Odpowiadasz na:

Re: nie poddam sie bez walki........

Jak dobrze, że chociaż Anty rozumie o co chodzi w tej całej "dulszczyźnie". Przecież wiadomo, że kiedy facet tak skomli i przeprasza bardzo głośno za grzechy, to chce sam siebie przekonać, że nie... rozwiń

Jak dobrze, że chociaż Anty rozumie o co chodzi w tej całej "dulszczyźnie". Przecież wiadomo, że kiedy facet tak skomli i przeprasza bardzo głośno za grzechy, to chce sam siebie przekonać, że nie jest wcale taki najgorszy i najlepiej, żeby jeszcze inny w to uwierzyli, powspółczuli mu, poklepali po pleckach, otarli łezki. Może właśnie dlatego ona nie chce z nim być, bo ona nie potrzebuje beksy i marudy, tylko silnego, niezależnego partnera ? A kiedy kobieta wstawia się tak głośno za taką "sierotką" dając jej epokowe rady, to chce przekonać samą siebie jakie to ona ma dobre i kochającego serce. Zaspokaja swoją potrzebe bycia dobrym człowiekiem, niewiele więcej.
Nie chodzi mi ani o Nowego ani o Sanne. Chodzi mi o te puste gesty, o tę OBŁUDĘ. O nadawanie temu takiej rangi, jakby nagle zawalił się świat i jedno słowo wypowiedziane z ciepłego fotela uratowało go. A jak potem dobrze się czujemy, jacy jestesmy piękni, miłosierni. Wyjdźmy z naszych przytulnych ciepłych foteli i otwórzmy oczy na prawdę. Przestańmy poklepywać się wiecznie po pleckach, czasami przydałoby sie odrobinę prawdy, może niezbyt chcianej, ale PRAWDY...
Tylko tyle... Wszystko już było oprócz nas. Każda sytuacja, każde zdarzenie, każdy problem. Dlaczego więc jesteśmy tacy mali, tacy na pokaz.

PS. Oczywiście wszystko to napisałem wyłącznie o sobie, o swoich ułomnościach i problemach. Jakakolwiek zbieżność z faktami i osobami związanymi z forum jest przypadkowa i niezamierzona...

Pozdrawiam ;-)))))))))))))))))))))))))))))

zobacz wątek
22 lata temu
gizmo

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry