Odpowiadasz na:

Re: no stress!

Moja szynszyla dostała mi się całkiem przypadkiem - dostałam ją od Pani, której znajome miały się nią opiekować. Kiedy okazało się, że jest ciężarna, po prostu małego szynszylka oddały jej mówiąc,... rozwiń

Moja szynszyla dostała mi się całkiem przypadkiem - dostałam ją od Pani, której znajome miały się nią opiekować. Kiedy okazało się, że jest ciężarna, po prostu małego szynszylka oddały jej mówiąc, że jak go nie zabierze to go wystawią na trawnik... To już chyba komentarza nie wymaga. Dodam, że panie studiowały medycynę więc jakby "pomoc" powinny mieć we krwi. Więc skoro tak bezdusznie chciały się obejść z maluszkiem-szynszylkiem to mama trafiła do mnie. A żeby się nie smuciła - kupiłam jej "siostrę" :))

zobacz wątek
12 lat temu
~M30+

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry