Widok

nnt. mieszkanie na parterze

Zastanawiam się nad kupnem mieszkania na parterze właśnie i proszę Was kobitki byście napisały plusy i minusy takiego mieszkania. Proszę o wypowiedź tylko te osoby, które mieszkały na parterze. Z góry dziękuję :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mieszkam na jakby polpietrze bo nie ma parteru, plus nie trzeba sie wspinac wysoko jesli nie ma windy i chyba tylko tyle bo wszyscy przechodza obok moich drzwi i wszystko slychac na klatce schodwej i skacza mi po suficie to tez nie jest mile zwlaszcza jak robia to po21 do pozna nawet:((
moja kolezanka mieszzka zupelnie na parterze i ma ogrodek to jest bardzo duzy plus ale tez sie wscieka ze jej halasuja u gory wiec to jest ogromny minus ale uroki mieszkania w bloku:)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mieszkam też na parterze i teraz już się przyzwyczaiła, ale na poczatku myślałam , że oszaleję...

PLUSY: łatwiej wyjść z dziećmi na spacer, mniej schodów do wnoszenia wózka czy też zakupów

MINUSY:
- słyszę każde otwieranie drzwi zewnętrznych
- wszyscy mieszkańcy idą obok mojego mieszkania więc też to słyszę
- pod nami garaże nieocieplane więc zimno ciągnie od podłogi
image


image
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mieszkałam nie w bloku tylko kamienicy

jak zrobi sie ogrzewanie podlogowe (rorki) to jest cieplusia podloga - ale i tak idzie wiecej na ogrzewaniezwi niz na pietrze,
uwazam ze to zaden argument ze sasiadow z gory slychac, bo ich nie slychac tylko wtedy jezeli sie mieszka na ostatnim pietrze, gdzie tez (w zaleznosci od techniki budowy) moze ciagnac od dachu zimno
owszem problemem moga byc drzwi wejsciowe, tuz obok bo moga trzaskac, jednak czasem tak jest fajnie ze nie slychac tego, a jak nie w bezposrednio obok mozna wygluszyc drzwi i nie bedzie sie slyszalo perzetaczajacych sie ludzi po klatce,
zalezy od budynku czy duzo mieszkan czy tylko kilka, bo owszem brudniej na klatce bo wszystko sie obsypuje na parterze z butow,
czasem zalatuje smrod papierosow jak ktos w drzwiach pali(ale to na cala klatke sie rozchodzi
plusy - nisko, czesto jakis ogrodek,mozna skakac ,biegac i szalec nikomu nie przezskadzajac (ja mam dosc powtarzania i ograniczania dzieci w bieganiu - jak taka pogoda z oknem a oni lubia pobiegac) blisko do piwnicy, na starosc czy po pracy nie trzeba sie wspinac itp

jak juz ktos mieszka w takim budynku czy z rynku wtornego kupujecie to podejsc do ludzi ktorzy mieszkaja obok, czy dokladnie w takim miejscu jak sa zadowoleni , czy np wlasnie nie slychac drzwi itp.
moi dziadkowie miszkaja na wiszacych obok drzwi i kompletnie nie slysza nic z klatki - taki uklad mieszkania i sobie chwala , zimno od podlogi tez nie maja bo maja piwnice pod soba a nie hale garazowa,wydaja na ogrzewanie 30zl miesiecznie(tylko nie wiem czy caly rok czy sezonowo

ja widze wieksza swobode, mniej sasiadow, i same plusy, ale nie mieszkalamw wierzowcu(tu to tak 4-5 pietro w zwyrz ponad koronami dtrzwe przynajmniej ladne widoki,)
ja chce mieszkac na parterze z ogrodkiem, ew na poddaszsemu z tarasem,
u mojej cioci mieszkania na parterze maja osobne wejscia wiec tez polowa problemow odpada.
uwazam ze wszystko zalezy od jakosci wykonania i typu budynku ale nie bojcie sie robic wywiadu wsrod sasiadow, ludzie czesto chetnie podziela sie uwagami
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
plusy:
- nie trzeba kolka razy dziennie pokonywać multum schodów (jak nie ma windy)
- w przypadku zalania (zdarzyło mi się kilka razy:/) nie trzeba martwić się o sąsiadów z dołu
- można skakać i biegać, nie tupiąc komuś nad głową
- ogródek
minusy:
- ulotki, gazownie i inne atrakcje dzwonią zawsze w najmniej odpowiednim momencie (np. jak dziecko śpi) i zazwyczaj właśnie pod 1 (no, chyba, że to parter, ale nie jedynka)
- pająki:/
- najbardziej narażone na włamania (ale to raczej te starsze budynki)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale mozna poprosic o zmiane numeru na domofonie i np 111 jak to ten nowego typu ;) z reszta do mnie pod 11 tez dzwonia bo jedynka u nas niezamieszkana ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ja się nie zgodzę z tym dzwonieniem ;)


mieszkam na ostatnim piętrze i wiecznie do mnie dzwonią z ulotkami/gazetkami żeby ich wpuścić na klatkę ;P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
O, myślałam, że to tylko do mnie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na to jest czesciowa metoda zawieszenie kosza na ulotki przy drziach, od kiedy mamy wszystkie sklepowe tam laduja, wchodza tylko Ci od drzwi,okien i pizzeri
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie,nie i jeszcze raz nie! nigdy już mieszkania na parterze. Dwa razy mieszkałam na parterze w pierwszym mieszkaniu ciągle słyszałam sasiadów jak się kochają i wiecznie trzaskające drzwi od klatki.
Drugie mieszkanie było tragiczne wytrzymałam rok o rok za długo,musiałam spać w korkach w uszach bo sąsiedzi się zachowywali jak banda cyganów za przeproszeniem,mieli dwoje dzieci i od rana do nocy jak w zoo,poza tym mieli pokoj polączony z kuchnią i wiecznie sztućce latały na podłoge,nie wiem jak wsciekli chyba sie nimi rzucali.
Tylko i wyłącznie ostatnie piętro,nie widze większego zużycia w ogrzewaniu,a nawet jakby to wolę dopłacic i miec święty spokoj.
W sobotę moge spać i nic mnie nie budzi,a wiadomo że każdy chce się czasem wyspać,naprawde nie polecam!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
akurat Twoje argumenty są słabe-ja mieszkam na 2piętrze i też cały czas słyszę bzykających się sąsiadów a z mieszkania obok jak dziecko płacze. Więc wysokość piętra nie ma chyba wpływu na odgłosy z jakimi trzeba się oswoić ;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mieszkam od 10 lat na parterze, nie widze zadnych zlych stron mojego mieszkania: nie dzwonia do mnie akwizytorzy, nie slysze drzwi wejsciowych (bo mamy jeszcze taki korytarzyk na pietrze).
Mialam latwiej z wozkiem, nie interesuje mnie ze sie winda zepsula, nie martie sie jak dzieci biegaja, ze komus przeszkadzamy.
No moze jeden minus - szybciej brudza - kurza mi sie okna, niz np. mojej mamie, ktora mieszka na 9 pietrze.
image
image
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkałam na parterze przez rok, nie widziałam żadnych minusów. Co prawda okna wychodziły na slepą uliczkę, więc auta mi nie jeździły, drzwi od klatki schodowej nie trzaskały, pode mną była suszarnia, więc ciepło, ogólnie zero minusów.

Fakt, że może mieć znaczenie położenie bloku, co będzie pod nami, na co wychodzą okna.

Obecnie mieszkam na pierwszym piętrze i nie widzą żadnej różnicy, oprócz tego, że teraz musiałam wnosić wózek z dzieckiem, zakupy itd.
I okna od salonu wychodzą mi na bardziej ruchliwą ulicę, co latem jest denerwujące.
Ale to jak już wyżej pisałam, kwestia położenia bloku
https://www.facebook.com/groups/200268143516906/?fref=ts

Zapraszam grupa zamknięta, sprzedaż ubranek dziewczęcych
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mieszkałam na parterze najpierw z rodzicami na żabiance , mimo że pater nie był niski i pod spodem była piwnica, to minusy każdy w okna zagląda, włamania bardzo złe nasłonecznienia, jak przed blokiem parkują samochody dy to masz tez parking w domu spaliny czuć , hałasy

potem wynajmowałam z narzeczonym mieszkanie na parterze ale nowe budownictwo morena, zimno ciągnie z dołu, ogródek który miał być plusem był udręką , latem wszystkie śmieci z balkonów wyżej leciały do nas pety, resztki jedzenia, zimą jak było tyle śniegu co w zeszłym roku to byliśmy zakopani do połowy okien także ciemno w mieszaniu, a ludzie z góry jak czyścili balkony z śniegu to wszystko u nas było

jak bym miała kupować to nigdy w życiu , chyba że to mieszkanie w spadku, na parterze mieszkanie ciężej sprzedać i za mniejsza cenę
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
ja mieszkam , bardzo sobie chwalę , plus za ogródek co przy malych dzieciach jest wybawieniem a sąsiadów juz wychowałam i śmieci lądują w ogródku tylko wtedy gdy wiatr coś przywieje . Petów z okien nawet nie nie rzucają a jak któryś z gosci rzuci to zwracam uwagę i jest spokój . Napewno jest to kwestia kultury .
Ja już nie zamieniałabym parteru na inne piętro ale kiedyś też sobie nie wyobrażałam jak można mieszkać na parterze :-)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też mieszka na parterze. Na początku bardzo się bałam, że mi złodzieje wpakują się do mieszkania przez okno, ale przeszło mi po dwóch miesiącach ;-)
Nie zamieniłabym się już na wyższe piętro
- wygoda z wychodzeniem z dziećmi na spacer
- blisko do piwnicy
- nie trzeba wysoko zakupów wnosić
- jak wyjeżdżamy na wakacje, to podaję walizy mężowi przez oko ;-)
- mam ogródek przy balkonie, więc prawie jak w domku jednorodzinnym
- nie słyszę nikogo na klatce ani otwieranych drzwi na klatkę - pewnie zasługa podwójnych drzwi


Jedyny minus, to trzeba dopilnować zasłaniania wieczorem okien, żeby ciekawscy nie zaglądali :-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też mieszkam na parterze i jestem jak na razie bardzo zadowolona. Nie słyszę trzaskania drzwi klatki schodowej (podwójne drzwi), nie będe musiała nosić wózka, siatek z zakupami. Mamy teraz szczeniaka którego uczymy załatwiania na dworze. Wychodzimy co godzinę, więc nie muszę latać po schodach ;)
Mamy ogródek (na razie zapuszczony, bo poprzedni własciciel zaniedbał, ale na wiosnę się za to zabierzemy).
Mamy trzy mieszkania na piętrze i o dziwo jest cisza :)
Cieszę się, że nikogo pod nami nie ma, bo psiak szaleje i pazurkami po parkiecie robi jak się bawi.

Jedyny minus, to faktycznie okna szybciej się brudzą. Umyłam przed świętami, a za 2 tygodnie już masakra, i jutro trza powtórzyć.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też mieszkam na parterze i jestem jak na razie bardzo zadowolona. Nie słyszę trzaskania drzwi klatki schodowej (podwójne drzwi), nie będe musiała nosić wózka, siatek z zakupami. Mamy teraz szczeniaka którego uczymy załatwiania na dworze. Wychodzimy co godzinę, więc nie muszę latać po schodach ;)
Mamy ogródek (na razie zapuszczony, bo poprzedni własciciel zaniedbał, ale na wiosnę się za to zabierzemy).
Mamy trzy mieszkania na piętrze i o dziwo jest cisza :)
Cieszę się, że nikogo pod nami nie ma, bo psiak szaleje i pazurkami po parkiecie robi jak się bawi.

Jedyny minus, to faktycznie okna szybciej się brudzą. Umyłam przed świętami, a za 2 tygodnie już masakra, i jutro trza powtórzyć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też mieszkam od 2 lat na parterze w nowym budownictwie i do tych zadowolony nie należę ( mieszkanie otrzymaliśmy w prezencie, więc wiem że jak je sprzedamy i kupimy większe na pewno nie będzie ono na parterze)

minusy jak dla mnie :
*hałas na klatce schodowej, ponieważ moje mieszkanie znajduję się koło drzwi klatkowych ( w szególności z rana koło 6 kobiety schodzące w butach na obcasach masakra strasznie się niesie,lub trzask drzwi klatkowych przy zamykaniu oraz hałas przy otwieraniu ich;/
*pod nami znajdują się piwnice nieocieplone więc zimno ciągnie w nogi
*zużywanie więcej ogrzewania
*większe ryzyko włamania ( na osiedlu już było kilka włamań i to własnie do mieszkań na parterze)
*przed moim ogródkiem jest parking,oraz plac zabaw więc spaliny oraz światła od samochodów w mieszkaniu to codzienność , i do tego wszystkiego dochodzą wścibskie spojrzenia przechodzących ludzi, więc trzeba pamiętać o spuszczaniu rolet
Plusy:
*brak schodów do wnoszenia wózka lub zakupów
*łatwość wychodzenia z dzieckiem na spacery
*można skakać, tupać nie przeszkadzając nikomu
*ogródek
i
imageimage


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze. Muszę to jeszcze przemyśleć ;) Ale jak czytam Wasze opinie to jestem raczej na tak ;) Mieszkanie to mimo, ze jest na parterze to obok drzwi wejściowych i schodów, więc nikt by mi pod drzwiami nie łaził i hałasował. Do tego planuję i tak wstawić drugie drzwi. W mieszkaniu jest alarm, okna są niby jakieś zbrojone czy jak, właśnie na wypadek włamania. Do mieszkania należy też ogródek z jednej strony z drugiej jest balkon, wcale nie na ulicę tylko na taką drogę wewnętrzną dla mieszkańców. Do tego nad nami mieszkają nasi przyjaciele i nie hałasują ;) zostaje tylko jedna strona do uzgodnienia, co to za sąsiedzi są ;) Najbardziej przekonuje mnie, że to właśnie jest mało schodów bo teraz mieszkam na samej górze w bloku i niby drugie pietro ale się natahałam tam nie mało ;) A jeszcze drugie dziecko w drodze. No i tak wygląda sytuacja. Jeszcze raz dziękuję :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mieszkam na parterze.mamy m in 2 duze okna (ktore sluza jako wyjscie na patio)
jesli chodzi o meble,zakupy itp to widze same plusy, ze nie trzeba sie wdrapywac na gore po schodach (no chyba ze w klatce jest winda) ale u nas nie ma bo sa 3 pietra.
tylko niestety okna sa od parkingu i nie da sie posiedziec na tarasie,bo wiecznie ktos przechodzi albo parkuje.tu jest duzy minus.

pod nami nie ma sasiadow to tez sie liczy, mieszkanie otoczone jest z obu stron klatką co daje dużo ciepla.a na gorze sasiedzi juz teraz spokojniejsi chociaz lubia glosno imprezowac i rzucac na nasz trawnik pety:/ to mnie strasznie irytuje.

poza tym ok
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
również mieszkam na parterze z ogródkiem,od jakiś 8 m-cy,w nowym bloku.Z trzaskającymi drzwiami też był problem ale wystarczył telefon do wspolnoty i coś tam podregulowali i jest spokój.W mieszakniu mam ciepło,pod nami jest suszarnia i ocieplane piwnice,dodatkowo obok mieszkają sąsiedzi.Z pajakami sobie poradziłam uszczelnając drzwi balkonowe+zielona płytka globol.

Minus to brak kultury sąsiadów,bo trzymają jakieś barachło na balkonach i prędzej czy poźniej to laduje u mnie,dodatkowo pety po fajkach.Ale temat zamierzam poruszyć na zebraniu wspólnoty.A jeśli to nie pomoże to zafunuję każdemu z nich to co oni mnie :P
Do minusów też należy zaliczyć hałasujące dzieci sąsiadki która najwyraźniej nie ma w planach wyciszenia mieszkania chociażby wykładziną
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no pety najgorsze tymbardziej jak my np nie palimy.dziecko w drodze ale jak podrosnie to strach wypuscic na trawe ze przyniesie kiepa ;//
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co do zaglądanie wsibskich sąsiadów to miałam taką śmieszną sytuację że przyjechała do mnie siostra i przebierała się w pokoju a jakaś nieznana mi baba podeszła do naszego ogrodzenia i z zainteresowaniem zaczęła się temu przyglądać,ale moja siostra to jeszcze nastolatka więc wychyliła się przez firankę i pokazała srodkowy palec :D babie od razu zrobiło się głopio

Na wiosnę kupujemy matę bambusową żeby zasłonić ogórdek,więc będzie można się poopalać.A mieszkanie i ogórdek mam baaardzo słoneczne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja popieram Anię ,sama wybrałam mieszkanie na parterze.
Drzwi od bloku mi nie przeszkadzaja,chodzący sąsiedzi też.
Mieszkam na Zaspie z balkonu mamy betonowy zjazd do ogródka.
Ogródek ma wysoki żywopłot ,więc osoby przechodzące po chodniku
też nam nie przeszkadzają.
Super zabawa dla dorastających dzieci .W lato piknik na ogródku i
inne atrakcje.
Sąsiedzi poproszeni o niewyrzucanie petów, choinek i innych atrakcji
zostali tzw "wychowani" i nie mamy z tym kłopotów.
Co do możliwości włamań . Koleżanka miała rowery na balkonie na
4 piętrze i się ich pozbyła. My mamy psa,otwarte okna na pełną
szerokość latem i ...........nic . Pies skutecznie odstraszył
włamywaczy 2 razy.
W nowym budownictwie ,na parterze sa ogródki lub tarasy
co znacznie pomaga się odizolować od podwórka.
Hałas robiony przez sąsiadów , wszędzie jest taki sam.
Za to nasze małe dzieci biegające lub zrzucające na podłogę
zabawki ,nas nie stresują bo sąsiedzi tego nie słyszą ,więc nie ma kłótni.
POLECAM PARTER
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poprzednie mieszkanie przypadkiem trafiło nam się na parterze, obecne juz celowo na parterze kupiliśmy.

To mieszkanie rzeczywiście mamy mało słoneczne, ale to z powodu drzew rosnących niedaleko i zadaszeń nad oknami. Poprzednie mieszkanie było tak słoneczne, że gdybym mieszkała tam dalej, montowałabym daszki i markizy, tam po prostu nie było gdzie uciec przed słońcem.

Mamy ogródek, Stach może stukać zabawkami, nie interesuje nas sprawność windy, mieszkanie było nieco tańsze, niz te na piętrach.

Ciepło mamy, ubezpieczeni jesteśmy (bo okradają mieszkania na każdym pietrze).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
przypomniałyście mi o włamaniach :]



niestety znam 3 rodziny, mieszkające na parterze (tzn. moja ciotka, znajoma i koleżanka z Mężem) - do nich wszystkich były włamania.


na pocieszenie - do mojej chrzestnej mieszkającej na 1p. włamywano się 5 razy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do mojej mamy mieszkajacej na 9 pietrze wlamywali sie dwa razy. takze dla zlodzieja bez roznicy ktore to pietro.
image
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mieszkałam na 3 piętrze,i jedyny minus to te schody ale można się przyzwyczaić a plusów więcej bo widok z góry ładny miałam,nikt po głowie nie skacze bo nade mną dach noi na parterze bałabym się o włamania bo wiadomo do takiego mieszkania można wejść przez okno i jakbym gdzieś wyjechala to pewnie byłabym niespokojna i wszyscy przechodza pod oknem i przez klatkę,także ja bym nie kupiła na parterze,a na 3 miałam spokój bo to ostatnie mieszkanie było.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
na parterze plusy:

mało schodów
zazwyczaj chłodzik latem
nie certoliliśmy sie z bracmi....tzn. odbijanie piłki, tańce

minusy:
mało słońca
mielismy 3 włamania (przez okna)
faktycznie wszyscy idacy do/z domu przechodzili obok naszych drzwi...wiec i hałasy...
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prawda jest taka, że osoby mieszkający na parterze będą chwalić i bronić parterów. Każdy zawsze swoje chwali.

Parter ma dużo minusów i jeżeli tylko trochę drożej można kupić mieszkanie na piętrze to lepiej tak zrobić.

Mieszkania na parterze są zawsze tańsze, ale trudniej je również sprzedać, a jeżeli już to za mniejsze pieniądze.

Minusów wyżej dużo wymieniliście.


Cała filozofia.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
mieszkam na parterze, mam abonament w jednej z ochron /przynajmniej nie wyje alarm/ oraz czujnego - ale nie ujadającego psa. Prędzej piętro wyżej pójdą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Carolajna:
1. DUŻY PLUS: żaden upiradliwy sąsiad z dołu nie marudzi, że mu kot za głośno tupie po dywanie :)
2. Minus (niewielki) - ubezpieczenie mieszkania - w częsci "kradzieżowej", w zalezności od firmy, jest o 25-50% droższe niż powyżej parteru.

A co do akustyki - znam budynki, gdzie np. na 7-mym jest głośno od klatki. A są też takie, gdzie na parterze niczego nie słyczać - mieszkania są oddalone od schodów i windy.
Pogadaj z innymi ludxmi w tym budynku, mieszkającymi na parterze. Ludzie b. chętnie się żalą :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mieszkam,

+ parkuję pod oknem i odkurzam auto
+ myję okna prosto ze szlaucha
+ wnoszę zakupy przez drzwi do ogródka
+ w ogródku robię grill poza obrysem balkonów więc mi sąsiedzi nie krzyczą :)
+ mogę skakać po podłodze, i puszczać głośno subwoofer, nikomu nie przeszkadzam
+ położyłem deskę barlinecką na podłogę i nie narzekam na zimno a tego się bałem
+ łatwo wnoszę wszystkie zakupy i nowe meble, otwierając wszystkie drzwi zajmuje mi to chwilkę
+ rewelacja gdy ma się małe dzieci
+ nie mam dodatkowych kominów wentylacji w łazience, kuchni ani w pokojach a wiem, że na wyższych piętrach niektórzy maja nawet w pokojach takie wypusty
+ po ogródku chadzają mi sroki :) w lato robię grill a w zimę własnego bałwana, w tą zimę nie było śniegu :(

- jak zepsują się drzwi wejściowe do klatki, to wiem o tym pierwszy
- jak któryś sąsiad ma brzydki nawyk palenia w wiatrołapie klatki, to otwierając drzwi, wpuszczam część dymu do mieszkania
- zamykanie drzwi aut przez niektórych sąsiadów jest moim budzikiem
- jak dzieci biegają pod oknami, to nie jest łatwo zdrzemnąć się w ciągu dnia

+/- kroki na klatce słychać na każdym pietrze, im wyżej tym ciszej
+/- sąsiadów u góry nie słychać tylko gdy się mieszka na ostatnim piętrze
+/- ryzyko wybicia kanalizy jak któryś sąsiad wrzuci podpaskę ale to tak jak bać się pożaru, jak się trafi sąsiad idiota, to wszystkiego można się bać, tyle że kanalizy należy się bać tylko na parterze
+/- od ziemi jest nieco ciemniej ale siedząc na kanapie widzę wszystkie drzewa i trawniki (w innym mieszkaniu kiedyś widziałem tylko niebo - klaustrofobia)

jak coś mi się przypomni, to dopiszę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
+ od ogrzewania na parterze jest odliczany współczynnik, więc więcej ciepła w niższej cenie, jak budynek docieplony to lepiej niż na innych piętrach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a właśnie u nas niestety ostatnio wybiła kanaliza i sąsiadka z parteru miała kongo, reszta też przez cały dzień nie można był używać wody po ścieki miał u siebie na podłodze w kuchni

i jak mieszkałam z rodzicami na żabiance wyższy parter tez mieliśmy włamanie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkam na parterze- to taki pseudo-wysoki parter. Mam taras i ogrodek, mieszkanie narożne. Nie słyszę zupełnie windy, sąsiadów chodzących po klatce schodowej , bo mieszkanie jest na końcu wewnętrznego korytarza.

Zaklinałam się, ze nie wybiorę mieszkania na parterze, ale pojawiły się u mnie zwierzeta, więc przy kupnie rozwazałam miejsce gdzie mogłyby szaleć i biegac swobodnie, więc ogródek jest dodatkowym atutem. Posadziłam wierzby, pilnuję żeby dotrwaly w stanie nie-obgryzionym :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też mieszkam na wysokim parterze, ale bez ogródka.
w większości zgadzam się z powyższymi opiniami, ale dodam jeszcze, że już 2 lata z rzędu latem miałam inwazję mrówek ogrodowych. myślę, że to po koszeniu trawy rozbiegły się i sporo z nich chciało zamieszkać u mnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Magda, ja mieszkam na pierwszym piętrze i co roku na balkonie też u mnie ogrodowe mrówki chcą zamieszkać :)
https://www.facebook.com/groups/200268143516906/?fref=ts

Zapraszam grupa zamknięta, sprzedaż ubranek dziewczęcych
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja również mieszkam na parterze z ogródkiem i bardzo sobie chwalę. Moje mieszkanie jest bardzo ciepłe bo co prawda pod spodem jest hala garażowa ale również idą rury od ogrzewania i mam podgrzewaną podłogę dzięki temu. Dla mnie dużym minusem są szczypawice w lato.
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zawsze bylam przeciwna parterowi i jak szukalismy nowego mieszkania to zapierlam sie rekami i nogami . Ale tak wwyszlo ze wlasnie zakupilismy na parterze i teraz nie zamienilabym sie nawet na pietro. Mieszkamy w kamienicy , ale parter jest bardzo wysoki ponad 2,5 metra, mieszkanie choc narozne to mega gorace mimo ze wysokosc do sufitu to ok 4 metry , powierzchnia tez duza i powiem wam ze nie zamienilabym sie teraz na zadne inne :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
dodam ze mamy wlasne prywatne wejscie do mieszkania , dzwi ,okna antywlamaniowe i alarm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dziękuję wszystkim za opinie, bardzo mi pomogliście :))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moi teściowie jak tylko się wprowadzili do mieszkania na parterze - robili rolety antywłamaniowe :] chociaż sąsiadują ze Strażą Miejską (okno w okno)

ale maja takie mieszkanie, że okna z 3 stron ;) z czego 1 strona na szczycie bloku, nie widoczna ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałem raz inwazję mrówek. Raz sypnąłem specjalnym środkiem po trawniku i od trzech lat ich nie widzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To zależy jak deweloper zrobi instalację, jak kiepsko, to bieda ale jak dobrze, to nic się nie stanie. W końcu takie rzeczy też się nie zdarzają nagminnie i nie u każdego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do mrówek i innych insektów to niema reguły ,że to parter.Ja miałam mrówki mieszkając na IIp.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja psikam co jakiś czas na wieczór preperatem na mrówki tak ze 2 razy w ciągu lata , choć u mnie jest słoneczna strona więc one nie przyłażą raczej , sąsiadka miała zacieniony balkon popołudniu i miała pełno ich a u mnie wcale bo w słońcu lazić nie chcą wiec szły do niej
:-) szło wszystko muchy, koniki, mrówki ....ale własnie do niej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja większość życia mieszkałam na parterze i uważam, że ma to więcej minus,ów niż plusów. Zauważyłam to szczególnie później, kiedy trochę pomieszkałam w innych miejscach (w tym jedno też na parterze) i miałam porównanie. Nie przeszkadzało mi tupanie na klatce i trzaskanie drzwi wejściowych, ale np to, że trzeba pilnować zasłaniania okien, bo wszyscy pod nimi chodzą. A tam gdzie nie chodzą i jest bardziej zacisznie, to większe ryzyko włamań. Na ładnym, nowym osiedlu, gdzie niedawno mieszkaliśmy było bardzo dużo włamań do mieszkań parterowych, chociaż większość ma tam rolety antywłamaniowe i różne alarmy. U moich rodziców nigdy włamania nie było, bo za blisko ulicy, ale mieliśmy kiedyś wybite okno.
Sami teraz szukamy mieszkania do kupienia i spodobało nam się jedno właśnie na parterze. Wszystko w nim jest super: lokalizacja, wielkość, układ, ma ogródek, ale...... jednak fakt, że to parter jest tak dużą wadą, że przeważa nam wszystkimi zaletami :(
Mieszkałam już na różnych piętrach i mogę stwierdzić, że jak dla mnie na parterze (w obu przypadkach) było najgorzej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a widzisz to róznie bywa - ja w swoi zyciu mieszkałam z rodzicami na 6 i na 2 piętrze , potem mieszkałam sama już na 1 i na 3 .....ostatecznie mieszkanie kupiliśmy na parterze choć miałam nieco oporów ale parter zdecydowanie najbardziej mi odpowiada ( choc oczywiście nie kazdy parter - musi być sloneczne mieszkanie , dalej od gł. ulicy , musi miec ogródek ) tak naprawdę parter docenilam dopiero jak się wprowadziłam tam z 1,5 rocznym dzieckiem . Bez dzieci to mogłabym mieszkac max na 3 ale i taszczenie zakupów na 3 piętro strasznie mnie wkurzało ...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
moj parter jest tak wysoki - 2.5 metra , ze nie mozeliwe jest zeby ktokolowiek zagladal w okno, od kilkunastu lat w tym naszym rejonie nie bylo zadnego wlamania - no i parter parterowi nierowny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak mieszkałem na parterze to żyłem za roletami teraz mieszkam na 3 pięterku w 10-u piętrowcu i jest super
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lipunia powiedziała całą prawde o mieszkaniu na parterze ja dodam Ci iż mieszkania te łatwiej się sprzedadzą niż te na ostatnim pięterku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mrówki? to mam szczescie, bo nie zauwazyłam. Ale przez 2 dni gosciła u nas żaba :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas nie sposób było nie zauważyć tych mrówek - było ich mnóstwo!
żaby nie mieliśmy, ale kiedyś na balkon (wysoki parter) wskoczył jakiś kot.

a co do hałasów z wyższego piętra, to dotyczy mieszkań nie tylko na parterze. mamy bardzo cichych sąsiadów nad nami, słychać ich tylko jak rozbijają w niedzielę kotlety. ale to chyba tak jak w co drugim mieszkaniu:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkam na wysokim parterze na osiedlu 4 pietrowego budynku (taki z odnogami ;) )Pode mna sa biura (pon-pt-7.30-15.30)
Jedynym minusem jest wiekszy chlod zima. No i to ze ludzie patrza w okno, ale mam zasloniete. Osiedlowe latarnie sa na wysokosci okien. I slysze bramke od smietnikow. Ale nie nazwalabym tego minusem mieszkania na parterze.
Balam sie ze bedzie ciemno i glosno, ale nie jest. Mieszkanie mam sloneczne i daleko od schodow i windy. Wiadomo ze slychac bardziej niz na 1 pietrze, ale nie ma tragedii. Mi dziecka to nie budzilo.
Warto zwrocic uwage czy blisko okien nie parkuja samochody, czy szyb windy nie jest blisko, drzwi wejsciowe, plac zabaw (latem bywa glosno-ale nie u mnie)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zależy jaki parter, kupiłabym z pewnością mieszkanie na parterze jeśli okna i balkon byłyby tylko po stronie ogródka, bo inaczej sąsiedzi podglądają. także wszystko zależy jaki uklad.Zdecydowanie na plus przemawia taki parter z ogródkiem, można sobie książkę poczytać i obserwować malucha jak się bawi,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tez mieszkam na parterze w kamienicy , jednak my nie mamy zadnych minusow, chyba mamy szczescie , mamy wlasne prywatne wejscie do mieszkania wiec nie wchodzimy przez klatke, nie wiem nawet jacy sasiedzi , jest bardzo cicho, nie slychac nic, parter jest bardzo wysoki bo ponad 2,5 metra , do tego mamy rolety i dzwi antywlamaniowe - mnie sie mieszka super, a do tego nie trzeba wspinac sie z zakupami na ktores tam pieterko :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dodam jeszcze , ze mieszkanie choc narozne i duze parterowe - jest goraceee!! ogrzewanie mamy miejskie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na parterze więcej plusów niż minusów szczególnie gdy sie ma dzieci. Jedynie nie wybralabym meszkania przy drzwiach zewnetrznych.
DOdam ze na starość jak znalazł:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja kupiłam teraz na parterze od Lubicz Apartamenty w Rowach i widzę same plusy:
- nie trzeba nosić zakupów
- ogródek
- łatwo wyjść z dzieckiem na spacer
- nikt nie upomina mnie, że chodzę za głośno
- widzę dzieci z okna i co dzieje się na podwórku
- blisko do piwnicy
- oszczędność czasu na wychodzeniu
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5

Taaa... I dlz tej nachalnej, durnej reklamy aż odkopałaś wątek sprzed 8 lat...Bardzo wiarygodne...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Skoro ten apartament ma same plusy to ja dodam minusy
1. Ogródek to problem, trzeba o niego dbać, grabić liście, kosić itd.
2. Sąsiedzi u góry mogą robić afery, że kosząc robisz hałas
3. Sasiedzi u góry będą sie tłukli i ciągle ci hałasowali nad głową
4. Ty siedzisz w ogródku np. się opalasz czy gawędzisz z koleżanką, a nachalna sąsiadka sie gapi i podsłuchuje bezczelnie siedząc pół dnia w oknie czy na balkonie tuż nad twoją głową
5. Jak trafisz na wrednych sąsiadów to z górnych balkonów czy okien trafią do ogródka pety, śmieci i różne inne niespodzianki, łącznie z tzw. pawiem po imprezce wyżej
6. Każdy kto minie ogródek za płotem będzie ci zaglądał, trzeba by było mury postawić, a to kosztuje
7. Będą ci zza płotu śmieci wrzucać
8. Nie pogrillujesz, bo wspólnota może mieć zakaz grillowania na terenie ogródków i balkonów
9. Mieszkania z ogródkiem są droższe
10. Płacisz większe podatki, bo masz większy udział w działce na której stoi dom
11. Strach przed włamaniem
12. Robactwo pcha się z podwórka do salonu
13. Np. w czasie imprezy z butami ładują ci sie wprost z ogródka do salonowego dywanu albo przejdą w brudnych butach po cały domu
14. Jeśli w bloku jest dużo dzieci i ty masz dzieci to spore szansa, że najwięcej będą wszyscy przesiadywać u ciebie, bo masz ogródek
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Mieszkam na 'wysokim' parterze, nad garażami. Wcześniej mieszkałam na 1 i ostatnim piętrze i mam porównanie.
Zalety:
-nie mam ogródka ale mam taras gdzie mieszczę komplet mebli wypoczynkowych i sporo pozostałej przestrzeni
-faktycznie, sąsiedzi nie narzekają, że za głośno chodzimy po domu bo pod nami tylko auta
-jako mama 2ki małych dzieci i posiadaczka psa cenię sobie niskie piętro. Kiedy winda jest nieczynna łatwiej jest mi wnieść wózek czy samego niemowlaka do mieszkania
-kiedy mamy gości do późnych godzin wieczornych wychodząc nie budzą całej klatki
-lżej wnieść zakupy z auta
-jako, że to wysoki parter to nikt nie zagląda nam w okna
-mam bardzo fajnych sąsiadów, życzę takich każdemu, więc jak któryś akurat kiedy wypoczywam na tarasie wyjdzie na balkon to się serdecznie przywita a mnie nie interesuje czy słucha o czym rozmawiam czy nie
-fakt, taras czy ogródek to jest pretekst do spotkań dla dzieci ale.. ja tam wolę kiedy spotykają się u mnie;) mam swoje na oku a i one są szczęśliwe, że mogą ugościć
-na wyższych piętrach jest się bardziej anonimowym wśród sąsiadów a na parterze częściej mija się wszystkich. Przynajmniej znam środowisko, w którym mieszkam
-może to moje szczęście ale nie mam kipów na balkonie czy śmieci
wady:
-brak
-podatek od gruntu w dalszym ciągu na tyle mały, że nie powinien być znaczący przy wyborze (ok 20zł rocznie)

gdybym ponownie miała wybierać wybrałabym tak samo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Dom i mieszkanie

Nieruchomości, kredyty itp. (219 odpowiedzi)

Cos na poczatek na temat MdM. Koniec Mieszkania dla młodych. Co proponuje PiS? Jeden z...

Ubezpieczenie mieszkania (123 odpowiedzi)

chcemy ubezpieczyć mieszkanie ale nie wiem gdzie najlepiej i w miare cenowo , fajna bylaby opcja...

Kiedy likwidować grzyba? (9 odpowiedzi)

Pojawił nam się grzyb, kupiliśmy preparat pleśniobójczy. Z dnia na dzień jest coraz większy (w...

do góry