Widok
Tu nie chodzi o konsumpcję
Tu chodzi o to, by zrobić coś więcej
Dac komuś coś od siebie
Pokazać że jest wart starań i przygotować coś fajnego, niebanalnego i nieszablonowego
Taka praca kreatywna, dobry pomysł plus wykonanie
Wymyśleć coś fajnego i podzielić się tym z drugą osobą
Mam wrażenie że to zdecydowanie nie jest bajka dla wszystkich
Tłumaczeniu sensu tej potrzeby to jak tłumaczenie ślepemu czym jest piękny widok
Niektórzy mają potrzebę zrobienia czegoś co sprawi że poczują się wyjątkowo
A inni nie czują takiej potrzeby i tyle
Zdecydowanie to nie jest wątek dla osób które nie czują takiej potrzeby
Tylko dla takich którzy czują o co chodzi i chcą takie fajerwerki robić
Tu chodzi o to, by zrobić coś więcej
Dac komuś coś od siebie
Pokazać że jest wart starań i przygotować coś fajnego, niebanalnego i nieszablonowego
Taka praca kreatywna, dobry pomysł plus wykonanie
Wymyśleć coś fajnego i podzielić się tym z drugą osobą
Mam wrażenie że to zdecydowanie nie jest bajka dla wszystkich
Tłumaczeniu sensu tej potrzeby to jak tłumaczenie ślepemu czym jest piękny widok
Niektórzy mają potrzebę zrobienia czegoś co sprawi że poczują się wyjątkowo
A inni nie czują takiej potrzeby i tyle
Zdecydowanie to nie jest wątek dla osób które nie czują takiej potrzeby
Tylko dla takich którzy czują o co chodzi i chcą takie fajerwerki robić
>Dac komuś coś od siebie
Acha, bo ja myślałem, że rozmawiamy o związkach opartych na miłości - nie było tematu w takim razie;)
Co do drugiego akapitu; to rozumiem sens tej potrzeby, tyle, że jej istnienie sprawia, że coś w relacjach międzyludzkich działa źle.
Nie ma w tym miłości, nie ma szczęścia. Jest potrzeba, aby uczynić coś, co doda żaru. Powstaje tylko pytanie, czy jest sens?
Lub by być dokładniejszym, dlaczego szukać rozwiązania lichego, chwilowego, zamiast odkryć przyczynę, dlaczego nie przychodzi to naturalnie?
I tutaj nieszczególnie naczytałem się o inwencji i inicjatywie własnej, a raczej o cudzej, która choć warta jest opowiadania nie przyniosła żadnych rezultatów.
Nie licząc tego, co zrobiłaś dla samej siebie:d
Acha, bo ja myślałem, że rozmawiamy o związkach opartych na miłości - nie było tematu w takim razie;)
Co do drugiego akapitu; to rozumiem sens tej potrzeby, tyle, że jej istnienie sprawia, że coś w relacjach międzyludzkich działa źle.
Nie ma w tym miłości, nie ma szczęścia. Jest potrzeba, aby uczynić coś, co doda żaru. Powstaje tylko pytanie, czy jest sens?
Lub by być dokładniejszym, dlaczego szukać rozwiązania lichego, chwilowego, zamiast odkryć przyczynę, dlaczego nie przychodzi to naturalnie?
I tutaj nieszczególnie naczytałem się o inwencji i inicjatywie własnej, a raczej o cudzej, która choć warta jest opowiadania nie przyniosła żadnych rezultatów.
Nie licząc tego, co zrobiłaś dla samej siebie:d
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
nie wiem co na to antyspołeczny... nie powinniście się zaskakiwać bo to oznacza, że nie jesteście w stanie się cieszyć samą swoją obecnością, czyli potrzebujecie bodźców, co zapewne napędza wasz konsumpcjonizm. :D
a tak całkiem na poważnie (przepraszam, już się nie nabijam :P ) bardzo ładnie napisane :) życzę wam kolejnych kilkunastu albo i kilkudziesięciu lat pierwszych randek :) :*
a tak całkiem na poważnie (przepraszam, już się nie nabijam :P ) bardzo ładnie napisane :) życzę wam kolejnych kilkunastu albo i kilkudziesięciu lat pierwszych randek :) :*
Anty jesteś po prostu nijaki, giniesz w swojej bezbarwnosci jak prześcieradło we mgle
Jeśli tobie to odpowiada i nie robisz nic by nadać swojemu życiu odrobiny więcej smaku to też dobrze
Ale nie o to tu chodzi. Gdyby to była książka kucharska to pisalibyśmy tu o smakach i przyprawach ....
Natomiast w tobie jest tyle romantyzmu co w zdechlej mewie.
Kobiety lubią romantyzm, im mniej go doświadczają na codzień tym bardziej im go brakuje
Kobiety cenią sobie pomysłowość i kreatywność u faceta, umiejętność przewidywania i aranżacji
bo to pokazuje że jest to okaz z którym do końca życia nie będziesz się nudzić bo coś fajnego wymyśli
Z głodu nie zginiesz bo jest pomysłowy i zaradny a do tego odważny bo potrafi zrealizować szalony pomysł w fajny sposób
bo potrafi coś zorganizować a nie siedzi jak ten osiołek i czeka na gotowe
To nie jest proste wymyślić coś fajnego i umieć to zrealizować
A ta umiejętność kombinacji punktuje, oj bardzo punktuje
inaczej nie było by tematu , prawda ciacho ?
Jeśli tobie to odpowiada i nie robisz nic by nadać swojemu życiu odrobiny więcej smaku to też dobrze
Ale nie o to tu chodzi. Gdyby to była książka kucharska to pisalibyśmy tu o smakach i przyprawach ....
Natomiast w tobie jest tyle romantyzmu co w zdechlej mewie.
Kobiety lubią romantyzm, im mniej go doświadczają na codzień tym bardziej im go brakuje
Kobiety cenią sobie pomysłowość i kreatywność u faceta, umiejętność przewidywania i aranżacji
bo to pokazuje że jest to okaz z którym do końca życia nie będziesz się nudzić bo coś fajnego wymyśli
Z głodu nie zginiesz bo jest pomysłowy i zaradny a do tego odważny bo potrafi zrealizować szalony pomysł w fajny sposób
bo potrafi coś zorganizować a nie siedzi jak ten osiołek i czeka na gotowe
To nie jest proste wymyślić coś fajnego i umieć to zrealizować
A ta umiejętność kombinacji punktuje, oj bardzo punktuje
inaczej nie było by tematu , prawda ciacho ?
Ciacho, ja bym tak nie napisał, raczej wyraziłbym obawy, że po takim czasie powinni się znać trochę lepiej;)
Jest to całkiem odmienna sytuacja od sytuacji opisywanej wcześniej, gdzie najlepsze randki są pierwszymi i ostatnimi. Taki bowiem scenariusz świadczy o tym, że kobieta na randce nie szuka mężczyzny i miłości, lecz wykorzystuje go, aby dostarczał jej nowych atrakcji.
Kocio, jeden rozumie co to szczęście, miłość, świadomość, wolność etc, inny woli rozpraszacze, gdyż strach każe mu uciec od tego kim jest i nie dowiedzieć się, kim są inni i czym jest świat. I każdy dostaje to, czego szuka.
Mnie nie interesują blachary, dziewczyny płytkie lub żyjące w przeświadczeniu, że komedie romantyczne pokazują ideał relacji damsko-męskich, ani feministki przekonane o swojej wyższości i oczekujące, że będę ich sługą i narzędziem rozrywki.
I możesz widzieć mnie jakimkolwiek zechcesz, o ile moje życie idzie we właściwym kierunku, a moje doświadczenia mają realną wartość, nie znikając w nicość po pustym huku:)
>A ta umiejętność kombinacji punktuje, oj bardzo punktuje
inaczej nie było by tematu , prawda ciacho ?
Gdybyś w to wierzyła, nie potrzebowałabyś poparcia ciacho.
I gdyby to była prawda, obie pokazałybyście to w praktyce - świetna randka = świetny związek.
Temat zaś pokazał coś całkiem innego. super randka = super zabawa, ale facet nie do związku.
A romantyzm, cóż, sama podsumowujesz to najlepiej:
>facet pomimo że romantyczny okazał się również nieodpowiedzialny
Jest to całkiem odmienna sytuacja od sytuacji opisywanej wcześniej, gdzie najlepsze randki są pierwszymi i ostatnimi. Taki bowiem scenariusz świadczy o tym, że kobieta na randce nie szuka mężczyzny i miłości, lecz wykorzystuje go, aby dostarczał jej nowych atrakcji.
Kocio, jeden rozumie co to szczęście, miłość, świadomość, wolność etc, inny woli rozpraszacze, gdyż strach każe mu uciec od tego kim jest i nie dowiedzieć się, kim są inni i czym jest świat. I każdy dostaje to, czego szuka.
Mnie nie interesują blachary, dziewczyny płytkie lub żyjące w przeświadczeniu, że komedie romantyczne pokazują ideał relacji damsko-męskich, ani feministki przekonane o swojej wyższości i oczekujące, że będę ich sługą i narzędziem rozrywki.
I możesz widzieć mnie jakimkolwiek zechcesz, o ile moje życie idzie we właściwym kierunku, a moje doświadczenia mają realną wartość, nie znikając w nicość po pustym huku:)
>A ta umiejętność kombinacji punktuje, oj bardzo punktuje
inaczej nie było by tematu , prawda ciacho ?
Gdybyś w to wierzyła, nie potrzebowałabyś poparcia ciacho.
I gdyby to była prawda, obie pokazałybyście to w praktyce - świetna randka = świetny związek.
Temat zaś pokazał coś całkiem innego. super randka = super zabawa, ale facet nie do związku.
A romantyzm, cóż, sama podsumowujesz to najlepiej:
>facet pomimo że romantyczny okazał się również nieodpowiedzialny
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
w moim mniemaniu ważniejsze niż fantazja i kreatywność jest poczucie bezpieczeństwa i spokoju przy facecie.
generalnie jestem też osobą, która potrafi rozgraniczać pewne rzeczy...i tak, jak potrafię oddzielić np seks od uczuć (sorry, że w tak otwarty sposób o tym piszę ale dla mnie tabu nie istnieje ;) ) tak potrafię oddzielać randkę jako fajne spędzenie czasu z drugą osobą a randkę jako spotkanie dwojga ludzi, których do siebie ciągnie...
i faktycznie, nie trzeba dużej kreatywności i kombinowania przy tym drugim przypadku bo tak czy siak spędzony na rozmowach czas będzie lepszą rozrywką niż np wyjście do teatru...
natomiast... kiedy ludzie są już ze sobą trochę albo mieszkają razem, zajmują ich prozaiczne czynności życia szarego człowieka to chcąc nie chcąc wdziera się rutyna, którą trzeba jakoś przełamać. tu przydaje się wyżej wspomniana kreatywność i chęć do robienia czegoś poza tym, co się robi codziennie.
no i tak, kobiety lubią wiedzieć, że facet jest zaradny...
tym bardziej, że ostatnio mam wrażenie, że to kobiety bardziej noszą spodnie.
generalnie jestem też osobą, która potrafi rozgraniczać pewne rzeczy...i tak, jak potrafię oddzielić np seks od uczuć (sorry, że w tak otwarty sposób o tym piszę ale dla mnie tabu nie istnieje ;) ) tak potrafię oddzielać randkę jako fajne spędzenie czasu z drugą osobą a randkę jako spotkanie dwojga ludzi, których do siebie ciągnie...
i faktycznie, nie trzeba dużej kreatywności i kombinowania przy tym drugim przypadku bo tak czy siak spędzony na rozmowach czas będzie lepszą rozrywką niż np wyjście do teatru...
natomiast... kiedy ludzie są już ze sobą trochę albo mieszkają razem, zajmują ich prozaiczne czynności życia szarego człowieka to chcąc nie chcąc wdziera się rutyna, którą trzeba jakoś przełamać. tu przydaje się wyżej wspomniana kreatywność i chęć do robienia czegoś poza tym, co się robi codziennie.
no i tak, kobiety lubią wiedzieć, że facet jest zaradny...
tym bardziej, że ostatnio mam wrażenie, że to kobiety bardziej noszą spodnie.
Z całym szacunkiem @anty, ale tobie randka ze mną nie grozi więc spokojna twoja rozczochrana
Pytam się ciacho bo jej zdanie jest dla mnie ważne, nie ma w tym podtekstów
Spotkać faceta romantyka czy pomysłowego faceta to w tych czasach naprawdę rzadkość
W dzisiejszych czasach wystarczy naprawdę niewiele by zaimponować ludziom
tak jak mówi ciacho - kup opakowianie grochu byle w temacie - zaskoczenie bezcenne :)
zauważyłam że nawet w pracy ludzie już nie robią sobie żartów tak jak kiedyś .....
Pytam się ciacho bo jej zdanie jest dla mnie ważne, nie ma w tym podtekstów
Spotkać faceta romantyka czy pomysłowego faceta to w tych czasach naprawdę rzadkość
W dzisiejszych czasach wystarczy naprawdę niewiele by zaimponować ludziom
tak jak mówi ciacho - kup opakowianie grochu byle w temacie - zaskoczenie bezcenne :)
zauważyłam że nawet w pracy ludzie już nie robią sobie żartów tak jak kiedyś .....
nie chodzi o imponowanie dobrami materialnymi, wykształceniem, posadą...
chodzi o to, że ludzie są właśnie co raz bardziej bezbarwni, bez polotu, bez charakteru. obdarci z emocji. chodzi o charyzmę, błyskotliwość, inteligencję. a jeśli to jest, to są i ciekawsze spotkania bo tacy ludzie także chcą czerpać z życia więcej, ich też nie interesuje bezbarwność.
chodzi o to, że ludzie są właśnie co raz bardziej bezbarwni, bez polotu, bez charakteru. obdarci z emocji. chodzi o charyzmę, błyskotliwość, inteligencję. a jeśli to jest, to są i ciekawsze spotkania bo tacy ludzie także chcą czerpać z życia więcej, ich też nie interesuje bezbarwność.
>potrafię oddzielać randkę jako fajne spędzenie czasu z drugą osobą a randkę jako spotkanie dwojga ludzi, których do siebie ciągnie...
Fajne spędzenie czasu z drugą osobą to nie randka.
Wg mnie randka wiąże się z intymnością. Jest to coś w rodzaju sacrum, które polega na ciekawości siebie i chęci bycia z drugą osobą.
Fajne spędzenie czasu z drugą osobą to nie randka.
Wg mnie randka wiąże się z intymnością. Jest to coś w rodzaju sacrum, które polega na ciekawości siebie i chęci bycia z drugą osobą.
To nie to że wszyscy faceci są beznadziejni, tylko większość jest. Ale jak już trafisz na kogoś godnego starań to te starania warto podjąć.
Skoro mowa o randkach to nie tak że kobiety nic w tej kwestii nie robią, problem jest kiedy organizacja spoczywa ciągle tylko na jednej ze stron.
Skoro o rozmachu mowa, to najbardziej odjechaną rzeczą jaką zrobiłam dla swojej randki to organizacja prywatnego pokazu fajerwerków w centrum Gdyni w 2006 roku. Lampka wina na dachu pobliskiej knajpki i nocny pokaz fajerwerków w środku lata, to był bodajże sierpień.
Jak się chcę to wszystko można. Tylko trzeba chociaż mieć tą chęć.
Skoro mowa o randkach to nie tak że kobiety nic w tej kwestii nie robią, problem jest kiedy organizacja spoczywa ciągle tylko na jednej ze stron.
Skoro o rozmachu mowa, to najbardziej odjechaną rzeczą jaką zrobiłam dla swojej randki to organizacja prywatnego pokazu fajerwerków w centrum Gdyni w 2006 roku. Lampka wina na dachu pobliskiej knajpki i nocny pokaz fajerwerków w środku lata, to był bodajże sierpień.
Jak się chcę to wszystko można. Tylko trzeba chociaż mieć tą chęć.
>chodzi o to, że ludzie są właśnie co raz bardziej bezbarwni, bez polotu, bez charakteru. obdarci z emocji. chodzi o charyzmę, błyskotliwość, inteligencję.
Ogólnie w tym wątku czuje się jakbym gadał do ściany:d
Ale powiem to jeszcze raz; to jest, jeśli tylko chcesz na to otworzyć oczy. I można to odnaleźć w większości ludzi, może nawet we wszystkich, o ile chce się to widzieć. Tylko wymaga to nastrojonego umysłu, który unika fajerwerków, bo one zagłuszają i oślepiają na to, co można dostrzec w codzienności.
Kocio, myślę, że gdyby ta historia o randce była prawdą, to opowiedziałabyś ją na samym początku, zamiast czekać do teraz. A to sprawia, że poprzednia niewiarygodna historia właśnie też trafiła do worka z bajkami.
wdr, tak jak piszesz. I odpowiedź na Twoje pytanie, a jednocześnie na moje, dlaczego najlepsze randki nie tworzą związków, jest dosyć proste. One takie nie są, więc tacy faceci je przytłaczają. Im facet bardziej się stara, tym ma mniejsze szanse.
Może zaliczy, ale na więcej "szaleństwa" to one sobie nie pozwolą.
Ogólnie w tym wątku czuje się jakbym gadał do ściany:d
Ale powiem to jeszcze raz; to jest, jeśli tylko chcesz na to otworzyć oczy. I można to odnaleźć w większości ludzi, może nawet we wszystkich, o ile chce się to widzieć. Tylko wymaga to nastrojonego umysłu, który unika fajerwerków, bo one zagłuszają i oślepiają na to, co można dostrzec w codzienności.
Kocio, myślę, że gdyby ta historia o randce była prawdą, to opowiedziałabyś ją na samym początku, zamiast czekać do teraz. A to sprawia, że poprzednia niewiarygodna historia właśnie też trafiła do worka z bajkami.
wdr, tak jak piszesz. I odpowiedź na Twoje pytanie, a jednocześnie na moje, dlaczego najlepsze randki nie tworzą związków, jest dosyć proste. One takie nie są, więc tacy faceci je przytłaczają. Im facet bardziej się stara, tym ma mniejsze szanse.
Może zaliczy, ale na więcej "szaleństwa" to one sobie nie pozwolą.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
"Kocio, myślę, że gdyby ta historia o randce była prawdą, to opowiedziałabyś ją na samym początku, zamiast czekać do teraz. A to sprawia, że poprzednia niewiarygodna historia właśnie też trafiła do worka z bajkami" ha ha ha , dziękuję za uznanie
ten fakt jest odnotowany w Urzędzie Miejskim który wydaje pozwolenia na pokazy pirotechniczne poza okresem wyłączeń (Sylwester i jakieś inne dwa dni są wyłączone z tego zakazu) do tego jeszcze parę innych zgłoszeń i zezwoleń ale to jest do zrobienia, tylko trochę trwa więc sorry ale dokumentacja takich zjawisk jest pełna i imienna
ten fakt jest odnotowany w Urzędzie Miejskim który wydaje pozwolenia na pokazy pirotechniczne poza okresem wyłączeń (Sylwester i jakieś inne dwa dni są wyłączone z tego zakazu) do tego jeszcze parę innych zgłoszeń i zezwoleń ale to jest do zrobienia, tylko trochę trwa więc sorry ale dokumentacja takich zjawisk jest pełna i imienna