Widok
Opinie kobiet na tym forum dowodzą, że fantazja nie przekłada się na osiągnięcia.
A przeciętność daje pożądane efekty.
Zresztą też mogę to potwierdzić.
Te którym zafundowałem niezapomniane randki nie były zainteresowane kolejnymi.
Kawiarnia/pub i spacer - to początek wszystkich moich związków.
A przeciętność daje pożądane efekty.
Zresztą też mogę to potwierdzić.
Te którym zafundowałem niezapomniane randki nie były zainteresowane kolejnymi.
Kawiarnia/pub i spacer - to początek wszystkich moich związków.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
A kto ci się publicznie przyzna do dzikich fantazji ?
W takich akcjach to nie fantazja jest ważna tylko odwaga do ich realizacji
Tu nie chodzi by zrobić dobrze wszystkim znajomym
tylko zrobić coś wyjątkowego dla kogoś bliskiego
A że pomyśli żeś wariat to może nawet i dobrze by wyszło
wolę być uznanym wariantem niż zwykłym nudziarzem
Wiele osób broni się przed tym czego nie zna, czego nie doświadczyli
albo uznaje pomysł za zbyt ekstrawagancki
a nawet nie wie że jej się to spodoba, bo skąd?
W takich akcjach to nie fantazja jest ważna tylko odwaga do ich realizacji
Tu nie chodzi by zrobić dobrze wszystkim znajomym
tylko zrobić coś wyjątkowego dla kogoś bliskiego
A że pomyśli żeś wariat to może nawet i dobrze by wyszło
wolę być uznanym wariantem niż zwykłym nudziarzem
Wiele osób broni się przed tym czego nie zna, czego nie doświadczyli
albo uznaje pomysł za zbyt ekstrawagancki
a nawet nie wie że jej się to spodoba, bo skąd?
królika miałam...i jadłam...
tzn nie tego samego, rzecz jasna :P zdarzyło mi się także dostać królika oskórowanego ale z głową...dość traumatyczne przeżycie ale praca to praca, trzeba było zakasać rękawy i wziąć się do roboty.
nie rozpatruję tego w kategorii "to zwierzątko domowe więc go nie zjem".
aczkolwiek mięso jem z pełną świadomością, widziałam co się dzieje w rzeźni i w jaki sposób. bardzo bolesne i okrutne przeżycie. jeśli ktoś jest wrażliwy to zdecydowanie po takich obrazkach zostaje wegetarianinem lub weganinem na resztę życia.
tzn nie tego samego, rzecz jasna :P zdarzyło mi się także dostać królika oskórowanego ale z głową...dość traumatyczne przeżycie ale praca to praca, trzeba było zakasać rękawy i wziąć się do roboty.
nie rozpatruję tego w kategorii "to zwierzątko domowe więc go nie zjem".
aczkolwiek mięso jem z pełną świadomością, widziałam co się dzieje w rzeźni i w jaki sposób. bardzo bolesne i okrutne przeżycie. jeśli ktoś jest wrażliwy to zdecydowanie po takich obrazkach zostaje wegetarianinem lub weganinem na resztę życia.