Widok
Czyżby to Pani Doktor tu się wypowiadała? Przecież wiadomo, że mało kto chce do niej chodzić, więc brak "sztucznego tłumu" pod gabinetem nie jest spowodowany jej świadomym działaniem, tylko tym, że do niej nikt nie chce chodzić. Ten "inny lekarz" jest o niebo bardziej empatyczny, przyjemny i lepszy merytorycznie.