Re: naprawa roweru
sprawa wyglada nastepujaco.
nalezy zglosic sie do ubezpieczyciela sprawcy. wypelnic pare dokumentow.
rower nalezy dostarczyc do ogledzin (w siedzibie ubezpieczyciela) albo tez wskazac...
rozwiń
sprawa wyglada nastepujaco.
nalezy zglosic sie do ubezpieczyciela sprawcy. wypelnic pare dokumentow.
rower nalezy dostarczyc do ogledzin (w siedzibie ubezpieczyciela) albo tez wskazac adres pod ktorym rzeczoznawca bedzie mogl dokonac ogledzin. przed ogledzinami nie mozna nic wymieniac czy tez naprawiac. Jezeli ubezpieczyciel nie rzeczoznawcy od rowerow (a zapewne nie ma) wowczas ogledziny zostana zlecone zewnetrznej firmie specjalizujacej sie w takim temacie (wiec ekspertyza zaprzyjaznionego serwisu tez nam niewiele pomoze). Zwrot kosztow naelzy sie za rower (czesci uszkodzone) ale tez i inne osobiste rzeczy typu odziez, zegarek, okulary itp itd. Masz noge w gipsie wiec na pewno bedzie sprawa sadowa. Wyrok jednoznacznie okresla sprawce i odpowiedzialnosc zakladu ubezpieczen. Niestety za sprawa trzeba troche pochodzic. A i jeszcze jedno. Ubezpieczyciel na pewno "zanizy" koszty naprawy (normalna procedura). W tym przypadku nie nalezy sie denerwowac tylko napisac odwolanie. To samo dotyczy kosztow leczenie (zapytaj w ubezpieczalni czy dojazdy na rehabilitacje rowniez podlegaja zwrotowi - ale wydaje mi sie ,ze tak).
zycze powodzeniai i cierpliwosci w zalatwianiu spraw.
pozdro
ps. sam kiedys pracowalem w wydziale odszkodowan duzej polskiej firmy ubezpieczeniowej. wiec wiem jak to wyglada od "srodka".
zobacz wątek