Widok
Znalazłam pracę kilka dni temu,koło domu na szczęście i w moich niezbyt dyspozycyjnych godzinach,ale odpowiada to pracodawcy puki co.Po bilety to i byśmy wpadli nawet jakoś,ale kurcze nie mamy nikogo do dziecia naszego.
Wprowadziliśmy się tu ze względu na męża pracę,dołączyłam z dzieckiem żeby nie żyć osobno.Cała rodzina,znajomi i dotychczasowe życie zostało 200km.za nami.Nikogo tu nie mamy i nie znamy,ale mamy siebie i ogóry kiszone:-)
Dzięki za miły gest
Wprowadziliśmy się tu ze względu na męża pracę,dołączyłam z dzieckiem żeby nie żyć osobno.Cała rodzina,znajomi i dotychczasowe życie zostało 200km.za nami.Nikogo tu nie mamy i nie znamy,ale mamy siebie i ogóry kiszone:-)
Dzięki za miły gest
Czasem gubię się w życiu,czasem upadam
Czasem się wspinam do góry
Lecz chcę być szczęśliwa
Czasem się wspinam do góry
Lecz chcę być szczęśliwa
Rozumiem cię.Tylko pewnie nigdy nie będzie tak,że wszyscy potencjalni pracownicy będą jasno określać swoje warunki i nie przekroczą tej dolnej granicy.
Ja będę się cieszyła jak na ten czas zarobię min.1000zł.Przy tym,co mogę oferować.Kwestią są moje godziny pracy.Wygląda to dość elastycznie,mogę zrobić sobie przerwę i odebrać dziecko.Od czasu do czasu pewnie nie będzie kłopotu jak będę potrzebowała 1-2dni wolnego,żeby jechać do domu itp.(dom jest tam z kąd pochodzę,tu tylko mieszkam).
Ja będę się cieszyła jak na ten czas zarobię min.1000zł.Przy tym,co mogę oferować.Kwestią są moje godziny pracy.Wygląda to dość elastycznie,mogę zrobić sobie przerwę i odebrać dziecko.Od czasu do czasu pewnie nie będzie kłopotu jak będę potrzebowała 1-2dni wolnego,żeby jechać do domu itp.(dom jest tam z kąd pochodzę,tu tylko mieszkam).
Dzamila ,jestem w bardzo podobnej sytuacji,tylko że następny dzidziuś już na dniach się rodzi i plany o pacy na razie muszę zostawić na później.Trzymam za ciebie kciuki,gdybyś potrzebowała czegoś lub p prostu pogadać,pisz-jestem ze Śródmieścia więc możemy się nawet kiedyś spotkać i pogadać:)Cieszę się,że ogarnęłaś ta pracę:)
To masz słabe podejście. Tak jak 80% naszego społeczeństwa. Gwarantuję Tobie, że za 5 lat z takim podejściem będą ci dawać 2 zł na rękę a ty nawet nie zauważysz jak dałaś się sfrajerzyć (mało tego, jeszcze ich w rękę pocałujesz). Sorry za mocne słowa, ale Pan Spawalnik miał rację. I nie tłumacz się dzieckiem, bo ja też mam 10 miesięcznego synka i z żoną nie pracujemy. Nie pracujemy - bo olaliśmy ten chory system. Tutaj lepiej nic nie robić. Będę brutalny, więcej wyciągniesz handlując książkami na tablica.pl niż pracą na nocki w tesco. Trzeba się cenić. Niech system szuka kogoś innego.