Widok
naprawa rowerów
Po kilkuktrotnym zwiedzeniu sklepów rowerowych w centrum Gdanska doszlam do wniosku, ze w momencie gdy dziewczyna nie jest w stanie naprawić sobie sama roweru to czeka ją spory wydatek i tak zaczynając na 30 zł za sam przegląd i kończąc na 90zł(!) za przegląd i może jakies delikatne poprawki zaczynam się obawiać, zę gdy przyjdę do jednego z wybranych serwisów z dziurawą dentką i problemem z amortyzatorem to po wszystkim okaze sie,ze jednak poszły jeszcze hamulce, piasty i przerzutki (a moze nie poszły, tylko ja sie nie znam i uwierze)
Dlatego zwracam się z pytaniem gdzie powinnam sie wybrac z rowerem (wykorzystywanym latem) by nie zaplacic za duzo a miec wszystko zrobione?
Dlatego zwracam się z pytaniem gdzie powinnam sie wybrac z rowerem (wykorzystywanym latem) by nie zaplacic za duzo a miec wszystko zrobione?
i co w tym dziwnego? zamow sobie jakąkolwiek usługę od dokręcenia kranu po nasmarowanie zawiasu w drzwiach to zapłaciasz kupe kasy. Oni z tego żyją że wiedzą 'jak j******* młotkiem w rure żeby nie ciekła'. Większość bikerów z forum regulacje czegoś tam w rowerze uważa za banał ale na tymta różnica polega że my wiemy co i jak a ktoś taki jak Ty niestety nie wie... Olej te serwisy bo masz tu już kilku chętnych pomagierów co Ci rower zreperują, a Kuba nawet wypucuje :P
dorota20 napisał(a):
> a
> ze widuje ludzi w koszulkach z napisem rowerowe trójmiasto i
> cos mi tak zaświtało, ze moze tu się jakaś mądra głowa znajdzie
> to napisałam:)
Grupa Rowerowa Trójmiasto (GRT) jest obecna tu bardzo często z wyprawami i relacjami. Nie to samo co Rowerowe Trójmiasto. ale skojarzenie bardzo dobre.
> a
> ze widuje ludzi w koszulkach z napisem rowerowe trójmiasto i
> cos mi tak zaświtało, ze moze tu się jakaś mądra głowa znajdzie
> to napisałam:)
Grupa Rowerowa Trójmiasto (GRT) jest obecna tu bardzo często z wyprawami i relacjami. Nie to samo co Rowerowe Trójmiasto. ale skojarzenie bardzo dobre.
Ja nie daje swojej Ukochanej Kelly's do zadnego warsztatu !!!
Wszysciutko robie na wlasna reke.
I jestem bardzo zadowolony, a co wiecej jestem bogatszy o wiedze dot. czesci rowerowych, sposobu ich dzialania itd.
Ogolnie polecam pocztac, wyprobowac, nauczyc sie na swoich bledach poczym dojsc do pewnej perfekcji.
Wiadomo, ze swoje rzeczy najbardziej sie szanuje.
A taki pajac Mechanik, mu nie zalezy...
Pozdrawiam,
UfokMG
Wszysciutko robie na wlasna reke.
I jestem bardzo zadowolony, a co wiecej jestem bogatszy o wiedze dot. czesci rowerowych, sposobu ich dzialania itd.
Ogolnie polecam pocztac, wyprobowac, nauczyc sie na swoich bledach poczym dojsc do pewnej perfekcji.
Wiadomo, ze swoje rzeczy najbardziej sie szanuje.
A taki pajac Mechanik, mu nie zalezy...
Pozdrawiam,
UfokMG
no dobrze, a wiec mowie: ogolnie rzecz biorąc moj rower jechał, a moja siostra na nim i nagle(przynajmniej ona tak twierdzi) SAM zwolnił i zatrzymał sie, kiedy DONIOSŁA go do domu spod multikina na siedlce okazło sie, ze:
-tylne kolo wogóle sie nie kreci - uwarznym okiem "znawcy" stwierdzam problem z piastą ( moze łozyskiem)
- łancuch spadł, ale to od zlego rozlozenia przezutek (to chyba dam rade zalozyc)
-hamulec z tyłu wogole nie reaguje na moje podkrecenia i nie ma zamiaru zaciskac sie na kole ( a klocki hamulowe nie pamiętają dnia ostatniej wymiany)
-w amortyzatorze( tym z półki słabych) przydało by sie "przeczyszczenie" (?) chyba zapomniałam tam cos zrobic bo troszke zardzewiał od srodka :/
-(nie wspominając o baterii od licznika, ktora tez juz nie zyje:( )
no i tyle ode mnie, teraz czekam na zdanie znawców ;)
acha! i prosze nie wmocie mi, ze lepij by było wymienić cały rower:):):)
a tak poza tematem to ile wdlg Was powinna kosztowac taka naprawa?
i jak jest ze znakowaniem rowerow?
-tylne kolo wogóle sie nie kreci - uwarznym okiem "znawcy" stwierdzam problem z piastą ( moze łozyskiem)
- łancuch spadł, ale to od zlego rozlozenia przezutek (to chyba dam rade zalozyc)
-hamulec z tyłu wogole nie reaguje na moje podkrecenia i nie ma zamiaru zaciskac sie na kole ( a klocki hamulowe nie pamiętają dnia ostatniej wymiany)
-w amortyzatorze( tym z półki słabych) przydało by sie "przeczyszczenie" (?) chyba zapomniałam tam cos zrobic bo troszke zardzewiał od srodka :/
-(nie wspominając o baterii od licznika, ktora tez juz nie zyje:( )
no i tyle ode mnie, teraz czekam na zdanie znawców ;)
acha! i prosze nie wmocie mi, ze lepij by było wymienić cały rower:):):)
a tak poza tematem to ile wdlg Was powinna kosztowac taka naprawa?
i jak jest ze znakowaniem rowerow?
Nie wiem ile za to biorą w serwisie ale są to same drobiazgi, które można szybko naprawić czy wyregulować. Może poproś ojca lub znajmoego chłopaka.
Znakowanie to według mnie sztuka dla sztuki, każdy rower ma znaki w postaci numeru ramy więc następny numer cudów nie uczyni a niezmazywalne pisaki się scierają przy myciu roweru :-)
Znakowanie to według mnie sztuka dla sztuki, każdy rower ma znaki w postaci numeru ramy więc następny numer cudów nie uczyni a niezmazywalne pisaki się scierają przy myciu roweru :-)
ogólnie to jestem z Koszalina, a tak na co dzień mieszkam w Gdańsku (niby Gdynia po drodze;)
co do poproszenia o pomoc mojego ojca to.....
pamietam jak 4 lata temu poprosiłam go o zrobienie zawieszki do ślicznej ramki, wiec on z dobrej chęci tak ją sprytnie zrobił, że całe szkło poszło... juz mogłam lepiej na plasteline do ściany przykleić :(:(
a chłopaki, ech, Wy sami wiecie jak to z Wami jest - również przykład mojego ojca( jak w starym kawale): naprawił półkę w szafie przychodzi do mojej mamy i mówi "widzisz Kochanie zrobiłem Ci tą półkę, tak jak obiecałem" na co ona: "tak ale obiecałeś to 15 lat temu:|"
Pozatym, gdyby mój chłopak z chęcią zabrałby się do naprawy tego roweru, to chyba by mnie tu nie było, a napewno nie z takim tematem:)
Chyba jednak poczekam na wypłatę i zlece to sasiadowi, który ma serwis rowerowy...
aczkolwiek miło się gada... :):):):):):):):):)):):):
co do poproszenia o pomoc mojego ojca to.....
pamietam jak 4 lata temu poprosiłam go o zrobienie zawieszki do ślicznej ramki, wiec on z dobrej chęci tak ją sprytnie zrobił, że całe szkło poszło... juz mogłam lepiej na plasteline do ściany przykleić :(:(
a chłopaki, ech, Wy sami wiecie jak to z Wami jest - również przykład mojego ojca( jak w starym kawale): naprawił półkę w szafie przychodzi do mojej mamy i mówi "widzisz Kochanie zrobiłem Ci tą półkę, tak jak obiecałem" na co ona: "tak ale obiecałeś to 15 lat temu:|"
Pozatym, gdyby mój chłopak z chęcią zabrałby się do naprawy tego roweru, to chyba by mnie tu nie było, a napewno nie z takim tematem:)
Chyba jednak poczekam na wypłatę i zlece to sasiadowi, który ma serwis rowerowy...
aczkolwiek miło się gada... :):):):):):):):):)):):):
no macie racje chłopaki, żadem pożytek z takiego chłopa w sprawach rowerowych, ale w innych..... jakis tam porzytek mam, inaczej bym go nie trzymała;)
co do znakowania rowerów to:
ja mam oznakowany na trzy sposoby i tylko jednym z nich jest podpisanie ramy tym "niezmazywalnym" mazakiem, do tego działającym tylko pod ultrafioletem, ale ot oczywiscie mam jeszcze z Koszalina, dlatego pytałam się o Gdańsk.
hehe a rower nadfal stoi.... a taka ładna pogoda ostatnimi dniami:(
co do znakowania rowerów to:
ja mam oznakowany na trzy sposoby i tylko jednym z nich jest podpisanie ramy tym "niezmazywalnym" mazakiem, do tego działającym tylko pod ultrafioletem, ale ot oczywiscie mam jeszcze z Koszalina, dlatego pytałam się o Gdańsk.
hehe a rower nadfal stoi.... a taka ładna pogoda ostatnimi dniami:(
pomyślałąm, spokjrze na ropwer męskim okiem, tu postukam, tam pokręce tu dodam tam ujme i.... stoi jak stał:)ale co tam zarasz zaniose go na strych i znowu moje postanowienie o jezdzie w jesien a nawet w zime padnie.
(niektórzy rowerzysci sa nie uwani, dzis jak jechałam eLką to ..... on naprawde nawet sie nie obejrzał a mi serce wysoko podskoczyło zastanwia mnie czy ja tez tak jezdze na biku )
(niektórzy rowerzysci sa nie uwani, dzis jak jechałam eLką to ..... on naprawde nawet sie nie obejrzał a mi serce wysoko podskoczyło zastanwia mnie czy ja tez tak jezdze na biku )