Widok

mp3-ka na rower

Jaki macie sprzecik do słuchania muzyczki na rower?
Niewiem czy niekupic zwykłej mp3ki czy słuchawek bezprzewodowych... co myslicie??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Takie osoby jak najbardziej mogą, ale powinny być szczególnie ostrożne, co chyba jest jasne....Co za pytanie wogle...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Z dyskusji wynika, ze np. osoby głuchonieme nie mogą jeździć rowerem?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
5000km/rok i zawsze mi mp-3 a w niej najczęściej radio gra - głównie ulice/asfalty -i tak od lat. A żeby widzieć co jest z tyłu to mam porządne lusterko - i patrzę w nie jednym okiem ok 40% czasu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie no, chłopaki, dowcip macie ostry, jak brzytwa.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja również choć bardzo lubię słuchać spacerując, to równocześnie sporo jeżdżę, i normalnie, bałbym się. To jak by zasłonić jedno oko, czy co. Nic nie słyszysz. Ew. zestaw z głośniczkiem montowany na kierownice, można dostać.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
no i dobrze ,że nam powiedziałaś miedzy wierszami o tym GAP ie
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Generalnie, mam wrażenie, że słuchanie muzy na rowerze przez słuchawki jest nielegalne.

Serio!?!?!?!?!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Generalnie, mam wrażenie, że słuchanie muzy na rowerze przez słuchawki jest nielegalne. Co nie zmienia faktu, ze kiedy jadę sama, słucha jakiejś nawalanki podbijającej tempo. No, nie za głośno, bo mam instynkt samozachowawczy.

Na szosie tylko prawym uchem, bo lepiej słyszeć mijające nas z lewej auta.

No i miałam raz już straty - jechałam do pracy przez TPK i kurka wodna, zamocowane do ściągaczy na kask dżinsy mi wypadły i nawet nie usłyszałam. Potem wróciłam tą samą trasą, licząc, że ludzie będą mieli obrzydzenie do używanych przez niewiadomo kogo gaci. No ale najwidoczniej dla kogoś GAP to była marka;).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jesteście tak przerażeni rzeczywistością że zdrowy rozsądek wam zanikł.
Poprawni politycznie i pytający czy to aby bezpieczne?!?!!?
Bo to nie jest trendy brać życie logicznie tylko jak mamisynki (mopsiki) je roztrząsać.
Weźcie się w garść jeden z drugim. Jak komuś pasuje to słucha, nie to nie. A nie wymuszajcie idiotycznymi argumentami poprawności politycznej na rowerze.
Nie przymierzając jak typ z ZOO, współczuję dziecku chwili traumy ale miałem większą jak mi sąsiadka w ucho dałą za rzucanie kamieniami. A matka poprawiła za głupie pomysły. Pastucha to się samemu w rękę brało dla pokazania kto jest twardszy.
So, żeby nie zaczynać zdania od więc, każdą mp3 a najlepiej telefon w kieszeń na plecy i Du hast na podjazd z Doliny Radości na słowaka na maksa.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Na ulicy i miejscach " niebezpiecznych " słucham tylko 1-ym uchem ,,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam metalowego philipsa i słuchawki douszne tdk. Kabelek puszczony pod bluzą a odtwarzacz siedzi spokojnie w tylnej kieszeni.

Nigdy nie miałem z powodu muzyki żadnego wypadku, moim zdaniem wystarczy przestrzegać podstawowych przepisów drogowych, a na ruchliwych deptaczkach zachować szczególną uwagę i mieć ograniczone zaufanie do wszystkich ludzi. A na kobiety trzeba zawsze brać poprawkę jak i na rolkarzy i dzieci i kierowców, choć Ci ostatni i tak jak chcą to postawią na swoim i wypadek murowany.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kiedyś jeździłem z jedną słuchawką w uchu (zestaw słuchawkowy do telefonu) i słuchałem sobie muzyki z taką głośnością żeby wszystko inne też słyszeć. Od pewnego czasu jakoś mi się odwidziało słuchania muzyki podczas jazdy rowerem i wkładam słuchawkę tylko jak ktoś zadzwoni. Dźwięki lasu są o wiele przyjemniejsze a w mieście wolę większą uwagę poświęcić na otaczające mnie zewsząd niebezpieczeństwa :)

Pozdrawiam wszystkich aktywnych
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dojeżdżam wzdłuż Słowaka. Bez słuchawek bo chcę żyć i być sprawny!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Generalnie wszystko było by z muzyką na rowerze ok, gdyby nie to, że jednak większość * słucha jej tak głośno w słuchawkach, że jadąc 5m dalej też ją słyszę i nikt mi nie powie, że taka osoba zareaguje na jakikolwiek dźwięk, nie mówiąc o dzwonku, samochodu jadącego z boku też nie usłyszy.

Jak mi jakiś łoś z słuchawkami na uszach wpadnie pod koła to jeszcze go dobiję, żeby więcej zagrożenia nie stwarzał :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeżdżę ze słuchawkami na uszach i zdaję sobie sprawę z zagrożenia, dlatego słucham nie muzyki lecz audiobooka, więc dociera do mnie sporo odgłosów z zewnątrz. Polecam klips na kabelku od słuchawek służący do przyczepienia do fragmentu ubrania. Niektórzy producenci słuchawek dołączają taki do zestawu. Mp3 mam w kieszeni koszuli na piersi, kabelek przyczepiony klipsem do kołnierza z tyłu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
mozna sluchac muzyki i byc ostroznym,zreszta osoby nie slyszace tez jezdza na rowerach ..i jakos daja rade ,prawda??:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
ipodzik i słuchawki douszne, te małe takie, najlepszy dźwięk i wsio... jak się ma mózg, to wszystko da się połączyć... :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nauka Ci nie pomoże jak taka osoba raptownie wjeżdża na lewą stronę ścieżki pod twoje koła. CHyba, ży masz taką intuicję, że wiesz kiedy Ci wjedzie pod koła:) A może udzielisz mi lekcji?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak, to prawda ,każdy kto jak slucha muzyki to przestaje widziec i myslec a takze zaplatuje sie w kable od słuchawek nie powienien słuchac muzy na rowerze . Cała reszta ( łacznie ze mna ) może spokojnie zakładac i jechac :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
skoro miałeś wiele takich sytuacji to powinieneś już dawno nauczyć się jak przetrwać w miejskiej dżungli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
do góry