Widok
Kasia, wczoraj to nie bylo szans, zebys mnie rozpoznala bo napisalam Ci o czarnej kurtce a po drodze bylam u siostry i pozyczylam od niej jasny dlugi plaszcz hehehe (przez te moje cholerne korzonki, tak bolało, ze potrzebowałam czegos dlugiego na tyłek:)) a po drugie moj Marcin przyszedl o 19:55 i siedzialam cala godzine ze znajomymi hehehehe:)
ale......dobrze widzialas pierwszego dnia bo on rzeczywiscie pracowal w pozyczkach (Asper:)) wiec to my:)
ale......dobrze widzialas pierwszego dnia bo on rzeczywiscie pracowal w pozyczkach (Asper:)) wiec to my:)