzielmy się tymi najfajniejszymi randkowymi doświadczeniami :) a przy okazji może ktoś zaczerpnie odrobinę inspiracji ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

dziwna sprawa ale jedyna fajna randka była dla mnie udana, dla drugiej strony już nie bardzo
był to kulig w okolicach jeziora a mój partner chciał przykozakować i przejść przez zamarznięte bagno
W tym przeciągnąć i mnie, niestety jak zgubił buty i trzeba było to wyciągać to zmienił zdanie
Randka nie zakończyła się dobrze bo zapomniał że jest jedynym kierowcą i grzaniec to nie jest najlepszy pomysł
Oprócz takich drobnych incydentów bawiłam się wybornie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

pozostaje pytanie czy była później druga randka? :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

nie nie było i to była moja decyzja
facet pomimo że romantyczny okazał się również nieodpowiedzialny
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kocio, oszukujesz, miała być najlepsza!

Ciacho, oszukujesz, sama nie opisałaś:p

Dla mnie najlepsze randki były w postaci spaceru, zwykle długiego, na łonie natury, po rzadko uczęszczanych szlakach (odegnajcie te zbereźne fantazje!:p).
Spacer szybko odpręża, człowiek się rozluźnia, nie patrzy też w oczy, więc zwykle jest bardzo otwarty i wylewny, dzięki czemu można się dobrze poznać, zamiast sugerować się kwestiami niższej wagi. Najgorsze były w kinie, właściwie teraz sobie zdałem sprawę, że po kinie nigdy nie było drugiej randki. Restauracja też jest słabym pomysłem na pierwszą randkę, bo dużo osób nie lubi, gdy ktoś obcy gapi się, gdy jedzą. Zwłaszcza, gdy jedzą ościstą rybę:d
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

ależ nie oszukuję! to była najfajniejsza, najbardziej sympatyczna rzecz jaką kiedykolwiek dla mnie facet zrobił
uwielbiam takie klimaty, ognisko, śnieg, pochodnie,sanki i sanie, piękne okoliczności przyrody...było bajkowo

spacery oczywiście są miłe ale brakuje tu efektu WoW który tam był
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bo tak naprawde nigdy nie mialam tej najlepszej i czekam az mnie ktos zabierze :-(

A tak serio to banalna byla, pewien mezczyzna zabral mnie na gore gradowa a nie bylam nigdy wiec tym bardziej to bylo dla mnie takie "wow" :-) byl letni wieczor,przygotowal tam caly piknik z winem...no bajecznie bylo nawet jak na moj brak wyczucia romantyzmu uznaje,ze bylo to bardzo romantyczne :-)

Ale pozniej juz kazda randka na gorze gradowej byla banalna i oklepana :-P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

>to była najfajniejsza, najbardziej sympatyczna rzecz jaką kiedykolwiek dla mnie facet zrobił

I nieskuteczna:d
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

taki paradoks
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To bardzo ciekawy aspekt tego tematu, czy niezapomniane randki są nieskuteczne, a skuteczne randki są banalne i oklepane?
Może w tym cały sens, ciekawe randki odsuwają na drugi plan człowieka, a te banalne skupiają uwagę na osobie, nie na otoczeniu?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A banalne też potrafią być fajne tylko że są banalne
Oba typy potrafią być skuteczne lub nieskuteczne
To zależy od człowieka

Co nazywasz "skutecznością "¿
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

chyba kolejne spotkanie ;)
ale z tą skutecznością to też nie jest tak, związku z tego nie było mimo, że randka wspaniała ;)
z drugiej strony po fatalnej randce w mc donalds też raczej związku nie będzie ;) chyba zatem najlepiej wypadają te pośrednie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hmm, nawet nie randka, bo się nie umówiliśmy. Zdarzyło się dwa lata temu jak byłem na wyjeździe w Rumunii z grupą znajomych. Trzeciego dnia mieliśmy zorganizowany pokaz rycerski i była na nim jedna dziewczyna powiązana z ową grupą. Jakoś nawiązała się rozmowa i minęła godzina, dwie, cztery. Pilnowaliśmy razem potrawki w kotle, pomagała mi założyć zbroje, patrzeliśmy w gwieździste niebo, rozmawialiśmy o sobie, miejscach skąd jesteśmy, co nam się podoba, o miłości, czym jest itd. Dziewczyna ładna, z zagadkowym uśmiechem, spokojnym, melodyjnym głosem otwartym umysłem i sporą wiedzą.
Czasami najlepsze rozmowy i interakcje nawiązuje się z osobami, których być może nigdy w życiu się nie zobaczy. Ehh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie ważne gdzie, ale z kim;)
Kiedyś wszedłem z dziewczyną do KFC, by poczekać na kolejkę, a wyszliśmy po kilku godzinach... i poszliśmy potańczyć:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

No tak, ale nie przejmuj się, średniowiecze się kiedyś skończy, minie kilka stuleci i ludzie wymyślą takie małe pudełeczka, dzięki którym będzie się można kontaktować z innymi na odległość, wielką odległość! Wtedy już nie będziemy mięli takich problemów:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wiesz. W Japonii masz wirtualną dziewczynę w postaci hologramu, jednak to nie to samo co żywa, autentyczna osoba. Do profilu w fejsie się nie przytulisz
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dawno, dawno temu, łaskawy los sprawił, że po kilkunastu latach rozłąki spotkałam się z kolegą z beztroskich, dziecięcych lat. Rozstaliśmy się w wieku mniej więcej lat ośmiu a spotkaliśmy jako dorośli ludzie. Zaznaczam- nie był to banalny zjazd absolwentów, mieliśmy wspólnego znajomego- mojego ówczesnego chłopaka. Oczywiście nie była to typowa randka tylko coś o wiele bardziej fascynującego. Ach...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Wracając do tematu to zrobić dobrą randkę z efektem wow jest bardzo trudno, bo tak naprawdę nie znamy upodobań tej drugiej osoby
To co nam się podoba i uważamy to za fajne, romantyczne czy nieszablonowe, dla drugiej osoby może okazać się zupełnie nietrafione dziwne i niekomfortowe..... niewiele osób potrafi wczuć się czy wsłuchać w drugą osobę
Moim zdaniem w dzisiejszych czasach brakuje nam małych miłych gestów, spontaniczności a fantazję i polot mają tylko nieliczni a jeszcze mniej ma odwagę realizacji swoich fantazji,
W tych czasach spotkać szarmanckiego, romantycznego, inteligentnego faceta to jak spotkać dzika albinosa
A żeby zrobić randkę z efektem wow tak naprawdę dużo nie trzeba ale wymaga dużo chęci, trochę umiejętności i przygotowania
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak, a ona potem będzie pisać o niej na forum, ale drugiej randki już nie będzie:d
Jest taki pogląd dotyczący pierwszej randki, że jak "facet dostaje co chce i już nie zadzwoni"* - super randka to kobiecy odpowiednik?

*nie podzielam, bo jak seks dobry, to już nie musi szukać dalej;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pierwsza randka bardzo często okazuje się tą ostatnią, niezależnie gdzie się kończy i trzeba umieć ją tak przeprowadzić by dać drugiej osobie pole do wycofania się przy zachowaniu komfortu. Gdy w grę wchodzi seks to ciezko o zachowanie neutralności, chyba że z góry się oboje umawiacie tylko na raz, wtedy ok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

ona-feromony (40 odpowiedzi)

feromony jakie i czy dzialaja...

do góry