Re: nie szukam choć sam
widzisz Migotko... bo to właśnie tak w życiu jest... ona po prostu "dała" Ci te 2 złote... niczego w zamian nie oczekując... nie pragnęło kontaktu, znajomości, wdzięczności... ot tak po prostu ......
rozwiń
widzisz Migotko... bo to właśnie tak w życiu jest... ona po prostu "dała" Ci te 2 złote... niczego w zamian nie oczekując... nie pragnęło kontaktu, znajomości, wdzięczności... ot tak po prostu ... 2 złote to nie majątek a dla Ciebie... zbawienie... i to nie tylko dlatego że nie potrafiłaś "użyć" biletomatu... gdyby dorwał Cię kanar miałabyś "w plecy" półtorej stówy... być może ona zrobiła to dla siebie... dla własnego lepszego samopoczucia... ja tez czasem tak robię... ostatnio dołożyłam jakiemuś dzieciakowi do zakupów (kupował 3 puszki coli i 3 małe lody) i zabrakło mu kasy na jednego loda... chciał oddać i miał takie oczy że... dałam mu te 1,80.. a co mi tam... mój rachunek był 100 razy wyższy więc... podziękował i poleciał do dwóch starszych kolegów (może braci) gdyby nie moje 1,80 oni zjedliby lody a on by tylko patrzył a tak... mogłam uśmiechnąć się do własnej duszy...
ale.. zboczyłam z tematu... czasem wystarczy uśmiech i zwyczajne "dzień dobry" żeby zjednać sobie ludzi...
i takich ludzi można spotkać np we Wrzosowie gdzie spędziłam tegoroczny urlop... fantastyczni ludzie...uśmiechnięci, życzliwi, uprzejmi i nawet miejscowy ABS (absolutny brak szyi) ze słuchawkami na uszach, wielki jak golem mijając mnie dygnął i grzecznie z uśmiechem powiedział "dzień dobry"... przyznam że byłam zszokowana... ale... po raz kolejny świat udowodnił że można... że sa jeszcze "żywi" i "prawdziwi" ludzie...
szkoda że zatracamy umiejętność poznawania i zaprzyjaźniania się w realnym świecie... zwłaszcza w dużych miastach... jesteśmy zagonieni, zapracowani, obojętni i anonimowi...
ech... mam nadzieję że jest nas jeszcze kilak osób... takich które przedkładają "real" nad "wirtual"
pozdrawiam serdecznie
:o)
zobacz wątek