Re: nie radzę sobie - dużo krzyczę na dziecko
Ale nie będę nikomu udzielała - tak jak Ty - "dobrych rad", bo każde dziecko jest inne i to że u nas było spokojnie nie oznacza, że zachowując się tak samo z innym dzieckiem mogłoby być...
rozwiń
Ale nie będę nikomu udzielała - tak jak Ty - "dobrych rad", bo każde dziecko jest inne i to że u nas było spokojnie nie oznacza, że zachowując się tak samo z innym dzieckiem mogłoby być trudniej.
cóż, nigdzie nikomu dobrych rad nie udzielam, żadnej takowej nie wypowiedziałam,wygłaszam jedynie swoją opinię na forum ( od tego forum bodajże jest), ale, akurat standardowo, jak zakolesz w czuły punkt, to cię zadziobią ;) jakoś mnie to nie dziwi...
zobacz wątek