Widok
Robię jeszcze ze 100 innych rzeczy, o których nie wiesz;)
Są pewne sztuczki, które to umożliwiają, np nie zabijam czasu, optymalizuje jego zużycie (jem oglądając, wypróżniam się czytając wiadomości, czas na dojazd do pracy wykorzystuje na rozwój, w sklepie słucham muzyki), nie mam TV (nie wytracam życia oglądając reklamy), filmy oglądam tylko w weekendy (oglądam tylko nowości), książki czytam głównie w wannie, trenując mięśnie ćwiczę oddech, rozmyślam zamiast rozpamiętywać, działam zamiast fantazjować...
Nie poświęcam wiele czasu na prace domowe - wysługuję się technologią, np inni płaczą, że muszą robić pranie, ja mam pralkę!;) Pracochłonne jedzenie kupuję gotowe. Sprzątam, kiedy mi brud przeszkadza, a nie by było czysto (ten stan jest nieosiągalny).
Są pewne sztuczki, które to umożliwiają, np nie zabijam czasu, optymalizuje jego zużycie (jem oglądając, wypróżniam się czytając wiadomości, czas na dojazd do pracy wykorzystuje na rozwój, w sklepie słucham muzyki), nie mam TV (nie wytracam życia oglądając reklamy), filmy oglądam tylko w weekendy (oglądam tylko nowości), książki czytam głównie w wannie, trenując mięśnie ćwiczę oddech, rozmyślam zamiast rozpamiętywać, działam zamiast fantazjować...
Nie poświęcam wiele czasu na prace domowe - wysługuję się technologią, np inni płaczą, że muszą robić pranie, ja mam pralkę!;) Pracochłonne jedzenie kupuję gotowe. Sprzątam, kiedy mi brud przeszkadza, a nie by było czysto (ten stan jest nieosiągalny).
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
>Problem z technologią zaczyna się gdy wchodzisz na portal randkowy i zaczynasz dobierać sobie partnera/ke jak pralke na ceneo.
To nie jest problem z technologią, ale z ludźmi, bo nim jeszcze taka technologia powstała ludzie wybierali partnerów wedle listy wartości, które cenili. A przed tymi czasami listą zajmowali się swaci lub rodzice.
Myślę, że takie wybieranie jest przejawem naszego rozwoju, bo nie ważne czy wybierasz pralkę czy partnera; albo bierzesz, co się trafi, albo dokonujesz świadomego wyboru. I nie ważne czy to partner czy pralka, trzeba mieć świadomość, że mamy do czynienia z reklamą. Te nie pokazują rzeczywistości obiektywnie, mają inny cel, i zwykle wyolbrzymiają przymioty, a o wadach nie mówią wcale. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to całe jego życie jest serią rozczarowań.
To nie jest problem z technologią, ale z ludźmi, bo nim jeszcze taka technologia powstała ludzie wybierali partnerów wedle listy wartości, które cenili. A przed tymi czasami listą zajmowali się swaci lub rodzice.
Myślę, że takie wybieranie jest przejawem naszego rozwoju, bo nie ważne czy wybierasz pralkę czy partnera; albo bierzesz, co się trafi, albo dokonujesz świadomego wyboru. I nie ważne czy to partner czy pralka, trzeba mieć świadomość, że mamy do czynienia z reklamą. Te nie pokazują rzeczywistości obiektywnie, mają inny cel, i zwykle wyolbrzymiają przymioty, a o wadach nie mówią wcale. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to całe jego życie jest serią rozczarowań.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"